Zamknij
REKLAMA

Miłość do sztuki zaszczepiła w niejednym sercu

13:17, 24.11.2021 | .
Skomentuj
REKLAMA

Łucja Ryszkowska - nazywana w lokalnym środowisku "panią Lucyną" - aż 17 lat prowadziła zajęcia plastyczne w Gminnym Ośrodku Kultury w Cekcynie. Zastąpiła ją Emilia Gołąb.

Zajęcia dla dzieci, Akademia Plastyczna Odważnych dla dorosłych - Łucja Ryszkowska, zwana powszechnie "panią Lucyną", od wielu lat propaguje miłość do sztuki, współpracując z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Cekcynie. Wcześniej pracowała jako nauczycielka w Szkole Podstawowej w Cekcynie, a zajęcia w GOK-u prowadziła od 2004 roku. Niedawno zastąpiła ją Emilia Gołąb. Pracownicy ośrodka kultury podkreślają, że przez 17 lat pracy w ośrodku kultury pani Lucyna w niejednym sercu zaszczepiła miłość do sztuki.

- Od samego początku potrafiła zgromadzić przy sobie sporą liczbę dzieci. Zawsze uśmiechnięta, otwarta i pomocna - mówi Izabela Złotowska, dyrektor GOK-u w Cekcynie. - Potrafiła wydobyć z uczestnika zajęć to, czego on sam nie widział. W każdym dostrzegała talent. Nawet, gdy ktoś miał go bardzo mało, pani Lucyna tak poprowadziła daną osobę, że czasami mimo dotychczasowego braku wiary w swoje zdolności i umiejętności, sama się o nim przekonywała i zaczynała wierzyć w siebie - dodaje.

Dzięki zaangażowaniu pani Lucyny w rozwój aktywności plastycznej Gminny Ośrodek Kultury otrzymał w 2009 r. nagrodę "Złotej pracowni" w XVIII Wojewódzkim Przeglądzie Plastycznej Twórczości Dzieci i Młodzieży „Kameleon”. Uczestnicy warsztatów wielokrotnie brali dział w konkursach plastycznych na różnych szczeblach i za każdym razem kilka osób zdobywało nagrody.

Praca z dziećmi i dorosłymi

- Już nieraz wspominała, że czas posmakować emerytury, ale nie wyobrażaliśmy sobie GOK-u bez niej. Bo to nie były same zajęcia. To było wsparcie podczas organizacji imprez, dożynek, różnych spotkań - podkreśla Izabela Złotowska. - Zawsze dbała o to, aby we wnętrzu GOK-u prace jej wychowanków były wyeksponowane. Poza tym, wiele razy siedziała w domu i wycinała, malowała, aby efekt końcowy był perfekcyjny. I tak było, tego też uczyła innych. Przy niej same poznałyśmy niektóre formy sztuki, uwrażliwiła nas, na co zwracać uwagę przy tworzeniu wystaw - dodaje.

Pani Lucyna przez wiele lat prowadziła zajęcia dla dzieci i młodzieży. Pasją do sztuki zaraziła też dorosłych - stworzona została Akademia Plastyczna Odważnych.

- W akademii zgromadziło się niemałe grono pań, które początkowo z dozą nieśmiałości pojawiały się na zajęciach, ale osobowość pani Lucyny robiła swoje. Z czasem zaczęły się czuć jak u siebie w domu i o to chodziło - podkreśla dyrektorka ośrodka kultury. - Z kolei małe dzieci, które od wczesnego wieku chodziły do nas na różnego rodzaju zajęcia, nawet gdy już opuściły szkolne mury, wracały do nas. Na zajęciach u pani Lucyny młodzi dzielili się swoimi przeżyciami i nadal malowali, co im w duszy grało - mówi, dziękując Lucynie Ryszkowskiej za ogromny wkład pracy w działalność GOK-u.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%