Do bardzo niebezpiecznej dla zdrowia i życia sytuacji doszło w środę wieczorem (24 czerwca) nad jeziorem Głęboczek w Tucholi. Akurat trwała tu duża impreza – Borowiacka Noc Świętojańska i na szczęście na miejscu były setki ludzi, a także służby ratownicze z OSP, które zabezpieczały wydarzenie. Jak się dowiedzieliśmy, młody chłopak najpierw wypłynął daleko na taflę jeziora, ale już podczas powrotu zaczęły się kłopoty. Pod wodę „poszedł” przy pomoście.
Setki ludzi na plaży, pomostach i ławeczkach. Borowiacka Noc Świętojańska rozkręca się na dobre i widać, że mamy do czynienia z bardzo udaną imprezą. Wiele osób nawet nie zauważa, że coś niepokojącego zaczyna dziać się na jednym z pomostów, po którym z noszami biegną nagle ratownicy i druhowie z OSP Raciąż, którzy w dużej obsadzie zabezpieczają wydarzenie. Na miejscu pojawiają się policjanci, a chwilę później karetka Zespołu Ratownictwa Medycznego. Na noszach widać młodego chłopaka. Trwa z nim rozmowa, zostaje przykryty kocem termicznym.
Co się wydarzyło? Już na miejscu udaje nam się ustalić, że nastolatek wcześniej wypłynął daleko w kierunku środka jeziora, oddalając się od pomostów. Kłopoty miały zacząć się, gdy wracał. Co prawda do pomostu miał już blisko, ale tracił siły i wtedy wydarzyło się coś, co spowodowało, że znalazł się pod wodą. Od kilku osób usłyszeliśmy, że prawdopodobnie zachłysnął się wodą. Jako pierwsza wyciągnęła go jedna z osób będąca na pomoście, a wtedy dobiegli do niego ratownicy. Gdy znalazł się już pod ich opieką, sytuacja się uspokoiła. Cała historia wyglądała jednak bardzo groźnie dla jego zdrowia. Błyskawiczna reakcja jeszcze na pomoście tak naprawdę uratowała go.
Co wpłynęło na jego zachowanie? Dlaczego nastolatek tak ryzykował? Światło na to zdarzenie rzucają informacje z Komendy Powiatowej Policji w Tucholi...
Po przybyciu na miejsce policjantów 16-letni chłopak znajdował się już na pomoście. Był przytomny i komunikatywny. Według ustaleń policjantów pływał w jeziorze i w pewnym momencie opadł z sił
– tłumaczy oficer prasowy Łukasz Tomaszewski.
Kontrola trzeźwości wykazała w jego organizmie ok. 0,8 promila alkoholu. Chłopak został przetransportowany do szpitala na badania
– oświadcza przedstawiciel policji. Dowiadujemy się, że o tym zdarzeniu poinformowany zostanie sąd rodzinny.
Jednocześnie wszystkie służby ostrzegają i alarmują, jak niebezpieczne może być pływanie pod wpływem alkoholu, kiedy nie jesteśmy w stanie dokładnie określić swoich sił i możliwości. Takie zachowanie może skończyć się tragedią.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz