Zamknij
REKLAMA

Po co betonowe bariery na moście w Klonowie? CAŁY TEKST

14:27, 23.09.2021 | K.T
Skomentuj Fot. (pp)
REKLAMA

Mieszkanka uważa, że zwężenie przejazdu to beznadziejny pomysł. Jak opisuje, most jest w złym stanie technicznym od lat i potrzebny jest natychmiastowy remont, a nie betonowe bariery. Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych poniekąd zgadza się w kwestii stanu konstrukcji, ale tłumaczy, że najważniejsze są względy bezpieczeństwa. Poprzednie ograniczenie było notorycznie łamane, nikt nie zwracał uwagi na znak.

Sprawę zgłosiła do naszej redakcji mieszkanka gminy Lubiewo, która zastrzegła sobie anonimowość. Mniej więcej miesiąc temu na moście w Klonowie pojawiły się betonowe bariery ograniczające w znacznym stopniu szerokość przeprawy nad nieczynnym obecnie torowiskiem. Czytelniczka w swojej wiadomości do redakcji nie kryła zdenerwowania:

Zamiast remontu mamy zwężenie do tego stopnia, że np. rolnicy z ledwością przejadą na swoje pola po drugiej stronie. O ile w ogóle przejadą? Znaki przed mostem postawione, krzaki pięknie zasłaniają widok, ludzie nieświadomi, co ich czeka, ponieważ brak jest jakichkolwiek ostrzeżeń o zmianie organizacji ruchu... Czekać, aż coś się stanie. Byłam świadkiem, jak zaskoczony rolnik przeciskał się z przyczepą, trwało to ok. 15 minut. Innym razem auto dostawcze ledwo wyhamowało przed betonami, które wyrosły nam jak grzyby po deszczu – nagle, z dnia na dzień! Tylko tyle potrafimy zdziałać w naszym pięknym kraju? Czy to kolejna pseudoreklama gminy Lubiewo? Most w złym stanie jest od lat [...], moja mama, sięgając pamięcią wstecz mówi, że ostatni remont mostu był po wojnie!

5 ton? Nikt z sobie tego nic nie robił

Jako że most znajduje się w ciągu drogi powiatowej, a nie gminnej, z pytaniami zwracamy się do Krzysztofa Kocińskiego, dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych. Dlaczego zdecydowano się na postawienie betonowych barier, które zdaniem czytelniczki utrudniają życie okolicznym mieszkańcom?

Zacznijmy od tego, że opisywany wiadukt jest w niewłaściwym stanie technicznym. W związku z tym już lata temu ustawiono tam znak o ograniczeniu nośności do 5 ton całkowitej masy przejeżdżających pojazdów. Podkreślmy: całkowitej. Niestety, ale to ograniczenie było notorycznie łamane, żeby nie powiedzieć ostrzej. Praktycznie nikt tego nie przestrzegał. Dlatego ustawiliśmy bariery, wyłącznie ze względów bezpieczeństwa. Nikomu przecież nie chcemy robić na złość

– odpowiada nasz rozmówca. Zaznacza, że mostem bardzo często przejeżdżały między innymi długie i bardzo ciężkie ciężarówki transportujące drewno z lasu. Zdaniem dyrektora ZDP właśnie ograniczenie szerokości ma zlikwidować pojawianie się na tej trasie tak dużych pojazdów.

Przecież jeżeli doszłoby do nieszczęścia, od razu pojawiłyby się zarzuty w naszym kierunku i pytania, dlaczego ZDP nie przeciwdziałało takie sytuacji

– dodaje Krzysztof Kociński, podkreślając po raz kolejny, że najważniejsze są względy bezpieczeństwa.

Konieczność badań laboratoryjnych

Dyrektor tłumaczy dalej, że "normalne samochody" (osobowe, busy czy pogotowie lub straż pożarna) nie mają problemu z przejazdem przez most, a bariery ustawiono w ten sposób, aby przejazd miał 3 metry szerokości. Kociński zaznacza ponadto, że tuż obok jest gruntowa droga gminna, o której okoliczni mieszkańcy wiedzą i często z niej korzystają, kiedy poruszają się większymi maszynami.

Czy opisywany most w ogóle należy do powiatu? Kto miałby podjąć się ewentualnego remontu?

I tu po raz kolejny kłaniają się przepisy, linie orzecznicze sądów i tak dalej. Wynika to też w pewnym sensie z ustawy o drogach publicznych. Jeżeli nad torami pojawia się wiadukt, to za stan techniczny jego dolnej konstrukcji odpowiada kolej. A za górną część zarządca danej drogi. Pytanie, gdzie się kończy dolna, a zaczyna górna część?

– zastanawia się Krzysztof Kociński.

Zaznacza, że cała opisywana sprawa dotyczy wiaduktu dosłownie z innej epoki – ten w Klonowie ma ponad sto lat, został wybudowany jeszcze przed I wojną światową.

To jest konstrukcja ceglana. Jakiś czas temu przeprowadzaliśmy kontrolę okresową wszystkich obiektów mostowych. Niestety osoba, która przeprowadzała te kontrole, miała uwagi do stanu technicznego mostu w Klonowie. W związku z tym, zgodnie z zaleceniami, zleciłem przegląd szczegółowy całej konstrukcji. Prace są w toku, wyniki ekspertyzy poznamy najprawdopodobniej w październiku

– mówi dalej Kociński.

Konieczne są m.in. badania laboratoryjne, w wiadukcie wykonano już odwierty, aby sprawdzić parametry cegieł. Na podstawie tej szczegółowej analizy zostanie ustalona nośność, a także dowiemy się, jaki zakres prac remontowych trzeba wykonać. Może okazać się, że "wpuszczone" zostaną cięższe pojazdy niż 5 ton, ale równie dobrze nośność może zostać jeszcze bardziej obniżona. W tym momencie nie da się wykluczyć nawet całkowitego zamknięcia mostu. Czy jest jakakolwiek szansa na remont przeprawy? W tej kwestii jak na razie szczegółów rzecz jasna brakuje. Tak jak i pieniędzy w powiecie.

O tym, ile będzie trzeba wydać na remont, dowiemy się właśnie ze zleconej ekspertyzy. Z tego, co wiem, w lutym 2022 roku zostanie ogłoszony nabór na rządowe dotacje. Pieniądze mają być przeznaczane właśnie na remonty i budowy mostów

– kończy Krzysztof Kociński.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%