Pierwszy z rodziny płomienie zobaczył 15-letni syn. Pobiegł do domu i kazał matce uciekać. Chwilę później chałupa stała w ogniu. Trzaskał eternit na dachu. Pożar zniszczył wszystko. Meble, sprzęty, ubrania, pamiątki... Tylko ludziom nic się nie stało.
p { margin-bottom: 0.21cm; }
W sobotni poranek (1 września) Hanna Fierek leżała w łóżku w swoim domu w Zazdrości w gminie Śliwice. Czytała książkę. Mąż i dwaj mieszkający z rodzicami synowie byli w pracy.
– 15-letni Mateusz pomagał sąsiadom przy budowie domu – opowiada pani Hanna. – Sąsiadka dostrzegła, że z naszego komina wydobywają się dym i płomienie. Zapytała syna, czy palę w piecu.
Gdy chłopak zobaczył, co się dzieje, pobiegł do domu.
– Słyszałam trzaski, ale sądziłam, że to psy się bawią – wspomina Hanna Fierek. – Wtedy wbiegł syn i powiedział, że pali się w jednym z pokoi. Wyciągnął mnie na pole obok domu. Chciałam wrócić po portfel, ale mi nie pozwolił.
Pani Hanna wspomina, że gdy po 15 minutach pojawiła się straż, dom stał już w płomieniach. Z hukiem pękał eternit na dachu.
– Kiedy przyjechałem, strażacy dogaszali pożar – dodaje jej mąż Andrzej Fierek, który wraz z jednym z synów pracuje w zakładzie w pobliskiej Sarniej Górze.
Pożar gasiły zastępy: państwowej straży w Tucholi oraz OSP w Śliwicach, Lińsku i Łążku (powiat świecki).
– Akcja była utrudniona, ponieważ w domu znajdowała się butla gazowa – podkreśla Krzysztof Łangowski, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Tucholi. – Musieliśmy ją schłodzić i jak najszybciej wynieść na zewnątrz. Gdyby temperatura butli zbytnio wzrosła, wybuchłaby. Strażacy zostaliby ranni, a i ogień mógłby być dużo większy.
To był trzeci pożar
Druhom udało się uratować z domu dokumenty i talerze. Ogień przetrwały owoce i mięso, schowane w zamrażarce.
– Biblia zachowała się cała – dodają małżonkowie. – Plecak syna z wszystkimi zeszytami, który był schowany w szafce, też jest nietknięty. Jednak książki do gimnazjum spłonęły.
Rodzina straciła cały dobytek, ale już znaleźli się chętni, by jej pomóc. Pani Hanna pokazuje stół i krzesła, który otrzymali od lokalnego przedsiębiorcy. Kto inny ofiarował im tapczan, ubrania.
– Sąsiedzi bardzo dużo nam pomogli – podkreśla kobieta. – Przecież ja wyszłam z domu w koszuli nocnej. Jedna z sąsiadek dała mi ubranie, inna tabletkę na uspokojenie. Zajęli się mną, żebym nie patrzyła jak płonie mój dom.
Dom państwa Fierków był ubezpieczony. Rodzina właśnie czeka na decyzję w sprawie odszkodowania. Ze wstępnych szacunków wynika, że straty wynoszą 70 tys. zł.
– Nie odbudujemy domu. Wystarczy tych pożarów – mówi pan Andrzej i wyjaśnia, że pierwszy raz chałupa paliła się, gdy był dzieckiem. Za drugim razem iskra od komina „przeskoczyła” na drewniany dach domu.
Okoliczności sobotniego pożaru ma wyjaśnić policyjne dochodzenie.
– Przypuszczalnie ogień wybuchł z powodu zwarcia instalacji elektrycznej – mówi Krzysztof Łangowski. – Prawdopodobnie w sprawie zostanie powołany biegły.
Zorganizowali zbiórkę
Rodzina znalazła schronienie w pobliżu zgliszczy, w domu ojca pana Andrzeja. Chce wyremontować strych i zamieszkać tu na stałe. Pomoc pogorzelcom zadeklarował Daniel Kożuch, wójt gminy Śliwice. Ośrodek Pomocy Społecznej w Śliwicach prowadzi zbiórkę sprzętów AGD, materiałów budowlanych i innych przedmiotów, które przydadzą się rodzinie. Z placówką można kontaktować się od poniedziałku do piątku w godz. 7.00-15.00 osobiście w siedzibie przy ul. ks dr. Sychowskiego 28 albo telefonicznie – 52 33 40 729 lub 52 33 40 739. Podobną zbiórkę zamierza zorganizować parafia w Łążku, do której należą mieszkańcy Zazdrości. W niedzielę, 23 września po mszy św. w kościele w Śliwicach będzie można wrzucić do puszki datki dla pogorzelców.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz