Przedstawiciele Wojskowego Centrum Rekrutacji w Bydgoszczy szkolili lokalnych sołtysów i urzędników. Fot. Gmina Lubiewo
Do sołtysa jako pierwszego ze swoimi problemami często zgłaszają się mieszkańcy. To sołtys zna ich najlepiej, zna też ich potrzeby. Wiedza, którą posiada i kontakty, które nawiązał, mogą być bezcenne w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa kraju. Stąd szkolenia, na które zapraszani są sołtysi.
Przedstawiciele Wojskowego Centrum Rekrutacji w Bydgoszczy – ppor. Karol Krzewicki oraz mł. chor. Krzysztof Łydziński pod koniec marca w Książnicy Tucholskiej przeprowadzili szkolenie pn. „Odporność gminy i sołectwa na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa państwa”.
Podstawą są gminy i sołectwa. Dlaczego?
W jego trakcie uwagę zwrócono na istotną rolę sołtysów w lokalnym społeczeństwie jako pierwszego ogniwa kontaktu z mieszkańcami. Reprezentanci sołectw odpowiadają za szybkie przekazywanie informacji, wspieranie organizacji działań na poziomie lokalnym oraz budowanie świadomości zagrożeń wśród społeczności.
W trakcie szkolenia podawano, że odporność państwa zaczyna się właśnie na poziomie gminy i sołectwa. Argumentowano, że brak sprawnej komunikacji i koordynacji może prowadzić do chaosu organizacyjnego oraz utrudniać skuteczne niesienie pomocy. Stąd właśnie takie szkolenie w Książnicy Tucholskiej.
Spotkanie sołtysów i urzędników z przedstawicielami bydgoskiego WCR-u miało być podstawą do budowania odporności lokalnej społeczności oraz przygotowania jej do reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych. Stało się także płaszczyzną do wymiany doświadczeń oraz rozmów o współpracy na rzecz wzmacniania bezpieczeństwa i odporności lokalnej społeczności.

Sołtysi obok służb pożarnych zawodowych i ochotniczych w razie ewentualnego zagrożenia bezpieczeństwa kraju będą pełnić istotną rolę. Fot. Gmina Lubiewo
Czego dowiedzieli się nasi sołtysi?
O szkolenie dopytujemy Piotra Skrzypińskiego, wieloletniego sołtysa Zielonki, radnego gminy Cekcyn. Słyszymy, że sołtysi i urzędnicy z gmin powiatu tucholskiego zdobywali wiedzę na temat zaspokajania najpilniejszych potrzeb w stanie zagrożenia. Przykładowo dotyczyło to gromadzenia zapasów, przygotowania plecaka ewakuacyjnego czy wskazania lokalizacji, w których najlepiej przechowywać zapasy wody. Rozmawiano także na temat miejsc schronienia.
Piotr Skrzypiński mówi nam, że według szkolących najważniejsze role w lokalnych środowiskach w przypadku zagrożenia najpierw spełniać będą Ochotnicze Straże Pożarne i Państwowe Straże Pożarne, a obok nich sołtysi – jako ludzie pierwszego kontaktu ze społeczeństwem.
Sołtysi według zwykłych założeń będą otrzymywać polecenia od wójtów czy burmistrzów. Tutaj Skrzypiński wyjaśnia, że chodziło o rozwiązania konkretnych przypadków, np. informowania o miejscach schronienia lub – w przypadku braku prądu – wskazania, gdzie są uruchomione agregaty prądotwórcze.

Przedstawiciele Wojskowego Centrum Rekrutacji w Bydgoszczy szkolili lokalnych sołtysów i urzędników. Fot. Gmina Lubiewo
Szkolą, ale... i tak dotknie ich pobór
Sołtys Bysławka z gminy Lubiewo zwraca uwagę na zupełnie inną kwestię, która jest jednym z wypracowanych wniosków po opisywanym szkoleniu. Mateusz Jochim mówi nam o konieczności zmiany przepisów prawa. Okazuje się, że owszem, sołtysi są szkoleni na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa państwa i obecnie nabywają wiedzę. Nie są jednak chronieni żadnym prawem i gdy takie zagrożenie wystąpi, to dotknie ich pobór do wojska. Podobnie jest z niektórymi urzędnikami, pracownikami zakładów komunalnych czy strażakami ochotnikami.
Jochim powtarza słowa sołtysa z Zielonki. Jako stojący na czele miejscowości są „pierwszą linią frontu i formą kontaktu”, bo najlepiej znają strategiczne miejsca okolic i wiedzą, gdzie najlepiej byłoby organizować zbiórki ludności, żywności lub wody.
Dodajmy, że kwestie, o których mowa, dotyczą nie tylko ewentualnego zagrożenia bezpieczeństwa kraju, ale radzenia sobie ze skutkami pogodowych anomalii. Zadaniowość sołtysów jest bardzo ważna, bo są osobami najlepiej znającymi okolicę i mieszkańców oraz cieszą się zaufaniem z ich strony.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz