Zamknij

Nie chcą biometanowni w Trutnowie. Pomocy szukają u posłanki

Anna Lipska Anna Lipska 13:50, 04.03.2026 Aktualizacja: 14:24, 04.03.2026
Skomentuj Nie chcą biometanowni w Trutnowie. Pomocy szukają u posłanki Dyżur poselski Iwony Karolewskiej odbył się w minionym tygodniu we wtorek (17 lutego). Fot. FB Iwony Karolewskiej

Wracamy do pomysłu wybudowania biometanowni w Trutnowie – na pograniczu gminy Lubiewo z gminą Świekatowo. Duże grupy mieszkańców obu terenów wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec tej inwestycji, czemu wyraz dają za pomocą petycji i internetowych wpisów. W ostatnich dniach spotkali się też z posłanką Iwoną Karolewską. Czy protestująca społeczność z dwóch gmin może liczyć na jej wsparcie?

W „Tygodniku Tucholskim” z 5 lutego szeroko opisywaliśmy kwestię nieuwzględnienia petycji wyrażającej sprzeciw budowie biometanowni w Trutnowie i odmówienia podjęcia wnioskowanych w niej działań przez Radę Gminy Lubiewo. Artykuł na naszym portalu i w social mediach wywołał liczne, negatywne komentarze. Biometanownia jest tematem głównym, ale mieszkańcy w jej przypadku zahaczają o kwestię potencjalnego transportu, który miałby się do niej odbywać.

[ZT]26162[/ZT]

– Droga powiatowa nr 1041C jest zdecydowanie nieprzystosowana do ciężkiego transportu. W lesie widoczne są uniesienia drogi spowodowane korzeniami drzew. Naprawy są chwilowe. Mimo podwyższenia drogi z Błądzimia do Trutnowa,  jadąc autem do Trutnowa prawą stroną, już można poczuć uskoki i wyboje. Stan dróg w gminie Lubiewo po zimie 2026 r. jest makabryczny. Auta są do naprawy. W Trutnowie droga jest bardzo wąska, z zakrętami i bliską zabudową domów. Skutkiem tego są drgania murów, pęknięcia ścian i narażenie mieszkańców na koszty utrzymania domów czy mieszkań. Nie ma też pasów na jezdni[...]. Trutnowo to wieś na pograniczu powiatów tucholskiego i świeckiego, która widocznie nie ma prawa bytu, bo jest na szarym końcu. Pomimo wielu głosów z ościennych gmin i ich mieszkańców została potraktowana jak odrzutek

– komentuje mocnymi słowami mieszkanka Trutnowa, która chce pozostać anonimowa.

O swoich obawach powiedzieli posłance Iwonie Karolewskiej

Nieuwzględnienie petycji nie zatrzymuje działań mieszkańców Trutnowa i pobliskich miejscowości z gmin Lubiewo oraz Świekatowo.Ich przedstawiciele udali się w ubiegłym tygodniu do Tucholi na dyżur poselski do Iwony Karolewskiej.

Mieszkańcy Trutnowa i osoby podpisane pod petycją są zdziwieni i oburzeni decyzją Rady Gminy Lubiewo oddalającą petycję w sprawie sprzeciwu wobec budowy biometanowni. Pani wójt [Joanna Jastak – red.] po zebraniu z firmą PTX Sp. z o.o. [inicjator budowy biometanowni – red.] powiedziała, że 30 osób nie będzie decydowało o milionowej inwestycji. Tymczasem o milionowej inwestycji decyduje 14 osób, radnych gminy, nie biorąc pod uwagę zdania 500 osób podpisanych pod petycją. Z tego powodu postanowiliśmy spotkać się z panią poseł Iwoną Karolewską, aby otrzymać wsparcie w naszych działaniach wobec sprzeciwu budowy biometanowni. Pani poseł nie odmówiła pomocy i wsparcia ze swojej strony, obiecała, że zainteresuje się bliżej sprawą

– dowiadujemy się od obecnego na spotkaniu z posłanką mieszkańca Trutnowa Kamila Szatkowskiego.

Na dyżur poselski wybrała się przewodnicząca Rady Gminy Świekatowo Ewelina Ledzińska, sołtys sołectwa Lipienica Karol Szczęsny i udzielający się społecznie mieszkaniec Zalesia Królewskiego.

Pani Iwona Karolewska reprezentuje nasz okręg wyborczy. Stąd się wywodzi, wychowywała się w Zalesiu Królewskim. Sama wskazała, że była, jest i chce być głosem mieszkańców, dlatego okazała nam swoje wsparcie i powiedziała, że możemy na nią liczyć. Nie do końca znała negatywne aspekty tej inwestycji. Podczas rozmowy powiedziała nam, że przed kilkoma miesiącami pani Jastak przedstawiła jej swoje stanowisko popierające inwestycję, wskazując przy tym same plusy. My z kolei przedstawiliśmy „ciemną stronę” tego przedsięwzięcia w danej lokalizacji. Mieszkańcy cały czas interesują się sprawą i wyrażają swój sprzeciw. Jasno nie zgadzają się z pomysłem powstania biometanowni w Trutnowie. Są rozgoryczeni postawą radnych, którzy niemal jednogłośnie opowiedzieli się przeciwko mieszkańcom podpisanym pod petycją. Osobiście jestem bardzo negatywnie zaskoczony postawą pani wójt, która to będąc włodarzem gminy, mającym większość radnych po swojej stronie, podąża wbrew woli zdecydowanej większości mieszkańców, którzy ją wybrali do sprawowania urzędu

– słyszymy z kolei od Karola Szczęsnego.

Posłanka spotka się z wójt

Co „Tygodnikowi”, po spotkaniu z mieszkańcami, mówi posłanka Iwona Karolewska? Grupa osób opowiedziała jej o swoich zastrzeżeniach dotyczących inwestycji: zapachu i zwiększonym transporcie.

Mieszkańcy Zalesia Królewskiego obawiają się, że ta inwestycja będzie negatywnie oddziaływać na środowisko naturalne. W efekcie ma spowodować obniżenie wartości działek i szereg uciążliwości, w tym ciągły hałas przez wzmożenie ruchu pojazdów dostawczych przez centrum wsi. Rozumiem obawy mieszkańców i będę ich wspierać. W krótkiej rozmowie z panią wójt dowiedziałam się, że wniosek od inwestora jeszcze nie wpłynął, więc sprawa na dziś jest jeszcze bezprzedmiotowa.Jesteśmy jednak z panią wójt umówione na spotkanie, by porozmawiać o szczegółach planowej inwestycji

– zapowiada Iwona Karolewska. Temat analizuje pod kątem swojego doświadczenia.

Wiem, że jeżeli inwestor złoży wniosek z pełną dokumentacją,to gmina w takiej sytuacji niema prawnych możliwości odmowy.Jeżeli inwestor uzyska wszystkie wymagane pozwolenia, to nie jest to decyzja uznaniowa organu gminy.Przed rozmową z panią wójt nie chciałabym jednak szeroko komentować szczegółów sprawy,bo wspomniany wniosek jeszcze nie wpłynął

– podsumowuje posłanka Iwona Karolewska.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%