To wiatr. Łamał gałęzie i drzewa jak zapałki. Rwał linie energetyczne niczym nitki. Piorun uderzył nawet w budynek. Strażacy i energetycy jeszcze w środę usuwali zagrożenia i awarie po nawałnicy, która przeszła nad regionem w nocy z poniedziałku na wtorek. Mieszkańcy liczą straty i dziękują Bogu, że nikomu nic się nie stało.
2012-06-20 14:00:11