Zmieniło się prawie wszystko. Niektórych z nich zaskoczył już sam widok całkowicie odświeżonej szkoły i boiska, kiedy tylko dojeżdżali na spotkanie klasowe uczniów Szkoły Podstawowej w Iwcu z lat 1975-1983.
– Portale społecznościowe? Tak, to oczywiście też. Ale przede wszystkim szukaliśmy siebie poprzez rodziny uczniów, które nadal mieszkają w okolicy. (...) I ostatecznie okazało się, że najwięcej przyjechało nas z samego regionu. Chociaż wielu, których nie mogło być dziś z nami, mieszka teraz za granicą – opowiadała nam w sobotę Hanna Modrzejewska (Tandecka), która spotkanie zorganizowała wspólnie z Lucyną Glamą (Śpicą), Renatą Łangowską (Juszczak) i Bogdanem Kantakiem. Oprócz kilkunastu koleżanek i kolegów ze szkolnych ławek z przełomu lat 70 i 80 w ostatnią sobotę w szkole w Iwcu pojawili się niektórzy z ich nauczycieli, w tym wychowawca Zdzisław Deja. Rolę gospodarza – poza organizatorami – pełnił oczywiście aktualny dyrektor szkoły Roman Witkowski, który zaskoczył wszystkich użyciem dokładnie tego samego dzwonka szkolnego słyszanego przez uczniów 30 lat temu.
– Zmieniło się prawie wszystko. Wrażenie robi na sam początek boisko przed szkołą – mówił Bogdan Łepek.
– Ale nie zmieniły się zapachy z kuchni! Bo kucharka jest nadal ta sama. To Teresa Binaszewska – dodawała od razu Hanna Modrzejewska.
W plan całej sobotniej imprezy w Iwcu wpisały się jeszcze msza św., uroczysty obiad, zwiedzanie szkoły, czy wspólny apel, podczas którego niespodziankę zrobił obecnym wspominany już wychowawca. Zdzisław Deja każdemu z uczniów przekazał bowiem napisany przez siebie, okolicznościowy wiersz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz