W śliwickim GOK-u odbył się koncert "W imię miłości..." Gwiazdą wieczoru był zespół Pajujo, z którego utworu pochodzi tytułowy cytat. Ten koncert obfitował w wiele dobrych momentów.
Pierwszy moment to wejście na scenę gostycyńskiego Gravel Garden. Troszeczkę mocniejsze uderzenie przydało się na rozgrzewkę. Trzeba przyznać, że ich aranżacja utworu Rihanny "Umbrella", zdecydowanie robiła wrażenie. Kiedy przyszedł czas na gwiazdę wieczoru wśród publiczności się zakotłowało. Lider kapeli Pajujo szybko zaciągnął wszystkich bliżej sceny. Kolejnym momentem, który zapisze się na długo w pamięci było zdobycie 4 złotego medalu przez naszych w Soczi. Bo kiedy część bawiła się pod sceną, druga część trzymała kciuki przed telewizorem w kawiarni GOK. I właśnie w czasie tego zwycięstwa z głośników słyszeliśmy frazę "Są momenty, dla których warto żyć". Frekwencja może nie była nadzwyczajna, jednak nie sposób nie zauważyć, że wszyscy zgromadzeni świetnie się bawili. Warto poinformować, że za darmo na imprezę wchodzili wolontariusze WOŚP. Oby więcej takich momentów w GOK.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz