Ulicami Tucholi przemaszerował korowód kolędników. Przebierańcy zajrzeli do szkół i urzędów. Witano ich dobrym słowem oraz... łakociami.
Pochód kolędników przygotowali pracownicy Muzeum Borów Tucholskich. Maszerującej grupie przewodziła Maria Ollick. Uczestnikami środowego korowodu byli uczniowie tucholskich szkół oraz przebierańcy z Bysławia i Tucholi. Kolędnicy wyruszyli sprzed Tucholskiej Książnicy w samo południe. W pierwszej kolejności zawitali do Technikum Leśnego i Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych. Pomyślności w nowym roku życzyli także u drzwi: Wyższej Szkoły Zarządzania Środowiskiem, Szkoły Podstawowej nr 3, Zespołu Szkół Ogólnokształcących, Starostwa Powiatowego w Tucholi, Szkoły Podstawowej nr 1, Urzędu Miejskiego i Tucholskiego Ośrodka Kultury. Dobre słowo mieli dla spieszących się przechodniów oraz oglądających kolędników pracowników tucholskich sklepów. Przebierańcy hałasowali i zbierali podarki, a w podzięce za gościnę śpiewali: „Za przyjęcie dziękujemy, szczęścia, zdrowia winszujemy, żeby się rodziło w komorze i w oborze, snopek przy snopku, kopa przy kopie, a w każdym kątku po dzieciątku, żeby len rodził się w pas, żeby grzybów był pełen las, żeby się kobyły źrebiły, krowy cieliły, a owce kociły. Wiwat, wiwat, już idziemy, a za rok znów tu przyjdziemy”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz