Rosnące ceny paliw zaczynają budzić coraz większe obawy kierowców. Rząd zapowiada, że jeśli sytuacja na rynku będzie się pogarszać, możliwe są działania mające ustabilizować ceny.
W poniedziałek pojawiły się nowe sygnały ze strony rządu dotyczące możliwych działań w sprawie rosnących cen paliw. Minister energii Miłosz Motyka w rozmowie z RMF24 zapowiedział, że jeśli sytuacja na rynku będzie się pogarszać, rząd nie wyklucza interwencji.
Chodzi przede wszystkim o skutki napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, która wpływa na światowy rynek ropy i może przekładać się na ceny na stacjach paliw.
Jak relacjonuje TVN24, minister wskazał, że rząd analizuje różne scenariusze i w razie potrzeby może podjąć działania stabilizujące rynek.
Motyka podkreślił również, że w grę wchodzi kilka rozwiązań, m.in. zmiany dotyczące podatków lub poziomu marż, które miałyby pomóc utrzymać stabilne dostawy paliw. Jednocześnie zaznaczył, że nie ma planów wprowadzania reglamentacji paliw na stacjach.
Równolegle trwają analizy w resorcie finansów. Minister finansów Andrzej Domański poinformował w poniedziałek rano, że rząd pracuje nad rozwiązaniami, które mogłyby złagodzić skutki wzrostu cen paliw dla kierowców i gospodarki.
Jak podaje TVN24, sytuacja na rynku paliw jest obecnie bardzo dynamiczna i w dużej mierze zależy od wydarzeń na światowych rynkach surowców.
Ceny na stacjach w Polsce zbliżają się już do 8 zł za litr, a na światowych rynkach baryłka ropy ponownie przekroczyła 100 dolarów, co dodatkowo podsyca obawy kierowców o kolejne podwyżki.
W poniedziałek rano pojawiła się również propozycja ze strony opozycji. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie projektu ustawy dotyczącej obniżenia podatków na paliwa.
Podczas konferencji prasowej przed jedną ze stacji paliw polityk zapowiedział propozycję czasowego obniżenia podatku VAT z 23 do 8 procent oraz zmniejszenia akcyzy na paliwo.
Jak relacjonuje TVN24, zdaniem autorów projektu takie rozwiązanie miałoby pomóc ograniczyć wzrost cen na stacjach i odciążyć kierowców.
W międzyczasie wprowadzono również rozwiązania dotyczące transportu paliw. W Monitorze Polskim opublikowano obwieszczenie ministra infrastruktury, które wydłuża czas pracy kierowców cystern.
Od 6 marca do 4 kwietnia dzienny czas prowadzenia pojazdu przez kierowców przewożących paliwo może wynosić nawet 11 godzin. Ma to pomóc w utrzymaniu płynności dostaw na rynku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz