Wiadomości

Zamknij

Obawy mieszkańców a biometanownia w Trutnowie

Anna Lipska Anna Lipska 09:14, 06.07.2026 Aktualizacja: 09:14, 06.07.2026
Skomentuj Obawy mieszkańców a biometanownia w Trutnowie Fot. Anna Lipska

W Lubiewie doszło do spotkania mieszkańców przeciwnych powstaniu biometanowni w Trutnowie z osobami odpowiadającymi za jej budowę oraz radnymi. Choć trwało ono ponad 3 godziny, to w żaden sposób nie uspokoiło lokalnej społeczności.

Rozmowy dotyczące planowanej inwestycji odbyły się w ramach wspólnego posiedzenia komisji stałych Rady Gminy Lubiewo. Wzięli w nim udział przedstawiciele mieszkańców gmin: Lubiewo, Świekatowo, Lniano i Cekcyn, a także reprezentanci biura projektowego Grupy PTX.

Emocje wywołała już sama pora obrad – godzina 8:00 w środku tygodnia. Zainteresowani tematem domagali się otwartego spotkania informacyjnego w godzinach popołudniowych w większej sali. Przewodniczący Rady Gminy Lubiewo Krzysztof Zielazny tłumaczył, że radni i komisje pracują wtedy, gdy otwarty jest urząd. Joanna Jastak zadeklarowała jednak, że zorganizuje takie spotkanie w B-CKiP Gminy Lubiewo – najprawdopodobniej w pierwszej połowie sierpnia.

Zapowiedź pełnego raportu

We wtorek (30 czerwca) wójt przedstawiła harmonogram działań administracyjnych, które rozpoczęły się 27 kwietnia. Wtedy wpłynął wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji. Do urzędu w Lubiewie przysłano też kilkadziesiąt wniosków od mieszkańców oraz organizacji, w tym od Towarzystwa Rozwoju Gminy Świekatowo i Stowarzyszenia Marzenia, z prośbą o dopuszczenie do udziału w postępowaniu, udzieleniu informacji o jego przebiegu i obowiązku sporządzenia raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko.

Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Tucholi oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy wskazały już na taką konieczność. Wody Polskie oraz urząd marszałkowski przesunęły czas na wydanie opinii, co wydłużyło całe postępowanie do końca sierpnia. Wójt zapewniła, że po zebraniu kompletu dokumentów także ona zażąda pełnego raportu, w którym miałyby znaleźć się również uwagi ze strony zaniepokojonych mieszkańców.

Sugestie o korzyści z inwestycji

Damian Łysek z gminy Świekatowo poinformował o powołaniu komitetu protestacyjnego, który został założony głównie ze względu na niedostateczną ilość informacji na temat inwestycji. Sebastian Krupa (Stowarzyszenie Marzenia) i Karol Szczęsny (sołtys Lipienicy w gm. Świekatowo) komentowali, że radni zostali wybrani w wyborach przez ludzi, którzy im zaufali. Dlatego powinni wsłuchać się w głos protestujących.

Reprezentująca urząd gminy mecenas podkreśliła, że na obecnym etapie prawo nie pozwalana natychmiastowe odrzucenie wniosku inwestora, a wszelkie decyzje muszą mieć twarde podstawy w przepisach, by nie zostały uchylone przez wyższe instancje.

Pytanie lub sugerowanie państwu radnym, że mają z tego jakieś korzyści, jest bardzo nie na miejscu [...]. Proszę wziąć pod uwagę, że zarówno państwa radnych, jak i panią wójt obowiązują wszystkie przepisy ustaw. Proszę docenić to, że po pierwsze organ dopuszcza do udziału w sprawie każdego, kto o to wnosi. Chyba, że są jakieś przeciwwskazania

– podnosiła dalej mecenas.

Maciej Kowalski z gminy Lubiewo przywołał z kolei popularne hasło: „las was powita, a ludzie ugoszczą”. Planowaną instalację określił mianem „przemysłowej” – ze względu na jej moc. Argumentował, że sprzeciwiający się budowie biometanowni są zobowiązani wobec swoich rodziców i dzieci do zachowania lokalnego dziedzictwa.

Dlaczego ta lokalizacja? Skąd będą substraty?

Przedstawiciel biura projektowego Grupy PTX Michał Szczepański przekonywał, że działka, na której ma stanąć biometanownia jest „oddalona stosunkowo daleko od zabudowy mieszkaniowej”. Istnieje tam również las, który ma pełnić barierę od hałasów, dźwięków i zmian krajobrazu. Trzeci kluczowy argument, by biometanownia powstała w opisywanej lokalizacji dotyczy bliskości sieci gazowej i stacji redukcyjnej.

Jednym z głównych wątków,który powracał, było pochodzenie wsadu (substratu) do instalacji. Przypomnijmy, że biometanownia w Trutnowie ma mieć moc do 1200 m3/h. Rocznie ma przyjmować 150.000 ton substratów. Szymański twierdził, że inwestor ma zabezpieczone w różnych formach już około 80 procent wsadu, który pochodzić będzie głównie z obszaru ok. 25 km od instalacji. Podczas dyskusji nie podał jednak lokalizacji gospodarstw i dostawców. Cztery główne grupy wsadu to:obornik, gnojowica, odpady z przetwórstwa owocowo-warzywnego i odpady spożywcze, w tym część odpadów pochodzenia zwierzęcego. To wynika z definicji „odpadów spożywczych”.

Mieszkańcy i radni zwracali uwagę, że w naszym regionie systematycznie spada liczba gospodarstw hodowlanych. Oborniki gnojowica są cennym nawozem, dlatego rolnicy niekoniecznie będą chcieli je oddawać. Ponadto w promieniu kilkudziesięciu kilometrów planowane są lub już działają inne biogazownie i biometanownie, które również będą potrzebowały substratu. Wójt stwierdziła, że firma powinna przedstawić bardziej szczegółowe informacje o źródłach wsadu. Ta kwestia ma być uzupełniona na kolejnym spotkaniu.

Przedstawiciel PTX przyznał, że zdecydowana większość masy substratu po procesie będzie opuszczała zakład jako poferment przeznaczony do nawożenia pól. Oznacza to, że tyle samo materiału będzie wyjeżdżało z zakładu, ile wcześniej zostało do niego przywiezione. Jak ma to wyglądać w rzeczywistości? Mowa tu o jednym/dwóch kursach na godzinę do biometanowni. Wszystko przy założeniu, że transport o masie 22 ton na kurs (naczepa, tzw. „łódka”) do instalacji odbywać będzie się w dni robocze (soboty tylko pomocniczo) od 6:00 do 20:00, a wyjątkowo 22:00.

Kim jest inwestor?

Jednym z dłużej omawianych tematów była kwestia tego, kto faktycznie stoi za planowaną budową biometanowni oraz jakie zaplecze finansowe posiada. Formalnym inwestorem jest spółka EneRog Sp. z o.o., która została powołana jako tzw. spółka celowa – przeznaczona wyłącznie do realizacji tej konkretnej inwestycji.

Usłyszeliśmy, że za opracowanie projektu i prowadzenie procesu przygotowawczego odpowiada Grupa PTX, która występuje jako podmiot koordynujący: dokumentację, proces projektowy, przygotowanie oraz prowadzenie inwestycji. Reprezentanci PTX zapewniali, że grupa realizuje projekty energetyczne od wielu lat i posiada doświadczenie w przygotowywaniu podobnych instalacji. Oznacza to, że EneRog Sp. z o.o. jest inwestorem i podmiotem realizującym biometanownię w Trutnowie powołanym przez Grupę PTX.

Mieszkańcy zwracali uwagę,że według publicznie dostępnych danych spółka celowa posiada niewielki kapitał własny i nie dysponuje znaczącym majątkiem. Padały pytania o to, kto ponosiłby odpowiedzialność finansową w przypadku problemów związanych z funkcjonowaniem zakładu lub ewentualnych szkód środowiskowych.

Przedstawiciele inwestora odpowiadali, że spółka celowa jest powiązana z grupą, która ją powołała w sposób kapitałowy, osobowy i biznesowy. Wątpliwości mieszkańców nie zostały jednak całkowicie rozwiane. Podczas spotkania wielokrotnie podnoszono, że procedurę środowiskową prowadzi obecnie podmiot, który dopiero zamierza realizować inwestycję wartą według wstępnych deklaracji około 120 mln zł. Szczegóły dotyczące struktury właścicielskiej i odpowiedzialności finansowej powinny zostać szerzej przedstawione opinii publicznej.

Jak instalacja wpłynie na sieć wodociągową?

Debatowano też o wpływie biometanowni na lokalną sieć wodociągową. Mieszkańcy zwracali uwagę, że w okresach letnich i podczas suszy zdarzały się już problemy z dostępnością wody. Czy nowy zakład zwiększy ryzyko niedoborów? Przedstawiciele inwestora poinformowali, że planowane zużycie wody wyniesie około 2500 m3 rocznie, czyli średnio około 8 m3 dziennie. Woda ma być wykorzystywana głównie do mycia pojazdów transportujących substraty oraz do utrzymania czystości hal, gdzie substraty mają być zrzucane do specjalnych otworów.

Z kolei przedstawiciele gminy – wójt i kierownik zakładu komunalnego Tomasz Bonk – argumentowali, że takie zużycie odpowiada zapotrzebowaniu mniej więcej kilkunastu gospodarstw domowych i nie powinno stanowić zagrożenia dla funkcjonowania lokalnego systemu wodociągowego. Podkreślano również, że gmina ma w planach rozbudowę infrastruktury wodociągowej w postaci kolejnych studni.

Duże zainteresowanie wzbudziła kwestia gospodarowania wodami opadowymi oraz postępowania z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeniami mogącymi pojawić się na terenie zakładu. Inwestor deklarował, że projekt przewiduje budowę systemu retencyjnego służącego do przechwytywania wód opadowych. W normalnych warunkach deszczówka ma być zatrzymywana na terenie obiektu w specjalnym zbiorniku retencyjno-odparowującym. Jedynie w przypadku wyjątkowo intensywnych opadów konieczne mogłoby być dodatkowe zagospodarowanie części zgromadzonej wody.

Szczególnie istotnym zagadnieniem były tzw. odcieki technologiczne. Przedstawiciele firmy wyjaśniali, że miejsca rozładunku mają być wyposażone w specjalistyczną kanalizację. Wszelkie wycieki substratów będą trafiać do zamkniętego systemu technologicznego, a nieczystości powstałe podczas eksploatacji mają być zawracane do procesu technologicznego lub kierowane do odpowiednich zbiorników. 

Nie ma technologii, która nie ma awarii

Jednym z najważniejszych zarzutów podnoszonych przez mieszkańców było ryzyko awarii. Wiele osób wskazywało, że nawet jeśli współczesne biometanownie są projektowane jako instalacje nowoczesne i bezpieczne, to żadna technologia nie daje stuprocentowej gwarancji bezawaryjności. W trakcie dyskusji zwracano uwagę m.in. na wycieki substratów przewożonych do zakładu, awarie pojazdów czy emisję nieprzyjemnych zapachów.

Mieszkańcy argumentowali, że pojedyncza awaria może mieć poważne skutki dla okolicznych terenów, szczególnie ze względu na bliskość lasów, gruntów rolnych i obszarów atrakcyjnych turystycznie. Inwestor zapewniał natomiast, że proces technologiczny ma być prowadzony w systemie szczelnym. Wszystkie kluczowe operacje mają odbywać się w zamkniętych zbiornikach, a hale rozładunkowe pracować pod podciśnieniem, co ma ograniczyć wydostawanie się odorów na zewnątrz. Według deklaracji firmy instalacja będzie również podlegać stałemu monitoringowi oraz kontroli służb środowiskowych i weterynaryjnych.

Dodajmy, że na potrzeby informowania o planowanej inwestycji powstaje dedykowana strona internetowa www.bio-trutnowo.pl. Dostępny jest adres e-mail: [email protected], gdzie zadawać można pytania o sprawy biometanowni.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%