Nazwano je ?Słoneczko?. Będzie płatne, ale jego pracownicy przekonują nas, jak wiele w związku z tym mają do zaoferowania rodzicom i ich dzieciom. Wśród zalet wymieniają np. absolutnie całoroczną (w tym sobotnią) działalność placówki. Co jeszcze?
Jak właściwie doszło do realizacji pomysłu utworzenia przedszkola? Najpierw tucholskie stowarzyszenie Progres wpadło na pomysł utworzenia Spółdzielni Socjalnej „Nadzieja”. 6 pań, które się w to zaangażowały, otrzymało ponad 80 tys. zł z Urzędu Pracy.
Są otwarte na propozycje rodziców
Właśnie w ramach tej spółdzielni postanowiono uruchomić przedszkole. Będzie znajdować się w budynku, którym dysponuje „Progres” (ul. Bydgoska 7).
– Takiego przedszkola w Tucholi nie ma – przekonuje pracująca w nim Barbara Dawid i wspólnie ze swoimi koleżankami z pracy ma nadzieję, że przedszkole ruszy już nawet w grudniu. Placówka o nazwie „Słoneczko” czeka na dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Te będą mogły w niej przebywać od 7.00 do 17.00. Jednak jej funkcjonowanie nie będzie ograniczać się od poniedziałku do piątku. Wyróżniającym ją elementem ma być fakt, że przedszkole będzie czynne także w soboty. Założyciele placówki zapowiadają, że będzie ona również otwarta przez całe wakacje.
– Co ważne, m.in. w przypadku godzin otwierania przedszkola, będziemy otwarci ma propozycje rodziców. Będziemy w stanie dostosowywać się do ich sugestii. Zresztą nie będzie tak tylko w przypadku godzin. Propozycji rodziców będziemy słuchać generalnie na temat całej działalności przedszkola – zapewnia prezes zarządu spółdzielni „Nadzieja” Wioleta Nowacka. Wymieniając te najbardziej podstawowe kwestie dotyczące placówki, wskazuje na to, że o przyjęciu dziecka do tego przedszkola nie będzie w ogóle decydował fakt, czy jego rodzice pracują, czy nie.
Rodzice przez Internet zobaczą swoje dzieci
Zaznaczyć trzeba, że „Słoneczko” nie będzie darmowe. Czesne to 400 zł miesięcznie. Mieści się w nim wyżywienie (najpierw catering, w przyszłości placówka przewiduje uruchomienie własnej kuchni). Co rodzice otrzymają w zamian za opłaty? Oprócz wyżej omówionych kwestii godzinowych będzie to całkowicie stały dostęp do psychologa (pisaliśmy o nim działającym dzięki stowarzyszeniu „Progres” dwa tygodnie temu w artykule „Ona może pomóc naszym dzieciom”), który będzie przebywał na co dzień w tym samym budynku. W grę wchodzi także obecność logopedy.
– Dzięki stałej obecności psycholog w razie potrzeby w każdej chwili będzie mógł zająć się dzieckiem – mówią pracownicy placówki.
Pojawia się także zapowiedź, że w salach przedszkola zainstalowane będą... kamery.
– Rodzice dzieci posiadający odpowiednie konta i hasła na naszej stronie internetowej będą mogli w każdej chwili zobaczyć dzięki tym kamerom, co dzieje się z ich dzieckiem – niezależnie od tego, czy będą w pracy, czy w domu – tłumaczy prezes stowarzyszenia „Progres” Maciej Kowalski zaangażowany w powstanie przedszkola. Zapowiada, że jeśli pojawi się taka potrzeba, przedszkole będzie miało możliwość utworzenia oddziału integracyjnego. Uzupełniając od razu kwestie liczby i liczebności oddziałów, pracownicy placówki na razie skupiają się na utworzeniu tego jednego. Jeśli liczba dzieci przekroczy 25, wówczas będzie można myśleć o kolejnym.
Nabór? Będą ogłoszenia i ulotki
– Oczywiście wszelkie standardowe wymagania na działalność przedszkola spełniamy. Na oddział przypada sala, szatnia i łazienka. Pracować w nim podstawowo będzie wychowawca + pomoc. Posiadamy również pełne potrzebne wyposażenie – uzupełnia Wioleta Nowacka.
W najbliższym czasie na terenie Tucholi mają pojawić się ulotki i ogłoszenia informujące o uruchomieniu naboru.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz