Tutaj bez nurków sprzątanie mogło by się nie udać. Silny prąd na głębokiej wodzie Brdy wymagał pomocy profesjonalistów. Pierwsze znalezione śmieci spowodowały rozbawienie. ?Czyżby płynął spływ informatyków?? żartowali uczestnicy akcji.
p { margin-bottom: 0.21cm; }
Mimo deszczu i niezbyt przyjemnej temperatury Brdę posprzątano. Jak wyjaśnili nurkowie – w rzece przecież też jest mokro. Akcję sprzątania zorganizowała Lucyna Małgorzewicz właścicielka ośrodka i stanicy wodnej w Charzykowach, która dzierżawi pola namiotowe w Woziwodzie, Gołąbku i Świcie. - Sprzątamy dwa razy w roku, na rozpoczęcie i zakończenie sezonu. Sprzątanie organizuje Lucyna Małgorzewicz. Współpracuje z nami klub nurkowy Aquarius z Tucholi i OSP Rytel – wyjaśnia opiekun pola Jacek Nakielski. W ramach Grupy Ratownictwa Wodnego OSP Rytel utworzona została sekcja płetwonurków i to właśnie m.in. jej członkowie brali udział w sprzątaniu. Mimo niepogody dzielnie kibicowali członkowie Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej z Torunia, którzy regularnie spotykają się w Woziwodzie. Pięciu nurków penetrowało dno rzeki. Dwie osoby w kajaku odbierały od nich „znaleziska”. Wyciągnięto dwa worki śmieci. Oprócz dużej ilości butelek znaleziono aparat i ... dwie klawiatury komputerowe. - W poprzednich latach znaleźliśmy aparaty fotograficzne, kamerę i wiosło – opowiada o najciekawszych znaleziskach Jacek Nakielski. Część z tych rzeczy wpada do wody podczas wywrotek kajaków na przeszkodach.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz