W wtorek (ok. godz. 12:00) do akcji w lesie we wzmożonych siłach ruszyli strażacy z Tucholi i kilku dużych jednostek OSP. Na alarm postawieni zostali pracownicy Nadleśnictwa Tuchola. - Taki był zamysł. Chcieliśmy sprawdzić nasze reakcje w nagłej sytuacji, pod presją czasu - tłumaczy rzecznik prasowy Nadleśnictwa Tuchola Patryk Bośko. Zaalarmowane służby dopiero w trakcie wyjazdu dowiedziały się, że ruszają do ćwiczeń.
Nadleśnictwo Tuchola regularnie notuje na swoim terenie pożary, a w ostatnim czasie można zaryzykować stwierdzeniem, że te wręcz się wzmogły. Nawet nieopodal samej Tucholi, przy osiedlu Leśnym niedawno doszło do dwóch pożarów krótkim odstępie czasu. W ubiegłym roku bardzo niebezpiecznie było w Wymysłowie. Ze względu na umiejscowienie głośno było też o pożarze w lesie między Tucholą a Rudzkim Mostem. Powodów do organizacji ćwiczeń na pewno nie trzeba więc szukać na siłę.
Gorąco zrobiło się we wtorek (21 kwietnia) ok. południa. Akcja zaalarmowanych służb najpierw trwała w pobliżu leśniczówki w Wymysłowie. Po jej zakończeniu interwencja przeniosła się do lasu kilka kilometrów za Kowalskimi Błotami. Zadysponowane były jednostki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tucholi i OSP: Raciąż, Legbąd, Cekcyn, Zielonka, Lubiewo. Terenem zawiaduje Nadleśnictwo Tuchola i to ono było sprawcą całego "zamieszania".
- To ćwiczenia zorganizowane przez Nadleśnictwo Tuchola w ramach profilaktyki przeciwpożarowej. Można powiedzieć, że to ćwiczenia nowatorskie, bo odbywały się w pełnej konspiracji przed pracownikami nadleśnictwa. O ćwiczeniach nie wiedziały osoby, które sprawują funkcje pełnomocnika nadleśniczego, zajmują się kwestami przeciwpożarowymi. Nawet punkt alarmowo-dyspozycyjny w nadleśnictwie nie wiedział nie miał ich świadomości. Tak samo było w przypadku strażaków państwowej i ochotniczej straży pożarnej
- tłumaczy rzecznik prasowy Nadleśnictwa Tuchola Patryk Bośko. On jest akurat jedną z niewielu osób, które wiedziały o tym przedsięwzięciu. Podobnie było już tylko w przypadku nadleśniczego Jarosława Łyskawy i komendantów KP PSP Tuchola. Pozostali pozostali nieświadomi.
- W naszym Nadleśnictwie pożarów jest ostatnio relatywnie dużo. Chcieliśmy przetestować nasze działania pod presją czasu, miejsca, odnajdowania miejsca pożaru w warunkach stresowych, a nie stricte kontrolowanych
- tłumaczy ideę Patryk Bośko.
Przedstawiciel Lasów tłumaczy, że od momentu wykrycia pożaru w lesie, to pracownicy LP prowadzą akcję ratowniczo-gaśniczą. I jest tak do chwili przekazania działań strażakom, którzy dotrą na miejsce pożaru. Stąd jest to istotny trening dla samych leśniczych pracujących w terenie.
Wtorkowe "pożary" w dwóch lokalizacjach zostały wzniecone pod kontrolą i z zabezpieczeniem. Na terenie Nadleśnictwa Tuchola znajdują się dwie wieże z kamerami. Obraz z tych kamer na bieżąco ogląda obserwator z punktu alarmowo-dyspozycyjnego. To on jest w stanie mniej więcej wykryć lokalizację dymu, z pewnym marginesem błędu, bo ta lokalizacja nie będzie w stu procentach dokładna. Dlatego wzywa się służby terenowe, aby konkretnie zlokalizowały pożar.
- W przypadku drugiego pożaru posłużyliśmy się możliwością zlokalizowania go z góry przy użyciu dromadera. To bardzo skuteczny osób. Samolot udając się na pierwszy z pożarów został zadysponowany do sprawdzenia, gdzie pojawił się drugi dym
- wyjaśnia Patryk Bośko.
Zdaniem przedstawiciela nadleśnictwa, pracownicy LP (służby terenowe, leśnicy, punkt alarmowy) poradzili sobie podczas ćwiczeń profesjonalnie i skutecznie.
- Działania były podjęte szybko, komunikacja działała sprawnie. Są pewne, drobne rzeczy, które trzeba poprawić. Najważniejsze, że całość odbyła się w warunkach stresowych, choć kontrolowanych
- kończy rzecznik Nadleśnictwa Tuchola.
FOTORELACJA Z DZIAŁAŃ W DRUGIM PUNKCIE WTORKOWYCH ĆWICZEŃ:
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5442"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz