Zamknij

Podróżnicy chwalą Bory. Miejsce o potencjale turystycznym

14:23, 08.10.2021 | K.T
Skomentuj W Bysławiu i Lubiewie Kobusowie podzielili się z dziećmi swoimi muzycznymi wrażeniami z podróży po: Afryce, Azji i Ameryce.
REKLAMA

Promują rodzinne podróżowanie – nie tylko po egzotycznych krajach, ale i po Polsce. I tak m.in. Bory Tucholskie są dla Kobusów miejscem o ogromnym potencjalnie turystycznym. Tym razem jednak nie przyjechali zwiedzać. Pojawili się, aby wraz z uczniami odkrywać muzyczny świat.

W ostatnich dniach września Lubiewo i Bysław odwiedzili Anna i Krzysztof Kobusowie – małżeństwo, które wraz z dziećmi podróżuje po całym świecie. Rodzina bardzo często odwiedza także przeróżne miejsca w Polsce i odkrywa lokalne perełki na terenie całego kraju.

Zdaniem państwa Kobusów Bory Tucholskie to piękne i wyjątkowe miejsce z ogromnym, turystycznym potencjałem. Na swoim blogu www.planetakobusow.pl szeroko opisują nasze lokalne atrakcje turystyczne [...]. Dobrze czują się w terenie. Zwracają uwagę na różnicę między podróżowaniem a turystycznymi wyjazdami i zdecydowanie stawiają na to pierwsze. Efektem ich wypraw jest prężnie działający blog, wiele wydanych poradników podróżniczych, a także szeroka oferta warsztatowa

– relacjonuje Izabela Kotlęga, specjalistka ds. promocji i animacji z Bibilioteki – Centrum Kultury i Promocji Gminy Lubiewo. Jak dodaje, Kobusowie na swoi  bloku promowali m.in. Fojutowo, jako niezwykle ciekawą atrakcję turystyczną.

Skrzynie pełne instrumentów

Właśnie ze względu na spotkania warsztatowe podróżnicy pojawili się w gminie Lubiewo. Dźwięki z całego świata wypełniły B-CKiP (30 września) oraz filię biblioteki w Bysławiu (29 września). Anna i Krzysztof Kobusowie poprowadzili warsztaty pt. „Muzyka Świata” dla uczniów młodszych klas z tutejszych szkół podstawowych.

W Bysławiu i Lubiewie podzielili się z dziećmi swoimi muzycznymi wrażeniami z podróży po: Afryce, Azji i Ameryce. W kilku skrzyniach przywieźli instrumenty z całego świata: różnego rodzaju grzechotki, dzwoneczki, bębny, kołatki, kije deszczowe, gongi, czy tybetańskie misy. Muzyka i pierwsze rytmiczne dźwięki narodziły się z prostych, codziennych przedmiotów. Uczestnicy warsztatów poznali całe mnóstwo instrumentów z różnych stron świata, a także zagrali na nich podczas parady i dźwiękowej opowieści.

Najbardziej zaskakującym instrumentem były tybetańskie misy, których dźwięk służy do masażu! Taki muzyczny masaż to głęboko relaksujący zabieg, który porusza dobroczynną wibracją każdą komórkę organizmu. Masaż ten jest dla każdego, kto chce doświadczyć piękna i harmonii w swoim życiu

– dodaje Izabela Kotlęga.

Warsztaty to część dużego projektu "Poznawanie przez podróżowanie", który cały czas realizowany jest w B-CKiP. Dofinansowanie pochodzi z ministerstwa kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

Uczestnicy warsztatów sprawdzili, jak gra się na oryginalnych: grzechotkach, dzwoneczkach, bębnach, kijach deszczowych, gongach czy tybetańskich misach.

 

Dzieci szybko dały się wciągnąć w muzyczny świat.

Fot. B-CKiP

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%