Zamknij

Czy to będzie ?Literacka Kuźnia? talentów? ZDJĘCIA

Piotr Paterski 14:54, 21.11.2013 Aktualizacja: 17:42, 21.10.2025
Skomentuj

Po sukcesie ? w tym frekwencyjnym ? premiery cyklu ?Literacka Kuźnia? można mieć taką nadzieję. Jeśli nawet akurat nie odkryjemy nowego talentu, na pewno będziemy mieli szansę uczestniczyć w niezwykłym wieczorze autorskim.

Burmistrz z otwartą głową

Poniatowski organizował obiady czwartkowe, Kasica-Kołomyjska spróbuje... piątkowe. Od porównania – oczywiście z lekkim przymrużeniem oka – do legendarnych spotkań z drugiej połowy XVIII wieku zaczęła opisywać swoje premierowe przedsięwzięcie poetka Barbara Kasica – Kołomyjska. Przypomniała, jak było z pomysłem „Literackiej Kuźni” (nazwa od tucholskiej restauracji), w której zgłosiła się do burmistrza Tadeusz Kowalskiego. Jako że ten do idei odniósł się pozytywnie, nie szczędziła mu komplementów za jego podejście kultury i sztuki określając go nawet mianem mecenasa imprezy oraz mówiąc, że Kowalski to „burmistrz z otwartą głową”.

Nie tylko pięknie napisane, ale i wzorowo opowiedziane

Kasica-Kołomyjska i wspierający ją w organizacji i prowadzeniu imprezy Kazimierz Rink kilkukrotnie na wstępie przekonywali, że to absolutnie nie oni są bohaterami wieczoru.

– W jej poezji są wiara, nadzieja i miłość, jej wiersze są nie tylko piękne napisane, ale też wzorowo opowiedziane – to tylko jedno z wielu zdań pozytywnej rekomendacji, które pomysłodawczyni wieczoru służyły za zapowiedź Łucji Gocek. Wyjaśnijmy tylko, że to postać ściśle związana z literackim światem Chojnic, tamtejszą Nocą Poetów czy Ogólnopolskimi Spotkaniami Poetyckimi Chojnice – Charzykowy. Dodajmy jeszcze, że to laureatka niezliczonych konkursów poetyckich. Gocek w piątek przytoczyła m.in. swoje utwory o różnych rodzajach miłości, np. o tej dla niej najważniejszej, czyli macierzyńskiej oraz wiersze, w których mierzy się ze światem. Gdy nie czytała Łucja Gocek, z aktorskim zacięciem robili to Kasica-Kołomyjska i Rink, gdy nie czytał nikt, śpiewem i grą wszystkich oczarowywała Dagmara Górnowicz, którą śmiało określić drugim, nie tak cichym bohaterem wieczoru.

Krytyki się nie bać

Spotkanie autorskie przeistoczyło się w końcu w „Literacką Kuźnię” talentów, która miała przybrać formę warsztatów. Część gości wyłożyła swoje notesy i inne zapisane kartki swoimi wersami i mniej lub bardziej odważnie je prezentowała. A można było być mniej odważnym, bo organizatorka spotkania słuchaczy zachęcała do krytyki, a autorów do przyjmowania jej z otwartością i bez obrazy. By ta krytyka nie była zbyt ostra, a w konsekwencji demotywująca, prosił natomiast burmistrz. Wśród przedstawionych wierszy wybrano ten najlepszy – jego autorką okazała się Małgorzata Skwirowska.

Kto będzie kolejnym laureatem warsztatowej części „Literackiej Kuźni”, a kto gwiazdą jej wieczoru autorskiego, dowiemy się najprawdopodobniej w styczniu, bo właśnie na ten miesiąc zaplanowano następne spotkanie.

(Piotr Paterski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%