"Nie zamykajcie naszych wspomnień!" To jeden z wersów piosenki, która powstała w odpowiedzi na decyzję o likwidacji szkoły. Dzisiaj (26 czerwca) wyjątkowo nikt nie chciał opuszczać jej murów. Dzieci 1 września już tutaj nie wrócą. Kończy się historia miejsca, które budowały (dosłownie i przenośni) pokolenia mieszkańców. – Przykro mi, że musieliście to przeżywać. Jednocześnie jestem wam niezmiernie wdzięczna, że nie porzuciliście tej szkoły. Zostaliście z dziećmi i z nami wszystkimi do samego końca. To naprawdę zaszczyt być waszą dyrektorką – mówiła do zebranych ta, która do końca stała na czele Szkoły Podstawowej im. Bolesława Meggera.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Ten dzień niestety musiał nadejść – w Stobnie odbyło się ostatnie w historii tej miejscowości zakończenie roku szkolnego. Po wielomiesięcznej batalii, którą z lokalną władzą stoczyli mieszkańcy i rodzice dzieci, zamknięcie Szkoły Podstawowej im. Bolesława Meggera dochodzi do skutku. Dzisiaj zabrzmiał w Stobnie ostatni dzwonek... Zgodnie z procedurą likwidacji – wszczętą przez gminę – placówka przestanie istnieć 31 sierpnia br.
Uroczystość zakończenia roku szkolnego trwała w Stobnie ponad 4 godziny! Dyrektorka Alicja Górecka kilkukrotnie dziękowała gościom, rodzicom i dzieciom za cierpliwość, podkreślając jednocześnie, że okoliczności – co oczywiste – są w tym roku wyjątkowe. W trakcie niezliczonych przemów poniższe stwierdzenie wybrzmiewało chyba najczęściej:
Szkołę można zlikwidować, ale historii nie da się wymazać. Nie można zabrać nam wspomnień, znajomości, przyjaźni i przeżytych wspólnie chwil. Nigdy nie zapomnimy o tym miejscu...
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5870"}
Warto podkreślić, że wśród gości jedynym przedstawicielem władz gminy był radny miejski ze Stobna – Tomasz Wegner. Odczytał on list, pod którym podpisał się wraz z: Karoliną Redlarską, Barbarą Drewczyńską i Dariuszem Karnowskim. Czwórka wymienionych radnych nie zaakceptowała pomysłu likwidacji placówki.
Rzewne łzy popłynęły już na samym początku, kiedy zgromadzeni z ogromnym zaangażowaniem ostatni raz zaśpiewali hymn szkoły. Silne emocje towarzyszyły wszystkim w wielu momentach uroczystości. Choćby wtedy, gdy wyświetlony został archiwalny film z 1992 roku – momentu otwarcia nowego budynku placówki. Płacz pojawił się, kiedy w sali wybrzmiała też specjalna piosenka – powstała po zapadnięciu ostatecznej decyzji o likwidacji.
Nie zamykajcie naszych wspomnień!
– brzmiał jeden z wersów.
To nie było zwyczajne rozdanie świadectw, listów gratulacyjnych, statuetek czy podziękowań. Każdej z tych chwil towarzyszyła wyjątkowa aura, która sprawiała, że serca biły mocniej.
Moment likwidacji jest dla nas bardzo trudny. Zarówno dla pedagogów, jak i uczniów, a także dla państwa – rodziców. Nikt z nas nie chce ani nie potrafi ukrywać smutku, który nam dzisiaj towarzyszy. Warto natomiast pamiętać o tym, co wspólnie zbudowaliśmy. I o wszystkich wspomnieniach, które nosimy w sercu, bo szkoła to nie tylko mury. Szkoła to przede wszystkim ludzie. To wy drodzy państwo, wasi przodkowie, którzy budowali ten obiekt. To wy kochani uczniowie. Jestem przekonana, że ten dzień trwale zapisze się w waszej pamięci, podobnie jak wszystkie chwile, które wspólnie przeżyliśmy
– mówiła na samym początku Alicja Górecka. Z kolei później, kiedy wręczała wyróżnienia dla pedagogów i innych pracowników szkoły, dodawała:
Jesteście wspaniałą załogą tego okrętu, niestety tonącego, ale jeszcze dryfującego. W ostatnich dwóch latach tym okrętem targały liczne burze i huragany. Gdyby nie wsparcie tej załogi, to myślę, że ja jako kapitan już dawno bym skapitulowała. Dzięki waszemu wsparciu, dzięki temu, że codziennie mówiliście: dasz radę, wierzyłam w to, że możemy jeszcze wspólnie zrobić wiele dobrego dla uczniów i dla naszego środowiska. Dziękuję wam za te słowa wsparcia i za to, że trwaliście przy moim boku – mimo że ostatni rok nie był łatwy. Emocjonalnie to był niesłychanie trudny czas. Wiem, że jesteście państwo emocjonalnie zmęczeni. Przykro mi, że musieliście to przeżywać. Jednocześnie jestem wam niezmiernie wdzięczna, że nie porzuciliście tej szkoły. Zostaliście z dziećmi i z nami wszystkimi do samego końca. To naprawdę zaszczyt być waszą dyrektorką.
Uroczystość była tak wielowątkowa i emocjonalna, że nie sposób opisać wszystkiego, co działo się w sali gimnastycznej. We wszystkich rocznikach rozdano świadectwa, podziękowania i nagrody. Pokreślmy, że wiele czasu poświecono na godne pożegnanie uczennic klasy ósmej. Ostatnimi absolwentkami szkoły w Stobnie są:
Ich wychowawcą był Dariusz Marcinek. Podczas licznych podziękowań to właśnie tego nauczyciela, wraz z żoną Mariolą (także nauczycielką), żegnano w szczególnie ciepły sposób. Małżeństwo nie będzie szukać nowej pracy. Całe zawodowe życie spędzili w Stobnie. Teraz przechodzą na emeryturę.
Wspomnieliśmy już, że wiele laurów trafiło do uczennic i uczniów. Statuetkę Absolwentki Roku odebrała Julia Kolińska. Jednocześnie otrzymała też tytuł Uczennicy Roku. Sportsmenką Roku została z kolei Lena Landmesser, która podczas finału Czwartków Lekkoatletycznych w Łodzi zajęła 6. miejsce w skali kraju w biegu na 60 metrów!
Postacią na osobny artykuł jest bez wątpienia dyrektorka Alicja Górecka. Podczas uroczystości wybrzmiały dla niej owacje na stojąco. Od kadry nauczycielskiej dostała z kolei bukiet 41 czerwonych róż. Dokładnie tyle lat Górecka pracuje w zawodzie.
Po ponad 4 godzinach w szkole wybrzmiał ostatni dzwonek. Jednak tym razem wyjątkowo nikt na niego nie czekał. To on zwiastuje w normalnych okolicznościach wakacje, a dzieci na jego dźwięk wybiegają ze szkoły. No właśnie, w normalnych okolicznościach...
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz