Szkoły w Kiełpinie i Stobnie zrobiły bardzo dobre wrażenie na wiceministrze edukacji. Zdaniem Henryka Kiepury placówki powinny otrzymać szansę na dalsze funkcjonowanie.
Wiceminister edukacji Henryk Kiepura wizytował powiat tucholski na zaproszenie posłanki Agnieszki Kłopotek (PSL-TD). Swą wizytę rozpoczął od objazdu po czterech szkołach, dla których organem prowadzącym jest Gmina Tuchola. Mowa o szkołach podstawowych w Kiełpinie i Stobnie, najmniej licznych w gminie, które samorząd zamierza zamknąć wraz z nowym rokiem szkolnym (co tłumaczy trudną sytuacją finansową gminy), a także SP nr 3 w Tucholi i SP w Raciążu, do których miałyby trafić dzieci z likwidowanych placówek.
Przypomnijmy, negatywną opinię, co do likwidacji dwóch wiejskich szkół wyraziła kurator oświaty, a MEN w reakcji na złożone przez gminę zażalenie, skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Na ponowne przygotowanie swojego stanowiska Grażyna Dziedzic ma jeszcze 2 tygodnie. Kurator oświaty znalazła się w grupie osób, które towarzyszyły wiceministrowi podczas jego dzisiejszej (31.03) wizyty. W objeździe po szkołach uczestniczyli także przedstawiciele organu prowadzącego, w tym wiceburmistrz Iwona Opoczyńska i dyrektor GZO Paweł Jastak, a także radny powiatowy Eugeniusz Kłopotek. W ostatnich z wizytowanych placówek - SP w Raciążu - pojawił się także burmistrz Tadeusz Kowalski.
Wizyta wiceministra była wielkim wydarzeniem dla społeczności szkolnych i szczególnie ważna dla tych placówek, które walczą o przetrwanie. Podejmowany z wielką gościnnością Henryk Kiepura (i towarzyszący mu goście) stwierdził, że likwidacja szkół byłaby najgorszą decyzją, choć rozumie też problemy samorządu. Wiceminister przyznał, że w trakcie dzisiejszych spotkań pojawiło się kilka pomysłów na ich ratunek, w tym przejęcia szkół przez inne podmioty.
Po rozmowie z organem prowadzącym, wiceburmistrz Tucholi i dyrektorką szkoły, jest szansa, żeby szkole dać jeszcze rok czasu
- mówił wiceminister w SP w Kiełpinie. Takimi samymi wnioskiem zakończyła się wizyta w SP w Stobnie.
[FOTORELACJANOWA]4085[/FOTORELACJANOWA]
Przygotowujemy w Ministerstwie Edukacji projekt ustawy, który jest wpisany do wykazu prac legislacyjnych. On wzmacniałby i stwarzał możliwości samorządu, żeby takie małe szkoły mogły przetrwać taki trudny okres, na przykład poprzez wprowadzenie do szkół innych instytucji, które część tych kosztów by pokrywały czy poprzez stworzenie filii dla klas 1-3
- informował jeszcze Kiepura.
Ministerstwo na razie nie podjęło innej decyzji niż my, dostrzega również wartości, które są w takich małych szkołach
- zauważyła z kolei kurator oświaty wskazując, że tworzą one małe ojczyzny, których wartości nie sposób przeliczyć na pieniądze.
W podobnym tonie wypowiadała się także posłanka wskazując, jak ważną rolę na wsi pełnią placówki edukacyjne. Agnieszka Kłopotek mówiła również o problemach, od których jako społeczeństwo nie uciekniemy.
Nie możemy jednym podpisem podjąć decyzji, że od razu likwidujemy placówkę. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że z roku na rok tych dzieci będzie ubywało, że pewne szkoły na pewno będą musiały być pozamykane w naszym województwie, bo inaczej się nie da. Ale jeżeli jest szansa na uratowanie szkoły, podjęcie pewnych działań, które pomogą przejść ten proces w bardziej łagodny sposób czy też szansa, żeby szkołę poprowadziła fundacja, to moją rolą jako posłanki jest w tym mieszkańcom pomóc
- stwierdziła parlamentarzystka.
Plany Gminy Tuchola, związane z zamknięciem dwóch wiejskich szkół, od początku spotkały się z mocnym protestem ze strony rodziców. I w dniu dzisiejszym miał okazję wybrzmieć ich głos. Przedstawiciele rodziców uczestniczyli w spotkaniach, które odbyły się w placówkach w Kiełpinie i Stobnie. Swoje stanowisko zamanifestowali także przed budynkiem TOK-u, gdzie wiceminister przybył na konferencję na temat Programu Erasmus. Nie było okrzyków czy skandowania haseł, te zawarto po prostu na plakatach.
Szersza relacja z wizyty wiceministra w naszym regionie ukaże się w najbliższym wydaniu "Tygodnika".
1 0
Ile pieniędzy podatników poszło na dodatkowe zajęcia dla Ukraińców! Teraz nie ma na utrzymanie szkół. Sytuacja patologiczna!