Zamknij

Historia Tucholanki. Lekkoatletyka w Tucholi. Od Biegu Borowiaka po... / cz. 2

Jarosław Kania Jarosław Kania 19:14, 02.03.2026 Aktualizacja: 19:29, 02.03.2026
Skomentuj Historia Tucholanki. Lekkoatletyka w Tucholi. Od Biegu Borowiaka po... / cz. 2 Spartakiada młodzieżowa w Tucholi, 1981 rok.

Działalność sekcji lekkoatletycznej Tucholanki w latach 90. i nowym wieku to czas, w którym działo się wiele. Były sukcesy, pojawiały się talenty, które w klubie obecne są do dziś, jednak nie ominęły sekcji kryzysy kadrowe. To znak naszych czasów, gdy młodzież znajduje szereg innych zajęć poza sportem. Kontynuujemy opowieść o historii Tucholanki, której stuknęła osiemdziesiątka.

PIERWSZĄ CZĘŚĆ HISTORII LEKKOATLETYKI W TUCHOLANCE PRZECZYTASZ TUTAJ:

[ZT]26228[/ZT]

Władysław Grochowski był kierownikiem sekcji lekkoatletycznej klubu w latach 1973-75. Wówczas echem odbijały się igrzyska sportowców wiejskich, szeroko omawiane i analizowane przez wszystkich, nawet niezwiązanych ze sportem. Wysoko ocenione, stały się w opinii naszych rozmówców inspiracją do dalszych działań organizacyjnych klubu. 

 - Nie można zapomnieć, wspominając dawne czasy, o najstarszym i do dziś niepobitym rekordzie klubu - mówi Edward Kuczkowski. - Cofniemy się w czasie, bo ustanowił go w 1968 roku Eryk Klunder podczas brodnickich igrzysk sportowców wiejskich. Był to trójskok. Niestety nie pamiętam, jaka to dokładnie odległość. Czas robi swoje. 

Słynny Bieg Borowiaka

Wkrótce nastąpiła zmiana warty w sekcji i do stolicy Borów Tucholskich przybył Kajetan Bągorski z córką Jolantą. Panią można do dziś spotkać na stadionie, gdzie chętnie udziela się jako osoba wspomagająca imprezy lekkoatletyczne dla dzieci i młodzieży. Kajetan Bągorski w Tucholi jako szkoleniowiec przebywał do końca życia, z kolei kierownikiem sekcji był do 1983 roku. Rok wcześniej rozpoczął się cykl znany i uznany do dziś - Bieg Borowiaka. Pierwszych dziesięć edycji zorganizował Edward Kuczkowski. Sam rozmówca ocenia, że jest to najstarszy, cykliczny bieg w województwie. Wówczas stanowił on nie lada gratkę dla długodystansowców, gdyż najważniejszym punktem tego wydarzenia był bieg na 15 kilometrów. Impreza sportowa - później przeniesiona w całości na stadion przy Warszawskiej - do dziś jest kontynuowana i w założeniu ma stanowić zachętę do uprawiania lekkiej atletyki przez młodych sportowców. Oczywiście nie ma w tym przypadku mowy o tym, by miejscowe szkoły nie wsparły projektu i tak to działa od lat. Podobne w swojej idei są znane Czwartki Lekkoatletyczne, tyle że to już wydarzenie odgórne, ogólnokrajowe. 

Sztafeta z... Inowrocławia do Bydgoszczy. Nie mieliśmy sobie równych!

Gdy kierownikiem sekcji od roku 1984 został Ryszard Misiorny, wielkim wydarzeniem sportowym był Bieg Uliczny z okazji Stulecia Sportu na Pomorzu i Kujawach. Tucholanie wygrali tu z potężną przewagą i była to bardzo pamiętna impreza, ponieważ Borowiacy pokonali sportowców z całego województwa. Bieg odbywał się sztafetowo - na trasie z Inowrocławia do Bydgoszczy ustawiło się dwudziestu pięciu zawodników z danej drużyny. Był to skład damsko - męski, juniorsko - seniorski. 

Były to lata, gdy w sekcji trenowało jeszcze wielu sportowców i uprawiali oni sporo konkurencji. Później idea biegu ulicznego upadła, także z powodów politycznych, dlatego dziś jest tylko wspomnieniem sławy i chwały tucholskich lekkoatletów. 

Maria Glazik - świetna w oczach wielu sprinterka, także i dzisiaj wspierająca zawody młodzieżowe czy Milę Tucholską - została kolejną kierowniczką sekcji LA Tucholanki Tuchola. Trwała na tym stanowisku do roku 1998. W tych latach cyklicznym wydarzeniem była Mila Hydrotoru odbywająca się w latach 1995-2009. Później z własną, udaną inicjatywą ten sportowy projekt zmienił się na Milę Tucholską, a jej pomysłodawcą i koordynatorem był i wciąż jest Arkadiusz Wiśniewski. Dziś zawody zrodzone w głowie i sercu Wiśniewskiego są areną występów utytułowanych biegaczy, a przy okazji także miejscem realizowania pomysłów charytatywnych, jak też biegów integracyjnych dla najmłodszych. Mila jest także wydarzeniem, na które ściągają tłumy ludzi. 

Kryzys nie ominął sekcji

Czasy coraz nowsze to kierownictwo sekcji objęte przez naszego rozmówcę - Janusza Zawadzinskiego. Nie ukrywa on, że zmniejszyła się liczebność sportowców zrzeszonych w sekcji LA. Trudno było też osiągnąć znaczący sukces sportowy, a trzeba było znaleźć sposób, by podjąć próbę przyciągnięcia młodych sportowców do klubu. 

 - Wówczas Tuchola dołączyła do Czwartków LA i był to dobry ruch, bo w zawodach zaczęło brać udział wielu sportowców, którzy osiągnęli sukcesy i startowali w krajowym, łódzkim finale tych zawodów - mówi Janusz Zawadzinski.  - Tucholską dumą Czwartków Lekkoatletycznych, obok - wyraźnie zaznaczmy - wielu finalistów do dziś - była Dominika Grzelak z Raciąża. Została czterokrotną, o ile pamiętam, mistrzynią Polski Czwartków LA w rzucie piłeczką palantową. Tucholska reprezentacja każdego bodajże roku jedzie do Łodzi na finały i z tego należy się cieszyć. Dodam element lokalnego patriotyzmu: zauważyłem cenny fakt, że ludzie, którzy stanowią wartość jako trenerzy i sportowcy, potrafią zostać w swoim mieście i tu prowadzić działalność. Nie odchodzą z Tucholi, nie traktują tego klubu jako tylko pewnego etapu, ale z nim wiążą swoją dojrzałość. 

Nie można zapomnieć o kolejnych Igrzyskach Olimpijskich Sportowców Wiejskich w 2012 roku, gdy w wielkiej imprezie sportowej wzięło udział około dwóch tysięcy zawodników. 

Najlepsi są trwałą i chwalebną kartą tego miasta

Arkadiusz Wiśniewski jest aktualnym kierownikiem sekcji tucholskiego klubu, a samą - dość skromną, jednak okrzepłą grupę - prowadzi Karolina Konkolewka-Hoppe, która też jest utytułowaną sportsmenką. 

Gdyby zapytać współczesnych, kogo kojarzą obecnie z lekkoatletyką, wymieniliby na pewno wspomnianych Wiśniewskiego, Konkolewską - Hoppe i Marka Wojtasa. Kobieta w tym gronie to wielokrotna medalistka zawodów ogólnopolskich. Stawała na podium mistrzostw krajowych. W 1999 roku kulomiotka brała udział w mistrzostwach świata juniorów, później w mistrzostwach Europy w Amsterdamie. Konkolewska-Hoppe jest też złotą medalistką halowych mistrzostw Polski w kategorii seniorów.

Wojtas, który zaczął starty w 1988 roku, trenował pod okiem Edwarda Kuczkowskiego, to dwukrotny biegowy medalista mistrzostw Polski LZS, także medalista mistrzostw Polski nauczycieli; to także maratończyk (III miejsce w 2001 r oku w Maratonie Warszawskim), brązowy medalista mistrzostw Europy weteranów w 2015 roku na 5 km. Wojtas zdobył ponad dwadzieścia złotych i srebrnych medali podczas wielokrotnie wspominanych igrzysk sportowców wiejskich.

Arkadiusz Wiśniewski z kolei występował w finałach mistrzostw Polski w biegu na 800 m. Jest rekordzistą klubu na 800 m w hali i na stadionie. Występował w zawodach ogólnopolskich i międzynarodowych, jak choćby Mityng Międzynarodowy Enea Cup czy Europejski Festiwal Lekkoatletyczny. 

Janusz Zawadzinski, Karolina Konkolewska - Hoppe i Bernadetta Blechacz byli m.in. reprezentantami Polski w lekkiej atletyce. W młodszych kategoriach wiekowych także m.in. Henryk Jankowski, Marek Wojtas i Krzysztof Krawczyński. Z kolei spod skrzydeł trenera Edwarda Kuczkowskiego wyszło wiele talentów z medalami ogólnopolskich zawodów. Byli to m.in.: Władysław DończykAndrzej SwoińskiMarian WinklerZbigniew Fierek, Marek Wojtas, Alina CzerwińskaKrzysztof Leniec, Piotr Pobłocki. 

Historia wciąż się pisze

Dziś sekcja LA wciąż działa, a wśród trenujących są sportowcy, którzy dobrze rokują. Janusz Zawadzinski i Edward Kuczkowski odświeżyli pamięć i powiedzieli dużo ciepłych słów o działalności sekcji tucholskiego klubu, za co niżej podpisany jednocześnie wszystkich przeprasza, jeśli z mroków niepamięci nie wydobyto jakiegoś nazwiska tucholskiego sportowca.

Spartakiada młodzieżowa w Tucholi, 1981 rok.

Henryk Jankowski w trakcie treningu. Lata 70. XX wieku.

Jolanta Bągorska i Irena Kirschenstein - Szewińńska.

[ZT]25420[/ZT]

[ZT]25994[/ZT]

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%