Janusza Kiedrowskiego żegnały tłumy - najbliższa rodzina, delegacje władz różnego szczebla, radni, kontrahenci, przedstawiciele służb mundurowych. Swojego szefa przyszli też żegnać pracownicy.
Uroczystości żałobne odbywały się w parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Bysławiu. Część uroczystości, ze względu na obecność delegacji z zagranicy, księża tłumaczyli na język niemiecki i angielski. W imieniu władz od szczebla gminnego do wojewódzkiego Janusza Kiedrowskiego żegnał wójt gminy Lubiewo Michał Skałecki. Mówił o zasługach zmarłego, wyróżnieniach i charakterze.
- Miarą wartości człowieka jest rozmiar pustki jaką po sobie pozostawia - mówił.
W najnowszym papierowym wydaniu "Tygodnika" relacjonujemy uroczystości pogrzebowe, ale także wspominamy zmarłego przedsiębiorcę. Rozmawiamy z synem Miłoszem Kiedrowskim, starostą tucholskim Michałem Mrozem i wójtem gminy Lubiewo. Przypominamy historię firmy Pana Janusza, jej początki, piszemy o przełomowych momentach jego działalności i przyszłości przedsiębiorstwa.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz