O tym, jak za ich czasów grał w tucholskim technikum Tadeusz Nalepa. O tym, jak szanowano dyrektora, który podczas apelu potrafił sprawdzać zarost uczniów. O tym, jak nauczyciel śledził palącego ucznia. O tym, jak wyjątkowy poziom osiągnęła akurat ta klasa. Rozmawialiśmy z absolwentami, których klasa technikum leśne w Tucholi kończyła 40 lat temu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz