Zrobili to członkowie poznańskiego Stowarzyszenia ?Pomost?. Przy zmarłych znaleźli nieśmiertelniki, guziki, menażkę i... wełniane skarpety.
Żołnierze byli pochowani na skraju cmentarza ewangelickiego. Zniszczona i zarośnięta nekropolia znajduje się na obrzeżach Pamiętowa (gmina Kęsowo), blisko drogi prowadzącej do Drożdzienicy. Gdy w ostatni piątek na miejscu pojawili się dwaj przedstawiciele Stowarzyszenia „Pomost” z Poznania, które ekshumuje szczątki żołnierzy z II wojny światowej, nie od razu natrafili na mogiłę. Dopiero po przekopaniu części terenu łyżka koparki dotarła do zbiorowego grobu.
– Było w nim pochowanych 17 niemieckich saperów z różnych oddziałów – mówi jeden z uczestników ekshumacji. – Leżeli na głębokości około metra, jeden na drugim.
– W przybliżeniu 20 cm pod ziemią znaleźliśmy naboje – dodaje Franciszek Kowalski, sołtys sołectwa Drożdzienica, który przyglądał się ekshumacji w Pamiętowie. Pokazuje powyginaną łuskę oraz kawałek świeczki, która także znajdowała się w mogile.
Scyzoryk i menażka
Kopiący znaleźli również 9 nieśmiertelników. Dwa się rozpadły, ale napisy na 7 pozostałych można odczytać. Były też rozwalony hełm, metalowe guziki, scyzoryk, kawałek okularów, sprzączki, manierka i menażka.
– Trzeba ją dokładnie oczyścić. Czasami żołnierze wydrapywali na menażkach swoje nazwiska – dodaje członek stowarzyszenia.
Przetrwały nawet wełniane skarpety, które miał na sobie jeden z poległych.
– Wełna jest bardziej wytrzymała od bawełny, z której była szyta bielizna – tłumaczy przedstawiciel „Pomostu”.
Spoczną wśród tysięcy
Zmarli zostali pogrzebani na przełomie lutego i marca 1945 roku.
– Ich ciała leżały na pobliskich polach. Rosyjska armia kazała mieszkańcom Pamiętowa zakopać zwłoki – opowiada mieszkaniec wsi, który o wydarzeniach sprzed lat usłyszał od matki i wuja. Gdyby nie podzielił się informacjami ze stowarzyszeniem, mogłoby nie dojść do ekshumacji.
– Ludzie do dziś szukają swoich bliskich – przekonuje mężczyzna. – Może żyją jeszcze krewni tych żołnierzy. Będą mogli dowiedzieć się, co stało się z ich bliskimi.
Saperzy zostaną ponownie pochowani. Pogrzeb odbędzie się 10 października na cmentarzu w Starym Czarnowie koło Szczecina, gdzie spoczywa w przybliżeniu 30 tys. niemieckich żołnierzy.
Leżały hełmy
Gdy wracałam z cmentarza, zatrzymała mnie starsza pani jadąca rowerem.
– Po co oni tam kopią? – spytała zaciekawiona. Gdy dowiedziała się o ekshumacji, zaczęła opowiadać.
– Żołnierze chowali się za kopcami ziemniaków, które należały do majątku w Pamiętowie. Zginęli i ich ciała przez jakiś czas leżały na polach – wspominała kobieta, która pod koniec wojny miała 8 lat. – Moja starsza siostra brała udział w pochówku. Ja poszłam na cmentarz dopiero, gdy żołnierze byli pogrzebani. Na mogile chyba leżały hełmy.
Starsza pani macha ręką. Mówi, że nie pamięta wszystkiego dokładnie. Wsiada na rower i odjeżdża.
Pomóż w ekshumacji
Członkowie stowarzyszenia „Pomost” czekają na sygnały o grobach niemieckich żołnierzy poległych podczas II wojny światowej. Sprawdzają zgłoszenia, załatwiają niezbędne pozwolenia i zajmują się ekshumacją szczątków. Kontakt do organizacji: ul. Kłuszyńska 20/26, 60-136 Poznań, tel. 61 86 19 275 i 601 469 494, e-mail: [email protected].
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz