Do pożaru starszego domu jednorodzinnego o konstrukcji murowano-drewnianej doszło w sobotę 3 stycznia przed godz. 14:00. W budynku mieszka jedna osoba - mężczyzna. Trafił on pod opiekę ratowników, ale na szczęście nic poważnego mu się nie stało. W akcji gaśniczo-ratowniczej licznie brali udział strażacy z gminy Lubiewo i jednostki z komendy w Tucholi. Fatalnie pożar zakończył się dla tego bardzo starego domu... Zapadła decyzja, że absolutnie nie nadaje się już do użytkowania.
"Tygodnik" będąc na miejscu dowiedział się, że najpierw chodzić miało o pożar komina, co jest niezmiennie plagą w okresie grzewczym. W Lubiewicach niestety sprawa szybko eskalowała. Pożar przeniósł się na dom, niezbędne było wzmożenie sił i środków. Na miejscu działały OSP: Lubiewo, Minikowo, Bysław. Do akcji ruszyły również jednostki Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tucholi. Pojawiło się też pogotowie energetyczne Enei, aby odłączyć zasilanie w budynku.
Grzegorz Polok, oficer prasowy KP PSP Tuchola relacjonuje, że strażacy po przybyciu na miejsce zastali bardzo duże zadymienie w kuchni. Właściciel i jedyny jego użytkownik znajdował się poza budynkiem.
- Przystąpiono do gaszenia pomieszczenia kuchennego, które było objęte ogniem. Z rozpoznania, które udało się wykonać, wynikało, że pożar zaczął się od sadzy w kominie. Następnie przeniósł się na strop nad kuchnią. Tam pożar pozostał, ale strop spadł na dół - informuje funkcjonariusz. Strop był konstrukcji trzcinano-glinianej. Wpadając w ogniu do kuchni zapalił kolejne elementy w budynku. Jak słyszymy, właściciel budynku nie miał widocznych obrażeń, nie chciał też być zabrany karetką do szpitala. Był jednak "pod wpływem zdarzenia".
Niestety wiemy już, że mężczyzna nie może dalej mieszkać i przebywać w tym domu. Strażacy przekazali protokolarnie mieszkańcowi zakaz użytkowania, co jest efektem zniszczeń wynikających z pożaru. Na miejscu pojawiły się władze gminy Lubiewo, by udzielić wsparcia właścicielowi domu.
ZDJĘCIA Z MIESJCA ZDARZENIA:
[FOTORELACJA]5112[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz