Zamknij

Lokal wyborczy pod nosem, a on musi iść przez pół miasta

14:51, 07.09.2018 | L.Z
REKLAMA
Skomentuj

Mieszkaniec Tucholi, starszy człowiek jest oburzony tym, że aby zagłosować na burmistrza lub na wybranego radnego musi przejść z placu Zamkowego, gdzie mieszka, na ulicę Pocztową do Zespołu Szkół Ogólnokształcących. Tam bowiem, jak mówi, znajduje się siedziba obwodowej komisji wyborczej dla jego obwodu. 
- Jestem siedemdziesięciolatkiem. Trudno mi spacerować przez pół Tucholi. Takich osób jak ja, starszych, mieszkających przy placu Zamkowym lub przy ulicy Ogrodowej, jest więcej. Dlaczego nie możemy głosować w lokalach, które są najbliżej: w Tucholskim Ośrodku Kultury lub w Szkole Podstawowej nr 1? Idąc z kościoła, mielibyśmy po drodze. Do jednego lokalu miałbym 50 metrów do drugiego 80 metrów. Komisje są więc praktycznie pod nosem, tymczasem muszę iść aż na ulicę Pocztową. Kto coś takiego wymyślił? - zastanawia się mieszkaniec miasta. - W takim wypadku nie ma się co dziwić, że frekwencja wyborcza jest marna. Komu będzie się chciało iść taki kawał?

Co w tej sprawie ma do powiedzenia sekretarz gminy Justyna Gackowska? O tym piszemy w aktualnym, papierowym wydaniu Tygodnika. Zachęcamy do zapoznania się z całą treścią artykułu.

REKLAMA

Komentarze (3)

IrenaIrena

0 0

Mieszkańcy Przy Szosie Bydgoskiej też głosowali w Przedszkolu na ul.Bydgoskiej -- teraz muszą dojechać do TDK bo pieszo za daleko na plac Zamkowy 20:43, 07.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarekMarek

0 0

Dzieci komunistow musza odejsc z polityki 17:39, 16.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarekMarek

1 0

Komisja reprywatyzacyjna dla Tucholi uwazam za dobry pomysl! 17:48, 16.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone