Mieszkanka Raciąskiego Młyna, Jadwiga Gerber zaledwie kilka dni temu obchodziła swoją 100 rocznicę urodzin. Życzenia z okazji jej święta złożyli specjalnie zaproszeni przez jubilatkę goście.
Jubilatka sama przygotowała listę gości
Jadwiga Gerber urodziła się 31 października 1912 roku. Pochodzi z Sicin. W Raciąskim Młynie mieszka od czasu ślubu z Łucjanem Gerberem, czyli od 1939 roku. Ma świetną pamięć zarówno do wydarzeń z czasów swojej młodości, jak i tego, co dzieje się obecnie.
Najlepszym tego przykładem jest fakt, że sama ułożyła listę gości, których chciałaby zobaczyć podczas swoich setnych urodzin. Mało tego, jej życzeniem było również to, aby wszystkie panie na jej imprezę przybyły w sukienkach lub spódniczkach!
Stara się być jak najbardziej samodzielna
Pani Jadwiga przez wiele lat pracowała w miejscowym majątku, który co rusz zmieniał swoich właścicieli, a następnie w Ośrodku Wczasowym w Raciąskim Młynie. Zajmowała się również domem oraz wraz z mężem wychowaniem dzieci – syna Mieczysława i córki Jadwigi. Obecnie jej pociechą są wnuki – Małgorzata, Anna i Mariusz.
Stulatka w chwili obecnej mieszka sama. Stara się być jak najbardziej samodzielna. Jednak jej najbliżsi odwiedzają mamę i babcię, kiedy tylko mogą. Każdego dnia kilka godzin poświęca jej też opiekunka – Beata Twardokus. Dla pani Beaty Jadwiga Gerber jest niczym członek rodziny. Codziennie razem bez względu na pogodę wyruszają na spacer i spędzają wspólnie wiele chwil. Stulatka jest znana w całej okolicy ze swojego przyjaznego charakteru, uprzejmości oraz bezinteresownej pomocy, na którą każdy z jej strony może liczyć.
Sekret tkwi w źródlanej wodzie?
Setne urodziny pani Jadwigi zainicjowała okazjonalna msza św. z udziałem przyjaciół, rodziny oraz samej jubilatki. Natomiast dalsza część uroczystości odbyła się na terenie Leśnego Folwarku w Raciąskim Młynie. Organizatorem imprezy połączonej z poczęstunkiem byli właściciele agroturystycznego ośrodka – Bożena i Jerzy Hoppe oraz rodzina stulatki. Były życzenia od licznie przybyłych gości oraz toast na zdrowie pani Jadwigi. Potem swoje pięć minut mieli fotografowie, bowiem jednym z życzeń jubilatki były pamiątkowe zdjęcia z rodziną oraz wszystkimi uczestnikami tej niesamowitej imprezy. Udział w tak wyjątkowym jubileuszu skłonił też gości do wspomnień oraz pytań kierowanych do samej bohaterki dnia. Wśród nich pojawiło się pytanie, co pani Jadwiga robi, że tak świetnie się trzyma.
– Codziennie piję źródlaną wodę – przyznała jubilatka.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz