Zamknij

Rower crossowy - wszechstronność za dobrą cenę

14:21, 15.01.2019 | materiały partnera

Jeżeli na pytanie, po jakim terenie jeździsz najczęściej, twoja odpowiedź brzmi: właściwie po każdym – trochę po mieście, trochę za miastem, trochę po lesie i po górkach, to potrzebujesz roweru crossowego. Jest tak szybki, jak szosówka, i tak wytrzymały, jak góral. Wszechstronność to jego drugie imię.

Rowery crossowe pojawiły się na rynku jako odpowiedź producentów na najczęstsze zapotrzebowanie klientów. Bo przeciętny użytkownik roweru jeździ na co dzień po mieście, czyli po asfalcie, dojeżdżając do pracy czy szkoły, czasem po drogach szutrowych czy polnych, wybierając się z rodziną na weekendową wycieczkę, a czasem ma ochotę na bardziej sportowy wyczyn, pokonując z kumplami okoliczne wzniesienia. Rower crossowy nadaje się do tego świetnie. Jakie jego cechy o tym decydują? I dlaczego nie wybrać roweru trekkingowego, który do tej pory wydawał się właściwą odpowiedzią na tak różnorodne potrzeby?

Tak, rower crossowy jest bliskim krewnym roweru trekkingowego, ale posiada równocześnie to, co najistotniejsze w rowerze szosowym, czyli mobilność, szybkość i lekkość, a także to, co najważniejsze w rowerze górskim, czyli wytrzymałość i wielość przełożeń. Rowery trekkingowe to specjalistyczne pojazdy przystosowane do kilkudniowych wycieczek, wymagających zabrania ze sobą sporo bagażu, czyli ciężko obładowanych sakw. Ich rama jest cięższa, masywniejsza, podobnie jak dodatkowe wyposażenie. Mieszkaniec miasta może mieć problem, by zapakować taki rower do windy czy znieść po schodach. Z kolei rowery szosowe nie bardzo nadają się do jazdy po nieutwardzonych drogach – mają wąskie bardzo koła o delikatnym bieżniku. Rowery górskie zaś, ze swym agresywnym bieżnikiem, brakiem możliwości zamontowania dodatkowego osprzętu i wymuszoną, dynamiczną pozycją rowerzysty nie sprawdzą się jako rower do codziennego używania, zwłaszcza na twardej, asfaltowej nawierzchni.

Podsumujmy zalety roweru crossowego: szosowa geometria, lżejsza rama, ale o sportowym rysie, siodełko usytuowane lekko niżej niż kierownica, a przez to wygodniejsza pozycja rowerzysty, duże koła, zwykle 28 cali, co gwarantuje wspaniałe osiągi, a także możliwość łatwego zamontowania dodatkowego osprzętu. Przyjrzyjmy się jeszcze ogumieniu stosunkowo dużych kół – opony są grubsze, ale bieżnik nie jest tak agresywny, jak w rowerach górskich, i nie tak delikatny, jak w rowerach szosowych ­– poradzi sobie na każdej nawierzchni, również podczas jazdy w deszczu. Rowery, którymi poruszamy się po mieście, czyli po terenie w zasadzie równym, posiadają zwykle trzy przełożenia, natomiast rowery crossowe wyposażone są w dwadzieścia jeden przełożeń – sprawdzą się na długich trasach, w urozmaiconym terenie. To wszystko czyni z rowerów crossowych tak wszechstronne i wielozadaniowe, czyli po prostu uniwersalne pojazdy. Potrafią zaspokoić różnorodne potrzeby wymagającego klienta, który chce uprawiać szeroko rozumianą turystykę rowerową.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia – te rowery można kupić za dobrą cenę, w granicach 2-2,5 tysiąca złotych nabędziemy przyzwoity model, choć są oczywiście także droższe propozycje, np. z osprzętem marki Shimano Deore. Szukajmy rowerów crossowych w ofercie wiodących producentów – Merida, Kellys, Trec czy KTM. Do nabycia w specjalistycznych sklepach rowerowych są także rowery crossowe w wersji bardziej wyczynowej, z obniżoną ramą i wzmocnionymi oponami, dla amatorów dynamicznej jazdy w bardziej wymagającym terenie.

(materiały partnera)
© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone