Śliwickie przedszkole samorządowe już od dziesięciu lat nosi nazwę ?Borowiaczek?. Z tej okazji z pompą świętowali: dzieci i ich rodzice, pracownicy placówki oraz zaproszeni goście.
p { margin-bottom: 0.21cm; }
Jubileuszowa uroczystość odbyła się w sobotę, 23 czerwca. Najpierw dzieci i dorośli wzięli udział w mszy św. w miejscowym kościele, a następnie ulicami wsi przemaszerowali do przedszkola, gdzie odbyło się dalsze świętowanie.
Tańce, jadło i zwierzęta
W przygotowanie obchodów zaangażowani byli nie tylko pracownicy, ale także rodzice maluchów. To już tradycja w placówce. Dorośli wspólnie pracowali przez kilka tygodni. W sobotę kilkanaście mam z rady rodziców wystąpiło na scenie mówiąc i śpiewając w gwarze borowiackiej. Razem z nauczycielkami wykonały przyśpiewkę borowiacką. Dwie inne mamy powiedziały zabawny dialog, a inna matka zaśpiewała psalm podczas nabożeństwa. Dzieci też nie próżnowały. Zaśpiewały i zatańczyły borowiackie tańce.
- Rodzice upiekli tradycyjne drożdżówki, ciasta z owocami, strudle oraz chleby. Postarali się o swojskie masło, przynieśli ukiszone przez siebie ogórki, przygotowali smalec, szandary, kluski ziemniaczane – wylicza pełna podziwu Ilona Kiełpińska, dyrektorka „Borowiaczka”. - Stoły wręcz uginały się od jedzenia. Oczywiście przedszkolne kucharki też miały w tym swój udział.
Po posiłku uczestnicy obchodów mogli zwiedzić regionalną ekspozycję w „Borowiaczku”.
- W jej przygotowaniu również pomogli rodzice. Przynieśli naczynia borowiackie, lniane obrusy, kwiaty... a nawet zwierzęta do wystawki leśnej – zaznacza dyrektorka.
Mają własne stroje
Pewnie nie odbyłaby się taka uroczystość, gdyby 10 lat temu nie miały miejsca konsultacje, a także plebiscyt, podczas którego pracownicy przedszkola i rodzice maluchów głosowali na imię dla placówki. Następnie rady rodziców i pedagogiczna wysłały wniosek do Rady Gminy Śliwice. Wiosną 2002 roku rajcy nadali przedszkolu imię „Borowiaczek”. I się zaczęło!
- Od 12 lat realizujemy program mojego autorstwa „Jak pokochać Bory Tucholskie?” – opowiada Ilona Kiełpińska. - Dzieci poznają gwarę borowiacką, tańce, przyśpiewki. Co roku kolędujemy, chodzimy z kogucikiem, wspólnie obchodzimy Boże Narodzenie, Wielkanoc oraz zapusty i dożynki. Dzieci w praktyce dowiadują się w jaki sposób wypiekany jest chleb oraz poznają zanikające zawody.
Każdy przedszkolak ma własny borowiacki strój, który ubiera podczas ważnych świąt obchodzonych w przedszkolu oraz przedstawień przygotowywanych przez placówkę. Od czasu jubileuszu borowiackie stroje mają również wszystkie pracownice przedszkola.
- Wszystkie wartości, które pragniemy wszczepiać naszym dzieciom, muszą najpierw być autentycznymi wartościami nas wychowawców – podkreśla Ilona Kiełpińska. - I tak jest. W przeciwnym razie cała ta nauka i przekazywanie nawet najpiękniejszych treści byłaby tylko czczym gadaniem.
Stowarzyszenie przyjaciół
Niedawno powstało Stowarzyszenie Przyjaciół Borowiaczka. Tuż przed jubileuszem organizacja została zarejestrowana w sądzie i ma już numer KRS – 0000422311. Od przyszłego roku będzie mogła otrzymywać pieniądze z jednego procenta podatku. Datki zostaną przeznaczone m.in. na doposażenie placówki w zabawki i nowoczesne pomoce dydaktyczne. Wkrótce organizacja będzie miała własne konto bankowe.
W zarządzie stowarzyszenia zasiadają mamy przedszkolaków. Prezesem jest Emilia Thoms. Kto jest chętny, może wstąpić do organizacji. Zainteresowani powinni kontaktować się z „Borowiaczkiem” pod numerem tel. 52 33 40 091.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz