Za ekipą filmu historycznego „Pięciu z Borów Tucholskich – Medalik” intensywny dzień zdjęciowy. 23 maja od wczesnych godzin porannych aż do późnego wieczora realizowano wymagające sceny więzienne i obozowe, które — jak zapowiadają twórcy — będą należały do najbardziej emocjonalnych momentów całej produkcji.
Sobotnie zdjęcia trwały do około godziny 18:00 i odbywały się w Bysławiu w historycznych zabudowaniach w centrum miejscowości na u. Głównej. Słyszymy od realizatorów filmu. że to właśnie tam udało się wykorzystać budynki jeszcze przed ich całkowitą rozbiórką. Zdaniem realizatorów miejsce doskonale oddawało klimat okupacyjnych realiów i pozwoliło bardzo wiernie odtworzyć sceny związane z historią więźniów oraz prześladowanych kapłanów.

Twórcy filmu, w tym Kazimierz Woźniak i Danuta Chodur-Eszer z Fundacji Ocalić-Pamięć podkreślają, że zależy im na jak autentycznym pokazaniu wydarzeń z czasów II wojny światowej. Sceny realizowane w Bysławiu zostały przygotowane z dbałością o historyczne szczegóły oraz realia życia więziennego i obozowego. Jak zapowiada ekipa, widzowie zobaczą bardzo mocne, drastyczne i emocjonalne fragmenty filmu. Produkcja nie ma unikać trudnych tematów ani łagodzić obrazu wojennej rzeczywistości.
Na planie pojawili się statyści z powiatów tucholskiego, bydgoskiego i człuchowskiego. Choć pogoda dopisywała, intensywne słońce dawało się mocno we znaki całej ekipie. Paradoksalnie najchłodniejsze warunki panowały wewnątrz starych budynków, gdzie realizowano sceny więzienne.
Jedną z ciekawostek z planu była przygotowana specjalnie na potrzeby nagrań zupa ugotowana według autentycznego obozowego przepisu. Wspólnie jedli ją zarówno członkowie ekipy, jak i statyści. Jak przyznaje Kazimierz Woźniak, tym razem została jednak nieco bardziej doprawiona niż w rzeczywistych warunkach obozowych. Ku zaskoczeniu wielu uczestników planu wszystkim smakowała.
Filmowcy nie zwalniają tempa. Już w czerwcu planowane są kolejne nagrania — najpierw w Raciążu, a następnie w Tucholi i na terenie gminy Kęsowo. Szczególnie ambitnie zapowiadają się zdjęcia w samej Tucholi. Twórcy planują całodniowe oraz nocne nagrania stylizowane na rok 1939. Wyznaczone ulice Tucholi mają zostać wypełnione rekonstrukcyjnymi pojazdami, powozami, straganami oraz mieszkańcami ubranymi w stroje z epoki.
W filmie pojawią się także sceny targowe z prawdziwymi zwierzętami — kurami, kaczkami i królikami — a także sprzedawcami warzyw, chleba czy pościeli. Nie zabraknie również gazeciarza oraz czyścibuta. Wszystko po to, by choć na chwilę przenieść mieszkańców do przedwojennej Tucholi i pokazać, jak mogło wyglądać codzienne życie miasta przed wojenną tragedią.
Twórcy ujawnili również, że gmina Kęsowo zaoferowała pomoc przy realizacji jednej z kluczowych scen filmu. Specjalnie na potrzeby produkcji ma zostać wybudowana stodoła, która następnie zostanie spalona w ramach rekonstrukcji historycznej.
Szczegóły sceny na razie pozostają tajemnicą, jednak realizatorzy zapowiadają, że będzie to jeden z najmocniejszych momentów całego filmu.
Ekipa filmu już teraz zwraca się do mieszkańców z prośbą o wyrozumiałość w związku z pojawiającymi się podczas zdjęć niemieckimi flagami ze swastykami. Jak podkreślają twórcy, będą to wyłącznie repliki wykorzystywane do celów historycznych i filmowych.
Ich obecność ma służyć jedynie wiernemu odtworzeniu realiów okupacji i zachowaniu pamięci o tragicznych wydarzeniach z okresu II wojny światowej.
Wsparcie lokalnej społeczności i profesjonalna realizacja
Podczas zdjęć w Bysławiu ważną rolę odegrał także pies użyczony ze schroniska w Bysławiu. Twórcy podziękowali za pomoc oraz zaangażowanie osób wspierających produkcję. Za pracę przy charakteryzacji potrzebnej zwłaszcza do scen pobicia i przemocy dziękują Mai Kurlandt-Oświecińskiej.
Za realizację filmu odpowiada ekipa Party Productions z Kcyni, mająca doświadczenie w tworzeniu produkcji historycznych. Jak podkreślają twórcy projektu, zespół bardzo mocno angażuje się w realizację filmu i pracuje nad nim z dużą pasją.
Od przedstawicieli Fundacji słyszymy, że produkcja „Pięciu z Borów Tucholskich – Medalik” i jej oficjalna premiera mają otrzymać patronat Ministerstwa Kultury.
Pokaz premierowy planowany jest w miejscu kaźni w Rudzkim Moście we wrześniu 2027 roku. Po premierze film ma trafić do kin w całej Polsce jako produkcja edukacyjno-historyczna.
Już w czerwcu natomiast widzowie mają zobaczyć pierwszy oficjalny zwiastun filmu. Pojawią się w nim również firmy, samorządy, sponsorzy oraz mecenasi wspierający realizację projektu.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5627"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz