Zamknij
REKLAMA

Premier RP Mateusz Morawiecki z wizytą w Śliwicach - ZDJĘCIA

15:32, 23.08.2018 | E.D
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Daniel Frymark

W czwartek, 23 sierpnia do Śliwic przyjechał Mateusz Morawiecki, premier RP. Spotkanie odbyło się na remontowanym parkingu przy cmentarzu w Śliwicach.

Pierwszym punktem oficjalnego spotkania w Śliwicach było przemówienie Mateusza Morawieckiego, premiera RP. Mówił m.in. o zrównoważonym rozwoju państwa i inwestycjach realizowanych w powiecie tucholskim. Kilka słów wygłosił także Daniel Kożuch, wójt gminy Śliwice. Dziękował za rządowe wsparcie. Podkreślał, że remont ul. Konwaliowej (w okolicy której odbywało się spotkanie) jest możliwy dzięki dofinansowaniu w wysokości ponad pół miliona złotych.

W spotkaniu uczestniczyli m.in. radni i sołtysi gminy Śliwice, część zarządu oraz Rady Powiatu Tucholskiego, a także mieszkańcy gminy. Szczegółową relację z wydarzenia zamieścimy w najbliższym "Tygodniku Tucholskim". Przemówienia zamieściliśmy na naszym facebooku.

REKLAMA

Komentarze (2)

POSZOŁ PIS WONPOSZOŁ PIS WON

3 2

Nie krzań Morawik . Oboje wiemy , że to wszystko naginanie rzeczywistości i kłamstwa > W końcu oboje jesteśmy ŻYDAMI !!!!!!!!!!!! PIERWSZE KŁAMSTWO : Morawiecki i wejście do UniiCytat: Ja sam negocjowałem przystąpienie do Unii Europejskiej 20 lat temu i doskonale wiem, jak w Unii negocjuje się najlepsze transakcje . Rzeczywistość: W 1998 roku Morawiecki przez niecały rok pracował dla Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. To dawne superministerstwo, które koordynowało wszelkie działania, związane z przystąpieniem Polski do Unii. Obecny premier był tam zastępcą dyrektora jednego z siedmiu departamentów. Konkretnie: Departamentu Negocjacji Akcesyjnych. Za same negocjacje jednak nie odpowiadał ? pisaliśmy o tym niedawno na Gazeta.pl ? ponieważ rola UKIE była zupełnie inna. Urząd miał charakter ekspercki, doradczy, wykonawczy. Jak podkreślali nasi rozmówcy, którzy również pracowali wówczas nad przystąpieniem Polski do Unii, nie posiadał władzy politycznej i na pewno nie prowadził negocjacji. Premier Morawiecki nie mógł więc negocjować z Unią akcesji naszego kraju.
Rzeczywistość: W 1998 roku Morawiecki przez niecały rok pracował dla Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. To dawne superministerstwo, które koordynowało wszelkie działania, związane z przystąpieniem Polski do Unii. Obecny premier był tam zastępcą dyrektora jednego z siedmiu departamentów. Konkretnie: Departamentu Negocjacji Akcesyjnych. Za same negocjacje jednak nie odpowiadał ? pisaliśmy o tym niedawno na Gazeta.pl ? ponieważ rola UKIE była zupełnie inna. Urząd miał charakter ekspercki, doradczy, wykonawczy. Jak podkreślali nasi rozmówcy, którzy również pracowali wówczas nad przystąpieniem Polski do Unii, nie posiadał władzy politycznej i na pewno nie prowadził negocjacji. Premier Morawiecki nie mógł więc negocjować z Unią akcesji naszego kraju. PRAGNIESZ DALEJ WODOLEJU ? DRUGIE KŁAMSTWO : Morawiecki i sędziowie Sądu NajwyższegoCytat: Czy wiecie, że ci sędziowie z czasów stanu wojennego, niektórzy z nich, ci, którzy wydawali haniebne wyroki, dzisiaj są w tym bronionym czasami przez was Sądzie Najwyższym? (?) Jest kilku sędziów stanu wojennego, którzy do dzisiaj tam są .Rzeczywistość: Materia, którą poruszył premier Morawiecki jest skomplikowana. W swoim wystąpieniu szef rządu mówi jednak tylko część prawdy. Faktycznie w dniu, w którym wygłaszał swoją wypowiedź w Sądzie Najwyższym zasiadało trzech sędziów, którzy w stanie wojennym wydawali wyroki w sprawach karnych. Byli to: Józef Iwulski, Waldemar Płóciennik i Andrzej Siuchniński. Szef polskiego rządu nie sprecyzował jednak, co rozumie pod pojęciem "haniebne wyroki" i kto konkretnie je wydawał. Z kolei jeśli zagłębić się w archiwa Instytutu Pamięci Narodowej, oświadczenia samych sędziów oraz poświęconą tamtym czasom książkę "Sędziowie warszawscy w czasach próby 1981-1988" autorstwa prof. Adama Strzembosza i Marii Stanowskiej, okaże się, że wymieniona trójka wielokrotnie starała się łagodzić efekty represji ówczesnego systemu nie tylko wobec opozycjonistów, ale także samych obywateli. Przykładem są tu m.in. zdania odrębne do wyroków czy rezygnacja z "trybu doraźnego" przeprowadzania spraw, który niemal całkowicie pozbawiał oskarżonych prawa do obrony i uczciwego procesu, o czym swego czasu pisał TVN24. Więcej kłamstw kiedy indziej . Muszę wreszcie kota nakarmić . Nie martw się Morawiec jesteś niepoprawna recydywa i tego jest bardzo dużo .

04:34, 28.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PRAWOPRAWO

2 1

Gratulacje...To jest ogromny zaszczyt dla Was-kochani,oby inni brali przykład.Wam się zawsze spełnią marzenia-a u nas jeszcze po staremu-po i psl-ale już niedługo...i nam się też spełnią.
00:36, 29.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone