Wiadomości

Zamknij

Leo Pik i nowa płyta - premiera w najbliższy piątek 3 lipca / ZAPOWIEDŹ

Piotr Paterski Piotr Paterski 21:57, 02.07.2026 Aktualizacja: 21:58, 02.07.2026
Skomentuj Leo Pik i nowa płyta - premiera w najbliższy piątek 3 lipca

Leo Pik, artysta pochodzący z Borów Tucholskich, zapowiada swoją nową płytę. Premiera za rogiem, na platformach streamingowych do odsłuchu będzie dostępna od najbliższego piątku 3 lipca! 

Leo Pik to właściwie Lechosław Pik. Jest doskonale pamiętany w swoich rodzimych Borach Tucholskich i gminie Lubiewo czy Liceum Ogólnokształcących w Tucholi, którego jest absolwentem. Od wielu lat mieszka w Warszawie, ale odwiedza rodzinne strony także w nich koncentrując. O swoich przyjaciołach i znajomych z Tucholi i okolic pamięta przekazując - często za pośrednictwem Tygodnika Tucholskiego i tygodnik.pl - wieści o świeżej muzyce.

I właśnie jest ku temu doskonała okazja. 3 lipca ukaże się solowy album Leo Pika "Bez zakłóceń". 

Inspiracją do powstania albumu Bez zakłóceń była naturalna wrażliwość Leo oraz potrzeba zaśpiewania o tym, co w jego odczuciu zasługuje na uwagę, refleksję i muzyczną opowieść. To zbiór piosenek, które dojrzewały przez lata w zaciszu domowego studia, by ostatecznie – dzięki współpracy z producentem Łukaszem Chylińskim – odnaleźć swoją pełną formę i zabrzmieć dokładnie tak, jak zostały pomyślane.

- słyszymy oficjalne zapowiedzi płyty, która składa się z 12 utworów z tekstami w większości o osobistym charakterze. Muzyka to ambitny, inteligentny pop-rock. U Leo Pika słychać też tradycyjnie zamiłowania do funku.

Płyta od piątku będzie dostępna na najpopularniejszych platformach streamingowych.

Leo Pik Spotify

Leo Pik (fot. Kuba Ryszkiewicz)

Kompozytor, autor tekstów, multiinstrumentalista, producent muzyczny, wolna dusza – to tylko etykietki. Od chwili, gdy zrozumiał, co jest jego życiową prawdą, sensem istnienia, celem i tym, co sprawia mu niezmiennie radość, wyruszył w swoją podróż. Korporacyjny krawat, garnitur i tabelkę w Excelu zamienił na lniane koszule, papierowy notatnik, długopis i gitarę.

W nowym życiu próbował i nadal próbuje wielu aktywności związanych z muzyką i dźwiękiem. Pisał muzykę do spektakli teatralnych, realizował dźwięk podczas koncertów na żywo, jeździł po świecie z ekipą filmową jako dźwiękowiec. Od lat aktywnie pracuje z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi w swojej niszy edukacyjnej.

Mikrofony, kable i sprzęty audio zawsze były i są gdzieś blisko niego. Do tego instrumenty, studio nagrań i nocny tryb życia, skupiający się nie na imprezowaniu, a po prostu eksploracji nieodkrytych zakamarków solowej twórczości.

Poznawanie tajników produkcji muzycznej, miksu czy masteringu to tematy, które kręcą go od dawna. Studia muzyczne były kiedyś jego marzeniem, ale z jakiegoś powodu nawet ich nie zaczął. Stał się za to wiecznym studentem na swojej własnej uczelni, gdzie sam jest sobie profesorem i uczniem.

Leo podąża krętą, muzyczną ścieżką doceniając każdy kolejny dzień jako mały sukces, bo doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że robić w życiu to, co się kocha, to wielkie szczęście. Swoim starym Citroënem C5 przejechał blisko pół miliona kilometrów, choć wszyscy mówili, że to francuski szajs. Leo wspomina chwilę, gdy zobaczył to auto w salonie i pomyślał, że będzie jego – i tak też uczynił. Słuchanie głosu intuicji to jego codzienność nie tylko w decyzjach motoryzacyjnych.

W autorskiej twórczości ewidentnie stara się dzielić swoją pogodą ducha, charyzmą, wdzięcznością, entuzjazmem i wnioskami, do których sam doszedł. Jego pasją jest psychologia, a idolem w tej dziedzinie – Carl Gustav Jung.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%