Zabójstwo, do jakiego doszło 11 lutego w mieście Southampton, było szeroko komentowane przez środowisko polonijne. Od rany postrzałowej zginął pochodzący z Tucholi, 45-letni Piotr P. Zatrzymany po zarzutem zabójstwa został inny Polak, Marcin B.
O sprawie poinformowały najpierw media lokalne w Anglii, a później także BBC. Według relacji portalu informacyjnego Hampshire And Iow News, 11 lutego policja została wezwana do jednego z domów w Southampton mając informację, że mężczyzna odniósł ranę postrzałową. Na miejscu, we wskazanym domu, angielscy policjanci zastali wybitą szybą we frontowych drzwiach. Ranny mężczyzna miał poważne obrażenia. Pomimo akcji ratunkowej, zmarł na miejscu. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna zginął od rany postrzałowej. Rozpoczęli dochodzenie, przesłuchiwali mieszkańców, nawiązali później kontakt z rodziną ofiary. Wprowadzili w Coxford dodatkowe patrole. W toku działań szybko zatrzymali 31-letniego mężczyznę, któremu postawiono zarzut popełnienia morderstwa.
Jak podała miejscowa policja, zarówno ofiara ataku jak i napastnik to Polacy. Od strzału z broni zginął 45-letni Piotr P. Ustaliliśmy, że chodzi o mężczyznę pochodzącego z Tucholi, który wyemigrował do Wielkiej Brytanii, znanego w okolicy niegdyś jako "Prusy". W mediach społecznościowych, żegnają znajomi Polacy, w tym Tucholanie. W angielskich mediach ubolewanie z powodu straty bliskiego, wyraziła rodzina pisząc: “Z głębokim żalem żegnają rodzice i brat kochanego syna Piotra.”
Zatrzymany pod zarzutem zabójstwa jest 31-letni Marcin B., mieszkaniec tego samego rejonu Southampton, co Piotr P. Kolejny zarzut dla zatrzymanego dotyczy nielegalnego posiadania broni. Jego pierwsza sprawa w lokalnym sądzie odbyła się 16 lutego. W związku ze sprawą, zatrzymane zostały kolejne osoby. Jak podają lokalne media, to 57-letni mężczyzna i 39-letnia kobieta "aresztowani pod zarzutem współudziału w włamaniu z użyciem przemocy."
Wydarzenia z Southampton błyskawicznie obiegły polskie grupy i profile w internetowych mediach społecznościowych, jak np. popularne "Okiem imigranta", które obserwuje ponad 100 tys. osób. Okolica, w której doszło do tego zdarzenia, delikatnie mówiąc nie ma dobrej reputacji. Polacy szybko zaczęli kojarzyć dane podejrzanego o zabójstwo - w angielskich mediach według prawa można podawać pełne imiona i nazwiska nawet domniemanego przestępcy. Okazuje się, że pochodzący z województwa świętokrzyskiego Marcin B. ma poważną przeszłość kryminalną, w dodatku w ostatnich latach chwalił się nią publikując na swoich profilach społecznościowych w internecie wyrok sądu albo zdjęcia broni. Pod koniec 2014 roku ugodził innych mężczyzn kilkukrotnie nożem, w wyniku czego jeden z nich zmarł. Chodziło o porachunki. Zatrzymany potem przed sądem przekonywał, że zrobił to w obronie własnej. Sąd uwzględnił to tłumaczenie, ale zachowanie uznał za przekroczenie obrony konieczne. Mężczyzna został wtedy skazany na rok i 11 miesięcy pozbawienia wolności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz