Zarząd powiatu chwali się oszczędnościami. Co ciekawe komisja rewizyjna podaje kwotę oszczędności ponad... dziesięciokrotnie mniejszą. Kto ma rację? Spór podczas powiatowej sesji nie został rozstrzygnięty.
O ogromnej rozbieżności w sprawie oszczędności wynikających ze zmian w tucholskim starostwie pisaliśmy już przed dwoma tygodniami. Przypomnijmy, że zarząd powiatu chwali się zaoszczędzoną kwotą ponad 1,2 mln złotych. Zdaniem powiatowej komisji rewizyjnej jest ona ponad dziesięciokrotnie niższa i wynosi około 119 tys. zł. Sprawa została poruszona na ostatniej sesji Rady Powiatu Tucholskiego.
– Jaką metodologią posługiwał się zarząd, podając kwotę oszczędności w starostwie? – pytał Piotr Mówiński, starosta poprzedniej kadencji, a dzisiaj lider powiatowej opozycji.
Odpowiedź padła pod koniec sesji.
– Jest jakiś okres badania oszczędności. Gdyby wszystko przeanalizować, to doszło do jakiegoś nieporozumienia. Musimy to przeanalizować, bo podawane niższe kwoty mają się nijak do rzeczywistości – mówiła starosta Dorota Gromowska.
Wynagrodzenia przyporządkowane innym działom budżetowym?
To wyjaśnienie nie zadowoliło przewodniczącej komisji rewizyjnej.
– Mam protokół z kwotą około 119 tys. zł, tymczasem w wypowiedziach członków zarządu i piśmie do Regionalnej Izby Obrachunkowej została wykazana kwota ponad 1 mln 200 tys. zł – nie dawała za wygraną Małgorzata Oller.
– Te wyjaśnienia dostałam od pracowników. Dotyczyły one okresu od stycznia do czerwca – broniła się starosta.
– Ostatecznie komisja badała tylko zmiany wynikające wprost z regulaminu organizacyjnego, a nie wynagrodzenia wszystkich pracowników – tłumaczyła Zofia Reszka, sekretarz powiatu.
Małgorzata Oller miała inną opinię.
– Dużo zostało powiedziane, a chodzi o prostą sprawę. Dane zarządu to jest nieprawda, bo wynagrodzenia nie zniknęły, zostały tylko przyporządkowane innym działom budżetowym – stwierdziła szefowa komisji rewizyjnej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz