Złote, szmaragdowe i diamentowe gody w gminie Tuchola obchodziły właśnie aż 24 pary! Były medale, życzenia, odśpiewane ?Sto lat? i toast oraz marsz weselny.
Dostojnych jubilatów w progach Tucholskiego Ośrodka Kultury witali burmistrz Tadeusz Kowalski oraz zastępca kierownika USC Lucyna Gorzula. Pary obchodzące 50-lecie ślubu otrzymały przyznane przez Prezydenta RP Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Natomiast jubilaci z 55- i 60-letnim stażem upominki – grafiki z widokami Tucholi. Podczas spotkania padło wiele ciepłych słów pod adresem małżonków.
– Wasz jubileusz trwałego, szczęśliwego i przykładnego pożycia małżeńskiego to symbol wierności i miłości rodzinnej, to dowód wzajemnego zrozumienia istoty dwojga bliskich, kochających się osób – mówili burmistrz oraz kierownik USC. Uczestnicy spotkania wysłuchali też krótkiego koncertu w wykonaniu Piotra Talkowskiego i wznieśli uroczysty toast.
Pary z 50-letnim stażem
Jadwiga i Henryk Śmigielowie są mieszkańcami Tucholi. Tutaj urodziła się pani Jadwiga i przez 38 lat pracowała w tucholskim urzędzie pocztowym. Mąż pochodzi z Okierska. Przez 42 lata zawodowo związany był z miejscowym zakładem energetycznym. Państwo Śmigielowie wspólnie wychowali jedno dziecko – syna. Mają także dwoje wnucząt.
Jadwiga i Henryk Dobrzyńscy również mieszkają w Tucholi. Stąd pochodzi jubilatka. Jubilat urodził się na terenie sąsiedniej gminy – w Łyskowie. Wychowali troje dzieci i doczekali się siedmiorga wnucząt. Pani Jadwiga zajmowała się domem, jak również prowadzeniem niewielkiego gospodarstwa. Mąż – z zawodu kowal – początkowo pracował w Łyskowie, potem jako konserwator w mieszalni pasz.
Jadwiga i Benon Brzezińscy mogą pochwalić się całkiem sporą rodzinką. Wychowali trójkę dzieci i doczekali się czternaściorga wnucząt oraz dwójki prawnucząt. Mieszkają w Raciążu. Z tej miejscowości wywodzi się pani Jadwiga. Pan Benon natomiast urodził się w Zapędowie. Jak przyznaje jubilat – poznali się na zabawie. Jubilatka pracowała w domu. Mąż był traktorzystą w PGR Wysoka.
Urszula i Eryk Reszkowie są mieszkańcami Bladowa. Jubilatka pochodzi z Brzuchowa, mąż urodził się w dawnym województwie gdańskim w Sztutowie. Wychowali wspólnie czworo dzieci. Mają ośmioro wnucząt oraz prawnuka. Pani Urszula pracowała w chałupnictwie, wykonywała półfabrykaty meblowe, a potem pracowała w powiatowym inspektoracie melioracji. Pan Eryk może natomiast pochwalić się 45 latami pracy w melioracji – również w powiatowym inspektoracie.
Gertruda i Jerzy Wegnerowie mieszkają w Stobnie od urodzenia. W dzieciństwie byli sąsiadami. Chodzili do tej samej szkoły, a potem zdecydowali się być razem. Wychowali troje dzieci i doczekali się dziesięciorga wnucząt. Swoją pracę zawodową związali z rolą. Utrzymywali się z 10-hektarowego gospodarstwa.
Felicja i Stanisław Nełkowie mieszkają w Bladowie. Tam też oboje się urodzili. Pani Fela zajmowała się gospodarstwem domowym. Jej mąż pracował w handlu. Wspólnie wychowali czworo dzieci: dwóch synów i dwie córki. Doczekali się też kolejnych członków rodziny: czwórki wnuków i trzech wnuczek.
Krystyna i Henryk Bogdańscy są mieszkańcami Tucholi. Jubilatka urodziła się w Gdyni, jubilat w Krajkowie w dawnym województwie płockim. Wspólnie wychowali dwóch synów i doczekali się wnuczki. Pani Krystyna była związana z księgowością najpierw jako księgowa, potem główna księgowa w PZU i urzędzie gminy. Pan Henryk pełnił funkcję wiceprezesa PZGS, a po zmianach został dyrektorem zakładu.
Helena i Henryk Ligmannowie związani są z Tucholą. Stąd pochodzi pan Henryk. Żona urodziła się w Małym Mędromierzu. Pracowała w domu. Jubilat był ślusarzem-mechanikiem – przez 35 lat pracownikiem najpierw POM-u, a potem Hydrotoru. Wychowali dwie córki. Mają też wnuka i wnuczkę.
Jadwiga i Jan Leśniakowie mieszkają w Tucholi. Jubilatka urodziła się w Żalnie, mąż w Silnie. Poznali się na jednej z zabaw organizowanych w Żalnie. Wspólnie wychowali dwoje dzieci. Mają też troje wnucząt: dwóch wnuków i wnuczkę oraz jednego prawnuka. Pani Jadwiga pracowała w Gminnej Spółdzielni w Żalnie, a następnie w Tucholi. Z tym samym zakładem pracy związany był także mąż. Przez 20 lat pan Jan pełnił funkcję wiceprezesa spółdzielni. Prowadził także agencję transportowo-handlową.
Pary z 55-letnim stażem
Krystyna i Grzegorz Pieczkowie są mieszkańcami Tucholi. Pani Krystyna tutaj się urodziła, a pan Grzegorz zamieszkał w 1949 roku. Urodził się w Listewce, gmina Czersk. Wspólnie wychowali dwóch synów. Mają dwie wnuczki, wnuka oraz prawnuczkę. Pani Krystyna pracowała w PSS „Społem” i w Terenowym Zespole Usług Projektowych. Jubilat swoją pracę zawodową związał z budownictwem. Pracował w wielu miejscach, m.in. w spółdzielczości oraz powiatowej radzie narodowej.
Edyta i Piotr Czapiewscy mieszkają w Tucholi, w mieście, w którym urodził się jubilat. Pani Edyta przeprowadziła się tutaj w 1948 roku. Urodziła się w Kręgu. Była ekonomistką w gminnej spółdzielni. Mąż natomiast pracował jako ślusarz oraz przez ostatnie 15 lat pracy jako kierowca. Związał się z kilkunastoma zakładami pracy. Ostatni to tucholska spółdzielnia inwalidów. Państwo Czapiewscy mają troje dzieci i sześcioro wnucząt.
Bogumiła i Juliusz Walkowiakowie w Tucholi mieszkają od 1961 roku. Jubilatka pochodzi z Gogolinka, a jubilat z Koronowa. Wychowali wspólnie dwie córki. Mają dwie wnuczki oraz dwie prawnuczki. Pani Bogumiła od 1961 roku pracowała jako położna w tucholskim szpitalu. Mąż w tym czasie pełnił funkcję kierownika transportu w PZGS.
Genowefa i Józef Wandowie są mieszkańcami Tucholi. Jubilatka pochodzi z Legbąda, jubilat z Bladowa. Pani Genowefa pracowała w ochronie mienia. Mąż ma na swoim koncie 40 lat pracy w PKP jako mistrz budowlany. Wychowali syna i doczekali się dwóch wnuczek.
Jadwiga i Anatol Cieślińscy również mieszkają w Tucholi. Pochodzą z okolic Lublina. Do stolicy Borów Tucholskich przybyli w 1969 roku z nakazu pracy. Pracowali w szkolnictwie. Pani Jadwiga w Szkole Podstawowej nr 1, a pan Anatol w technikum leśnym, ucząc młodzież ochrony lasów. Wspólnie wychowali dwóch synów i doczekali się pięciorga wnucząt.
Alfreda i Zenon Gintrowie są mieszkańcami Tucholi. Jubilat pochodzi z Chełmży, ale był częstym gościem w Tucholi. Podczas delegacji służbowych poznał panią Alfredę. Po ślubie jubilatka zajęła się wychowaniem dwóch córek i syna. Pan Zenon pracował jako kierowca w lasach państwowych. Jubilaci mogą pochwalić się też szóstką wnuków i wnuczką.
Joanna i Kazimierz Cieminscy mieszkają w Kiełpinie od 1968 roku. Pani Joanna urodziła się w Bielskiej Strudze, małżonek w Legbądzie. Wspólnie wychowali troje dzieci: dwóch synów i córkę. Doczekali się też dwóch wnuczek i trzech wnuków oraz prawnuka, który ma już cztery lata. Pani Joanna zajmowała się domem, prowadziła dwuhektarowe gospodarstwo, udzielała się w kole gospodyń i w radzie gminy. Pan Kazimierz pracował natomiast w Nadleśnictwie Gołąbek, a potem w tucholskim tartaku.
Teresa i Alojzy Pochójkowie są mieszkańcami Tucholi. Tutaj urodził się pan Alojzy. Żona pochodzi z Kiełpina. Jubilat zawodowo związał się z zakładem rolnym w Białowieży. Pracował jako magazynier. Pani Teresa natomiast była księgową, m.in. w spółdzielni produkcyjnej w Cekcynie. Wspólnie wychowali troje dzieci i doczekali się sześciorga wnucząt oraz trojga prawnucząt.
Elżbieta i Paweł Chmielewscy od ponad 50 lat mieszkają w Tucholi. Pan Paweł przeprowadził się tu w 1960 roku, żona w 1962 roku. Wcześniej mieszkali w Chełmnie. Mają dwoje dzieci i pięcioro wnucząt. Jubilatka jeszcze w Chełmie pracowała jako kelnerka. Po przyjeździe do Tucholi znalazła pracę w poligrafii. Jubilat natomiast był kierownikiem działu w Hydrotorze.
Elżbieta i Kazimierz Pozorscy są mieszkańcami Raciąża. To tutaj urodziła się pani Elżbieta. Jej mąż pochodzi z sąsiedniego Stobna. Można powiedzieć, że poznali się w zakładzie pracy. Jubilatka pracowała w gminnej spółdzielni w Raciążu i Żalnie, a jubilat był kierownikiem gminnej spółdzielni, a potem prezesem spółdzielni kółek rolniczych. Państwo Pozorscy wychowali troje dzieci i doczekali się pięciorga wnucząt oraz prawnuczki.
Pary z 60-letnim stażem
Maria i Władysław Luptowscy mieszkają w Tucholi. W tym mieście urodziła się pani Maria. Mąż pochodzi z Kęsowa. W stolicy Borów Tucholskich mieszkają od 1945 roku. Połączyło ich wspólne miejsce pracy – PSS „Społem” w Tucholi. Pani Maria pracowała jako ekspedientka. Pan Władysław był piekarzem. Wychowali dwie córki. Mają troje wnucząt i dwoje prawnucząt.
Urszula i Czesław Jaroccy mieszkają w Tucholi. Poznali się w Ciechocinku. Pan Czesław był rdzennym poznaniakiem. Pani Urszula swoje korzenie ma w Tucholi. Wspólnie wychowali dwie córki i doczekali się dwojga wnucząt. Jubilatka zajmowała się domem. Mąż natomiast przez wszystkie lata pracował jako pediatra. Jak przyznaje, nie każdy może pochwalić się tak długim stażem pracy oraz 60-letnim dyplomem lekarskim.
Zofia i Alfons Bieskowie mieszkają w Niwkach. Pan Alfons pochodzi z Barłogów, pani Zofia – z Niwek. Oboje przez wiele lat pracowali, prowadząc własne gospodarstwo rolne. Wychowali pięć córek i trzech synów. Doczekali się też gromady wnucząt: po dziewięć wnuków i wnuczek oraz pięciu prawnuków i dwie prawnuczki.
Anna i Franciszek Jeszkowie są mieszkańcami Wysokiej. Pani Anna urodziła się w Fojutowie. Do Wysokiej przyjechała na prace sezonowe i tam właśnie poznała swojego przyszłego męża. Pan Franciszek mieszkał w Wysokiej i pracował w miejscowym państwowym gospodarstwie rolnym. Wspólnie wychowali dziesięcioro dzieci. Doczekali się dziewiętnaścioro wnucząt i siedemnaściorga prawnucząt.
Anna i Henryk Szczęśni w Tucholi mieszkają od 1957 roku. pochodzą z Wileńszczyzny. Pani Anna zajmuje się haftem. Przez 9 lat pracowała w Cepelii, a potem przez 40 lat jako twórca ludowy w Tucholi. Mąż zdobył zawód elektromechanika. Zawodowo związał się z mleczarnią w Sępólnie oraz tucholskim zakładem wodociągów. Państwo Szczęśni wspólnie wychowali czworo dzieci: trzy córki i syna. Doczekali się też dziesięciorga wnucząt oraz czternaściorga prawnucząt.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz