Zamknij

Na policjanta i pracownika prokuratury. Oszustwa w samej Tucholi!

14:26, 29.07.2021 | K.T
Skomentuj
REKLAMA

Jednej z kobiet wmówiono, że pieniądze, które otrzymywała podczas wypłat emerytur, są fałszywe i trzeba je sprawdzić. Druga wypłaciła z własnego konta 25 tysięcy złotych i przekazała je obcemu mężczyźnie, bo pieniądze miały być zagrożone w banku. Uwaga, przestępcy cały czas działają! Również na naszym terenie.

Jeżeli tylko nadarzy się okazja na zdobycie pieniędzy, oszuści na pewno ją wykorzystają. 19 lipca w samej Tucholi zaszły dwie takie sytuacje. Mimo przestróg z różnych stron, oszuści w obu przypadkach błyskawicznie odnieśli sukces...

Jak relacjonuje Łukasz Tomaszewski, oficer prasowy KPP w Tucholi, w pierwszym z nich przestępcy zadzwonili na telefon stacjonarny do 76-letniej kobiety i podali się za policję. Jakim kłamstwem posłużyli się tym razem?

Powiedzieli, że dane z jej dowodu osobistego zostały pozyskane przez nieuprawnioną osobę i posłużą do sfałszowania umowy kredytowej. Oszuści twierdzili również, że pieniądze zgromadzone na koncie bankowym kobiety są zagrożone i ta musi je jak najszybciej wypłacić

– opisuje funkcjonariusz.

Seniorka wypłaciła ze swojego konta 25 tysięcy złotych i przekazała je mężczyźnie, który zjawił się pod jej drzwiami...

Do drugiego przestępstwa również doszło na terenie miasta. Tym razem telefon zadzwonił u 87-letniej mieszkanki Tucholi. Osoba po drugiej stronie słuchawki podawała się za pracownika prokuratury. Twierdziła, że pieniądze, które kobieta otrzymywała podczas wypłat emerytur, są fałszywe i muszą zostać ponownie sprawdzone. Po pieniądze miał zgłosić się ktoś z prokuratury. Finał jest rzecz jasna znany. Do drzwi zapukał oszust, a seniorka straciła 20 tysięcy złotych.

Wzbudzają zaufanie bądź współczucie. Grają na emocjach

Łukasz Tomaszewicz tłumaczy, że podstawowy mechanizm wykorzystywany przez oszustów pozostaje właściwie niezmienny. Naciągacze próbują przede wszystkim wzbudzić zaufanie. Zmieniają się jedynie "bohaterowie" historii. Kiedyś najpopularniejsza była metoda "na wnuczka", potem pojawili się inni członkowie rodziny w potrzebie, a teraz oszuści często podają się za policjanta, urzędnika itp. Często w rozmowie bazują też na współczuciu.

Nasz rozmówca przestrzega przed pochopnym podejmowaniem decyzji i przypomina, że policjanci NIGDY nie proszą nikogo o pieniądze. Jeżeli zabezpieczają gotówkę i majątek, to robią to tylko od przestępców, którzy zostali przez nich zatrzymani.

Pamiętajmy, aby o każdym podejrzanym telefonie pilnie poinformować policję pod numerem alarmowym 112

– kończy Łukasz Tomaszewski.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%