Zamknij

Tuchola chudnie! Nowy gabinet dietetyczny w mieście

08:57, 18.10.2019 | E.D
Skomentuj
Gabinet dietetyczny w Tucholi istnieje niespełna dwa miesiące.

Coraz więcej osób cierpi na nadwagę. Jak zrzucić zbędne kilogramy? Czy trzymanie diety oznacza wieczną głodówkę? Pytamy dietetyków Rafała Bonnę i Annę Fankidejską-Mrowińską. Gabinet dietetyczny istnieje w Tucholi niespełna dwa miesiące, a już może pochwalić się sporymi sukcesami!

Gabinet dietetyczny w takiej formie w Tucholi to nowość. Skąd taki pomysł?

Rafał Bonna: - Nie ukrywam, ze przez wiele lat prowadziłem niezdrowy tryb życia. Brak ruchu i nieodpowiednie jedzenie spowodowało m.in. wzrost mojej wagi o prawie 40 kg. Zacząłem odczuwać coraz więcej zdrowotnych dolegliwości, aż w końcu okazało się, że mam m.in. nadciśnienie tętnicze i miażdżycę. Usłyszałem od lekarza, że jestem w grupie osób ryzyka związanego z zawałem serca i udarem mózgu. Przepisał mi leki, które powinienem brać już do końca życia. Radził mi też zrzucić wagę, więc udałem się na badanie analizatorem składu ciała. Niestety, wyniki nie napawały optymizmem i nie chodzi tu tylko o nadwagę. Mam 46 lat, a okazało się, że mój wiek metaboliczny wskazywał na… sześćdziesiątkę! To był moment przełomowy. Uznałem, że muszę coś ze sobą zrobić. Dzięki zdrowej diecie schudłem ponad 30 kg i okazało się, że standard mojego życia zmienił się diametralnie na lepszy. Nie dowierzałem wynikom badań, które wykonałem po metamorfozie: nadciśnienie tętnicze ustąpiło, a żyły stały się z powrotem drożne. Dzisiaj mój wiek metaboliczny wynosi 31 lat. Nie muszę brać leków, od których miałem być zależny do końca życia. To była wielka zmiana. Sprawiła mi dużo radości – szczególnie wtedy, kiedy widziałem coraz niższy wynik na wadze – ale przede wszystkim coś mi uświadomiła. Przekonałem się na własnej skórze, że dieta to nic strasznego. Rozejrzałem się wokół i dopiero wtedy dostrzegłem, jak wielu ludziom potrzebna jest pomoc. Czasem zamiast leków wystarczy zdrowe odżywianie, więc po co faszerować się chemią? Do otwarcia gabinetu dietetycznego zainspirowała mnie moja własna historia.

Nadwaga staje się powszechnym problemem, nawet wśród dzieci.

Anna Fankidejska-Mrowińska: - Niestety tak. Nadwaga i otyłość jest plagą dzisiejszych czasów. Według najnowszych badań ok. 61 % mężczyzn i 53% kobiet to osoby z tymi problemami. Ten bardzo niebezpieczny trend obserwuje się także u dzieci i młodzieży. Wystarczy porównać współczesne zdjęcia klasowe z tymi sprzed kilkunastu lat, by uświadomić sobie, jak szybko ten problem postępuje. Ci ludzie potrzebują pomocy. Kogoś, kto nauczy ich, jak zdrowo się odżywiać. Poprzez odpowiednią dietę pomagamy też osobom z przeróżnymi dolegliwościami zdrowotnymi, takimi jak: podwyższony poziom cholesterolu, trójglicerydów czy glukozy we krwi. Niektórzy pacjenci cierpią też na niedoczynność lub nadczynność tarczycy, Hashimoto, insulinooporność, zespół Cushinga czy zespół policystycznych jajników. Istnieje wiele chorób, w stosunku do których należy uwzględniać indywidualne zalecenia dietetyczne.

Rozprawmy się z mitami dotyczącymi diety. Czy to ciężki proces i nieustanna głodówka, po zakończeniu której dopadnie nas efekt jo-jo?

R.B. - Oczywiście nic w życiu nie przychodzi łatwo. Podobnie jest z dietami odchudzającymi, nie jest to jednak proces wyjątkowo ciężki. Istnieje przekonanie, że dieta to głodówka, a zdrowe jedzenie jest jałowe i bez smaku. Nic podobnego ! Nasi pacjenci często zgłaszają, że tak dużo to już długo nie jedli. Czasami wręcz ciężko im zjeść pełne porcje. Dowiadują się, jak doprawić poszczególne dania, by były nie tylko zdrowe, ale też aromatyczne i pyszne. W czasie, gdy dana osoba jest pod naszą opieką, uczymy ją zasad zdrowego żywienia uwzględniając regularność, ilość oraz jakość spożywanych kalorii. Ta wiedza zostaje po zakończeniu cyklu wizyt. Nie jest tak, że już nigdy nie będzie można zjeść ulubionego ciasta czy frytek. Liczy się systematyczność i podejście do odżywiania „z głową”. To wszystko w przyszłości zapobiegnie efektowi jo-jo.

Istniejecie na tucholskim rynku od niedawna. Ile schudli dotychczas wasi podopieczni?

R.B. – Możemy pochwalić się pierwszymi sukcesami. W ciągu ok. sześciu tygodni działalności gabinetu nasi pacjenci schudli łącznie ponad… 124 kg! Każdy kto stosuje się do naszych zaleceń, chudnie. Możemy się poszczycić 100 % skutecznością. Przychodzą do nas osoby, które przez swój problem z nadmiarem kilogramów są na skraju depresji. Bardzo się cieszymy, kiedy na kolejnych wizytach są one coraz bardziej uśmiechnięte na widok kolejnych spadków wagi. Zdarza się, że przychodzą do nas całe rodziny. Zaczyna się od mamy, potem dołącza dziecko, aż w końcu przychodzi też tata. Miło nam, gdy słyszymy, że w domu poprawiła się atmosfera i wszyscy czują się lepiej.

Jakie macie plany na przyszłość?

A. F-M. - Zdajemy sobie sprawę, że osoby z nadwagą i otyłością borykają się z wieloma ograniczeniami w życiu codziennym. Nierzadko są w pewnym stopniu napiętnowani swoim wyglądem, może i ośmieszani. Chcielibyśmy pomóc im odmienić swoje życie i robimy to poprzez stosowanie odpowiednich diet. Kluczem do zdrowego i długiego życia jest jednak nie tylko prawidłowe odżywianie, ale i aktywność fizyczna. Chcielibyśmy niedługo zorganizować zajęcia dodatkowe, takie jak np. aerobic dla pań czy piłka halowa dla panów. Mamy też w planach poprowadzenie warsztatów kulinarnych, których uczestnicy poznaliby tajniki przygotowywania smacznych i zdrowych posiłków. Myślimy o spotkaniach z projektantką mody, podczas których nasze podopieczne poznałyby aktualne modowe trendy, zasady dobierania garderoby do sylwetki czy patenty na ukrycie drobnych mankamentów figury.

Mamy świadomość, że nie każdy ma czas na cotygodniową wizytę w gabinecie dietetycznym. Chcąc wyjść naprzeciw oczekiwaniom osób bardzo zapracowanych, planujemy uruchomić program diet on-line. Pierwsza wizyta powinna odbyć się w naszym gabinecie, gdyż podczas takiego spotkania wykonujemy zawsze analizę składu ciała oraz przeprowadzamy szczegółowy wywiad zdrowotno - żywieniowy. Na podstawie zebranych informacji osoby te otrzymywałyby diety dopasowane do aktualnego stanu zdrowia drogą e-mailową.

Z badań lekarzy i naukowców wynika, że otyłość skraca życie o około 14 lat. Szacuje się, że w niedalekiej przyszłości 75 % wszystkich chorób będzie związana z nieprawidłowym odżywianiem. Nie czekaj! Zadbaj o swoje zdrowie już dziś!

Artykuł sponsorowany

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone