Duża dawka pozytywnej energii spotkała wszystkich tych, którzy piątkowy wieczór postanowili spędzić w?Tucholskim Ośrodku Kultury. Nam natomiast udało się porozmawiać z?gwiazdą wieczoru ? Jackiem Ziobrą.
Ideą Borowiackiej Biesiady Kabaretowej jest stworzenie cyklicznej imprezy kabaretowej na?terenie Tucholi, wyszukanie najzdolniejszych zespołów kabaretowych oraz wprowadzenie stałej tradycji oglądania kabaretów i?działań około humorystycznych. W?pierwszej kolejności – na?rozgrzewkę przed publicznością zaprezentował się nasz rodzimy kabaret – „Sanatorium” w?przedstawieniu „Służba na?zdrowie”. Kabareciarze przypomnieli kilka odsłon rodem z?lat 70 i?80. Kolejnymi gośćmi wieczoru, których zapowiedział tryskający humorem i?dowcipem aktor, scenarzysta i?reżyser – Bartosz Brzeskot, byli: niezwykły Andrzej Talkowski z?programem „Magik bardzo dobry”, posiadający kabaretowe spojrzenie na?iluzję i?komicznie traktujący sztuczki magiczne (te spotkały się z?ogromnym aplauzem publiczności), Szymon Łątkowski – wchodząca gwiazda polskiego stand-upu?oraz Jakub Kowalski jako Kabaret Kowalsky.
Ziobro dla „Tygodnika”: dwukrotnie zapadła się pode mną scena
Oprócz tego na?widzów czekała „kabaretowa gwiazda wieczoru”. Był nią ponad godzinny występ artysty kabaretowego, konferansjera i?kompozytora Jacka Ziobry. To?człowiek, który prowadził kilkadziesiąt kabaretonów na?terenie kraju. Wyróżnia się niezwykłym darem nawiązywania kontaktu z?widzem. Potrafi poprowadzić imprezę w?wielu językach, np.?po?włosku. Na?scenie jest inteligentny, dowcipny i?bez problemu odnajduje się w?trudnych sytuacjach. A?jaki jest poza sceną? Jak przyznaje – ciągnie go do?śpiewania. Uwielbia grać, śpiewać i?komponować nowe utwory. Tak spędza wolny czas. Oprócz tego stawia na?zdrowy, sportowy tryb życia. Regularnie korzysta z?siłowni – co,?jak się okazuje, przydaje mu się również podczas występów.
–?Podczas listopadowej imprezy w?Szczecinie dwukrotnie zapadła się pode mną scena. Tylko dzięki opanowaniu i?sprawności udało mi?się z?tego wyjść bez szwanku – opowiadał „Tygodnikowi”.
A?informatycy bili mu kiedyś brawo za?to, że... zszedł ze?sceny
Ziobro jest osobą niezwykle dynamiczną, błyskotliwą i?ciągle uśmiechniętą. Podczas piątkowego występu wcielał się w?różne postacie. Każda odsłona bawiła publiczność, która nagradzała gościa owacjami. Na?pytanie, czy trudno jest rozweselić widownię, przyznaje, że?nie. Choć, jak wyjaśnia, zdarzyła się taka sytuacja, kiedy grając podczas spotkania informatyków, otrzymał brawa za?to, że?zszedł ze?sceny.
–?Panowie mieli tak ciężkie głowy, że?nie mogli doczekać się końca występu – mówił rozbawiony Ziobro.
–?Kiedyś starałem się, by?rozbawić wszystkich. Dziś ważniejsze dla mnie jest to,?co?mam do?powiedzenia – zaznacza.
W?piątek odbyła się pierwsza edycja „Borowiackiej Biesiady Kabaretowej”. Kolejne spotkania z?tryskającymi humorem aktorami zaplanowano 4 kwietnia i?9 maja.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz