1 września uczniowie roczników 1953-1985 Szkoły Podstawowej w Legbądzie zaproszeni zostali w sentymentalną podróż, jaką był udział w II Zjeździe Absolwentów. Uczestniczyło w nim ponad 120 osób.
II zjazd absolwentów stał się okazją do szkolnych wspomnień, wzruszeń i refleksji. Był to również czas powrotu do szkolnych przyjaźni oraz wspólnych pamiątkowych zdjęć. Uroczysta
inauguracja zjazdu rozpoczęła się o godz. 15.30 mszą, której przewodził ks. Sławomir Mowiński. Podczas modlitwy wspominano również zmarłych absolwentów, nauczycieli oraz ludzi związanych z edukacją w legbądzkiej szkole. Uczestniczyli w niej nie tylko mieszkańcy Legbąda, Klocka, Rzepicznej, Łosin i okolicznych przysiółków, ale także absolwenci z odległych miast i miasteczek rozsianych po terenie całego kraju. Po mszy św. wszyscy udali się do szkoły, gdzie w sali gimnastycznej odbyły się dalsze uroczystości. Zebranych absolwentów, nauczycieli i przybyłych gości przywitała obecna dyrektor szkoły Barbara Drewczyńska. Przed swoimi dawnymi współpracownikami oraz uczniami wystąpił również inicjator II zjazdu – Tadeusz Ziemak, dyrektor szkoły w latach 1972-1985, który w tym roku obchodzi jubileusz 60-lecia rozpoczęcia pracy w Legbądzie. Z tej też okazji posypały się liczne gratulacje i życzenia od uczestników spotkania oraz burmistrza Tucholi Tadeusza Kowalskiego. Czas umiliły również występy rodziców obecnie uczęszczających do szkoły dzieci w przedstawieniu o Czerwonym Kapturku. Po zakończeniu części oficjalnej uczestnicy zjazdu swoje szkolne korzenie odnajdywali w sentymentalnych podróżach do sal lekcyjnych – szczególnie w starej części szkoły. Absolwenci i nauczyciele z rozrzewnieniem powrócili do pięknych, beztroskich lat szkolnych, wspominali dawne czasy oraz porównywali, co jest teraz, a jak było za czasów ich nauki. Odwiedziny w szkole zakończyły wspólna biesiada oraz bal absolwenta, które w sąsiadującej ze szkołą świetlicy poprowadził Wojciech Metlicki. Upływająca przy muzyce i wspomnieniach zabawa trwała do białego rana. Wraz z nią posypały się deklaracje, podczas których wszyscy zgodnie uznali, że kolejny zjazd powinien odbyć się nie za 10, ale za 5 lat.
Z udanego spotkania zadowolony wydawał się też sam organizator – Tadeusz Ziemak.
– Cieszę się, że po latach mogłem znowu zobaczyć znajome twarze – mówił „Tygodnikowi” już po zjeździe. – Przedsięwzięcie było ogromne, ale dzięki pomocy i wsparciu ze strony wielu osób: Alicji Rutkowskiej, Barbary Drewczyńskiej, Jadwigi Wolińskiej, Bogusławy Tecław, Władysławy Olszowy, Bożeny Gutowskiej, Joanny Kosiedowskiej, Heleny Tetzlaff, Lucyny Pałubickiej i Zyty Chierek wszystko tak doskonale udało się przygotować.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz