Zamknij
REKLAMA

Rozmowa o pandemii z doktorem habilitowanym nauk medycznych

12:14, 15.10.2020 | K.T
Skomentuj
REKLAMA

O koronawirusie SARS-CoV-2 rozmawiamy z Aleksandrem Deptułą: doktorem habilitowanym nauk medycznych, profesorem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, konsultantem wojewódzkim w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej, a także kierownikiem Sekcji Antybiotykoterapii i Kontroli Zakażeń Szpitalnych w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. dr. A. Jurasza w Bydgoszczy. Pytamy m.in. o "plandemię", protesty koronasceptyków i "szkodliwe" maseczki. "Nie wyobrażam sobie, jak komuś mogło przyjść do głowy, że pandemia została zaplanowana".

 

"Tygodnik Tucholski": Dlaczego zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 może być niebezpieczne dla człowieka?

Aleksander Deptuła: SARS-CoV-2 jest wirusem wciąż mało poznanym, więc nie wiemy, jakie zakażenie będzie miało odległe skutki. Głównym niebezpieczeństwem jest to, że wirus uszkadza tkankę płucną, przez co prowadzi u niektórych ludzi do ostrej niewydolności oddechowej. Wiadomo również, że u niektórych ozdrowieńców utrzymuje się przez długi czas obniżona tolerancja wysiłku fizycznego. Niebezpieczeństwo zwiększa fakt, że nie mamy żadnego leku przeciwwirusowego w pełni ukierunkowanego na SARS-CoV-2, podobnie jak nie mamy szczepionki. W przypadku grypy sezonowej mamy dwa dopuszczone do obrotu swoiste leki oraz od wielu lat szczepionkę, której skład jest aktualizowany każdego roku.

TT: Jak może przebiegać choroba i jakie powikłania wywołuje?

AD: W najłagodniejszych przypadkach choroba ma przebieg bezobjawowy, czyli możemy nawet nie wiedzieć, że doszło do zakażenia. Czasem są to objawy przeziębieniowe lub grypopodobne, powiązane bardzo często z utratą węchu i smaku, mogą występować również bóle głowy i wysoka gorączka. Wiodącym objawem u ciężej chorych jest kaszel i duszność, często wymagająca pobytu w szpitalu i podawania tlenu. W najcięższej postaci zakażenia dochodzi do powstania ostrej niewydolności oddechowej, wówczas pacjent musi być wentylowany mechanicznie (respiratorem) w oddziale intensywnej terapii. Czasami dochodzi także do rozwoju niewydolności wielonarządowej – przestają pracować kolejne układy – przede wszystkim dotknięty jest układ krążenia oraz układ moczowy – rozwija się niewydolność nerek i pacjenci muszą być dializowani. Takich pacjentów nie zawsze udaje się uratować.

TT: Czy wiemy już coś więcej o nowym koronawirusie? Pojawiają się najnowsze doniesienia naukowe?

AD: Z każdym dniem pojawia się coraz więcej publikacji naukowych na ten temat. Wiemy, że jest blisko spokrewniony z sześcioma innymi koronawirusami, które mogą wywołać u ludzi przeziębienie oraz dwoma, które wywołują ciężką niewydolność oddechową i były już przyczyną epidemii – SARS i MERS. Pomimo że koronawirusy są wirusami odzwierzęcymi, to nie można się zakazić SARS-CoV-2 od zwierząt domowych i gospodarskich. Wiemy, że przenosi się drogą kropelkową i kontaktową, przez dotykanie zanieczyszczonych powierzchni i wprowadzenie wirusa do dróg oddechowych bądź oczu. Trwają prace nad szczepionkami i wstępne doniesienia z badań klinicznych są bardzo obiecujące, jednak na razie nie można jeszcze mówić o produkcji szczepionki na szeroką skalę.

TT: Słowo o maseczkach. Osoby negujące pandemię nazywają je "kagańcami". Jakie argumenty stoją za używaniem maseczek, a także dezynfekcją rąk i utrzymywaniem dystansu społecznego?

AD: Argumenty podnoszone przez protestujących są dla mnie całkowicie absurdalne. Znaleźliśmy się w sytuacji, w której pojawiła się nowa choroba, która się łatwo rozprzestrzenia – może nie tak łatwo jak ospa wietrzna czy odra, ale w odróżnieniu od ospy czy grypy – nie mamy na nią lekarstwa ani szczepionki. Jedyne, co możemy zrobić, to ograniczyć rozprzestrzenianie. A temu właśnie służą: noszenie masek ochronnych, byle były noszone prawidłowo, czyli zakrywały usta i NOS (!), a także częste mycie lub dezynfekcja rąk preparatem na bazie alkoholu oraz utrzymywanie dystansu, nawet wtedy, gdy mamy założoną maseczkę. Trzeba pamiętać, że kiedy przypadków zakażeń jest niewiele – są w szpitalach miejsca dla najciężej chorych oraz miejsca na intensywnej terapii. Ale gdy zakażeń jest więcej – miejsc zaczyna brakować – i z tym mamy właśnie do czynienia w naszym województwie.

TT: Sceptycy uważają, że maseczki są szkodliwe dla osób, które je noszą. Co na to lekarz?

AD: Niewłaściwie noszone maseczki mogą być szkodliwe. Może stwarzać fałszywe poczucie bezpieczeństwa – noszone pod nosem czy na brodzie nie chronią przed niczym, wówczas też ludzie nie zachowują należytego dystansu. Noszenie masek nie jest komfortowe, ale przypomnę, że osoby pracujące na sali operacyjnej przy bardzo skomplikowanych zabiegach operacyjnych muszą mieć założone maski przez kilkanaście godzin. W maseczkach pracuje personel medyczny w kontakcie z chorymi, diagności laboratoryjni wykonujący badania… Te wszystkie osoby nie mają takiego komfortu, że mogą choć na chwilę maskę zdjąć albo nosić ją tylko przez krótki czas, kiedy są poza swoim domem. W każdym razie – nie słyszałem, żeby personel medyczny cierpiał na jakieś poważne dolegliwości w związku z noszeniem maseczek.

TT: Od koronasceptyków usłyszeć można, że pandemia została "zaplanowana". Jak lekarz reaguje na takie słowa? Jak Pan myśli, dlaczego ludzie wierzą w "plandemię"? Z czego Pana zdaniem może wynikać takie zachowanie? Ten swoisty bunt części społeczeństwa?

AD: To kolejny absurd. Nie wyobrażam sobie, jak komuś mogło przyjść do głowy, że pandemia została zaplanowana – któż mógłby narazić na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia tak wielu ludzi? Historia medycyny zna wiele buntów – zawsze znajdą się ludzie, do których nie przemawiają opinie ekspertów i dowody naukowe – za przykład podam tzw. ruchy antyszczepionkowe. Zrodziły się praktycznie w momencie, kiedy Edward Jenner rozpoczął szczepienia przeciwko ospie prawdziwej na przełomie XVIII i XIX wieku – uważano, że ludziom wyrosną bydlęce rogi, bo Jenner wykorzystywał w szczepieniach wirusa ospy bydlęcej. Zachowania takie wynikają moim zdaniem z głębokiego niedostatku wiedzy i ulegania wpływom osób potrafiących głosić absurdy z wielkim zaangażowaniem i siłą przekonywania. Co budzi się w lekarzu, kiedy słyszy o "plandemii" i koronasceptykach? W pierwszym momencie agresja, a w drugim wielka chęć zaproszenia tych osób do szpitala, żeby pokazać, jak ciężko chorują pacjenci oraz może zatrudnienie ich w ramach wolontariatu, żeby mogli się przekonać z bliska, jak ta choroba przebiega. Ciekaw jestem, czy zrezygnowaliby wówczas z noszenia masek i fartuchów lub kombinezonów… Przykre to, że cała ochrona zdrowia robi wszystko co w jej mocy, żeby bezpiecznie leczyć pacjentów niezakażonych koronawirusem i tych zakażonych również, a ktoś usiłuje zbić kapitał polityczny bądź uzyskać inne korzyści, kwestionując pandemię i bagatelizując to nowe zagrożenie.

TT: Kolejny raz należy chyba powtórzyć fakt, że koronawirusy jako takie były już znane medycynie. Ale koronawirus SARS CoV-2 jest czymś zupełnie nowym, prawda?

AD: Rzeczywiście, wspomniałem już o tym wcześniej– koronawirusy były już znane, również te, wywołujące zakażenia o ciężkim przebiegu. Żaden z nich jednak nie rozprzestrzenił się tak bardzo, żeby Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię i żeby zmarło tak wielu ludzi.

Z Aleksandrem Deptułą rozmawiał Kamil Tajl.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (4)

drdr

3 2

Mądre słowa Panie Doktorze. Faktycznie ich wódz powiedział co chciały owieczki usłyszeć, a one bezmyślnie biegają i krzyczą. 20:59, 15.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarekMarek

0 2

Ten wodz to czlowiek mowiacy z zacisnietymi zebami
21:20, 15.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Waldemar ŚpierewnickWaldemar Śpierewnick

3 6

Pan doktor zamiast na starcie obrażać protestujących ludzi powinien trochę poszerzyć swoją wiedzę.

http://www.prisonplanet.pl/polityka/scenariusze_przyszlosci,p1305595628

10:07, 16.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TomekTomek

4 1

Brawo dla redakcji. Porządna dawka wiedzy. 12:21, 16.10.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA