Spółka Geotrans S.A. z Wrocławia, która zamierzała w Tucholi wybudować kompostownię, wycofała złożony 1 kwietnia 2021 roku wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. - Trudno się nie zgodzić z tym, że firma jest nowoczesna, spełniająca wszelkiego rodzaju standardy, ale muszę przede wszystkim patrzeć na interes społeczny. Być może kiedyś dojrzejemy do tego i nie będziemy się bać budowy tego typu instalacji - komentuje burmistrz Tadeusz Kowalski.
Pismo w tej sprawie wpłynęło w poniedziałek, 3 stycznia do burmistrza Tucholi Tadeusza Kowalskiego. Przypomnijmy, że wniosek dotyczył przedsięwzięcia pn. „Budowa instalacji do kompostowania osadów ściekowych odraz odpadów zielonych i innych bioodpadów selektywnie zbieranych w miejscowości Tuchola". Instalacja miała powstać na działce nr 3352/4 znajdującej się w obrębie miasta Tucholi, a dokładniej mówiąc na terenach, na których usytuowana była niegdyś kotłownia przy ul. Budowlanej. Informacja na ten temat szybko obiegła miasto. Mieszkańcy solidarnie zaprotestowali. Zebrano w tej sprawie tysiące podpisów.
Mimo tego procedura w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgodnie z prawem ruszyła. Organ decyzyjny wystąpił do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy, Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie o zaopiniowanie karty informacyjnej przedsięwzięcia.
Na chwilę obecną, jak opowiada burmistrz, do gminy dotarła pozytywna opinia Urzędu Marszałkowskiego i Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Negatywne orzeczenie wydała Państwowa Inspekcja Sanitarna. Natomiast Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska jak dotąd nie przedstawił swojego zdania. Poprosił o dodatkowe wyjaśnienia.
- Wycofanie wniosku w tym momencie oznacza jedno - umorzenie postępowania - kwituje Kowalski.
Nie znaleźli innego miejsca
Burmistrz broni się przed zarzutem potencjalnego inwestora w kwestii braku dialogu i braku odpowiedzi na wniosek o wskazanie innego, alternatywnego miejsca pod budowę przez firmę instalacji.
- Dialogu z naszej strony nie zabrakło. W przedmiotowej sprawie przez cały czas kierowaliśmy się przepisami i działaliśmy zgodnie z literą prawa, mając przy tym na uwadze interes społeczny - odpowiada burmistrz. - Uważam, że rozmów brakowało na samym początku, zanim jeszcze Geotrans złożyło wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Myślę, że już na tym etapie sporo kwestii udałoby się rozstrzygnąć. Jeśli zaś chodzi o wskazanie innego miejsca pod budowę instalacji, nie odpowiadaliśmy, bo takiego lokum, które spełniałoby wszystkie wymagania firmy, po prostu nie znaleźliśmy. Muszę powiedzieć też, że firma nie straciła - jak zaznacza - kapitału. Nie doszło ostatecznie do zakupu działki. Dziś także rozmawiałem z przedstawicielem firmy Geotrans. Nie spaliliśmy mostów. Być może dojdzie do współpracy, niekoniecznie w dziedzinie budowy instalacji do kompostowania osadów ściekowych.
Interes społeczny
Tadeusz Kowalski, odpowiadając, podejmuje też kwestię ośmiomiesięcznego okresu postępowania w sprawie wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
- To, że procedowanie wniosku trwało tak długo, to nie nasza wina. Nie otrzymaliśmy jeszcze wszystkich opinii - wyznaje. - Niemniej jednak w tej chwili wycofanie wniosku kończy sprawę. Mieszkańcy Tucholi mogą być spokojni - mówi dalej burmistrz, przypominając, że to ich interes najbardziej w tym wszystkim się liczył. - Trudno się nie zgodzić z tym, że firma jest nowoczesna, spełniająca wszelkiego rodzaju standardy, ale muszę przede wszystkim patrzeć na interes społeczny. Być może kiedyś dojrzejemy do tego i nie będziemy się bać budowy tego typu instalacji.
Tadeusz Kowalski dopowiada, że w ciągu pół roku właściciel wspomnianego terenu przy ul. Budowlanej, który chciał odsprzedać spółce Geotrans działkę, będzie dysponował nowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ułatwi mu to procesy inwestycyjne, przyspieszy sprzedaż.
5 0
Niedługo w tucholi zapanuje średniowiecze dzięki kompetencjom mieszkańców tego miasta.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz