W poniedziałek ktoś zdemolował ratunkowe lądowisko dla helikopterów w Tucholi. W nocy śmigłowiec, który służy ratowaniu życia, tam nie wyląduje.
Na lądowisku dla śmigłowców ratunkowych znajdującym się w Tucholi na ul. Witosa ktoś kompletnie zniszczył lampy. Wszystkie! Wszędzie porozrzucane było szkło, zniszczono żarówki.
Obraz totalnej głupoty - mówią na to nasi rozmówcy i nie można się z nimi nie zgodzić. Ten akt wandalizmu zagraża teraz w praktyce wszystkim. Bo trudno powiedzieć, kto nagle w nocy może potrzebować pomocy śmigłowca ratunkowego. Ten musiałby lądować właśnie tutaj.
W najnowszym numerze "Tygodnika", który od czwartku będzie w sprzedaży rozmawiamy z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego. Jest opis całej sytuacji, są pierwsze wnioski. Zachęcamy do przeczytania całego tekstu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz