Zamknij

Makabra na drogach. Seria zdarzeń w powiecie - ZDJĘCIA

15:55, 07.03.2018 | E.D.
REKLAMA
Skomentuj
Fot. nadesłane

Noc z wtorku na środę: kierujący seatem wpadł w poślizg, auto wylądowało w rowie. Wczorajszego poranka warunki na drogach były jeszcze trudniejsze. Między Tucholą a Wielkim Gacnem osobówka zderzyła się z ciężarowym manem. Przód skody został zmiażdżony. To tylko jedno z wielu zdarzeń z ostatnich 24 godzin.

Zaczęło się we wtorek, 6 marca. O 23.24 do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tucholi wpłynęło zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na drodze wojewódzkiej nr 237. Na zakręcie przed Gostycynem, tuż przed stacją benzynową dachował osobowy seat. Dzisiaj, w środę, 7 marca doszło do licznych zdarzeń drogowych na trasie Tuchola-Tleń, czyli tzw. "napoleonce". Jedno z nich było naprawdę groźne: kierowca białej skody złapał pobocze, wpadł w poślizg i zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka manem. Mamy informacje o pięciu zdarzeniach drogowych, do których doszło w naszym powiecie dzisiaj przed południem. Cztery z nich miały miejsce właśnie na "napoleonce".

Więcej na ten temat można przeczytać w najnowszym "Tygodniku Tucholskim". Właśnie wchodzi do sprzedaży.

(E.D.)
REKLAMA

Komentarze (3)

TucholaninTucholanin

1 0

Policja oczywiście ukarała mandatami sprawców. Za niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Tylko niestety droga po remoncie jest o ponad pół metra wezsza i mijajace się samochody łapią pobocze. Może policja ta kwestia by się zainteresowała. 10:01, 08.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LewarLewar

0 0

czwartek ok 15 dwa radiowozy jeden w lesie drugi juz pod tucholą, doga do Śliwic to masakra, solówka z przyczepą mało w rowie nie wylądowała w momencie mijania tira, droga jest za wąska nie o pół metra a o półtora jak w lesie nie można zrobić jezdni + margines ???nie ma piochu i smoły w polsce ten co to oddał do ruchu powinien na gołą dupę dostać 17:32, 11.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarioMario

0 0

Jestem długoletnim kierowcą z Bydgoszczy,tą drogą jeżdżę często z Tucholi do Śliwic od co najmniej 30-tu lat.Nigdy nie czuję się na niej pewnie zimą.Las,mało słońca,dużo wilgoci to pierwszorzędne warunki do poślizgu.Zimowe utrzymanie od czasów Napoleona na tej drodze jest takie samo.Kupki piasku z solą co kilkanaście metrów i trzyrzędowa koleina to standard.Drogowcom wydaje się,że to się rozjeździ...ale nie przy takich warunkach.Czy decydenci odpowiedzialni za utrzymanie tego odcinka,siedzą na swoich stołkach,naprawdę od czasów Napoleona ??? 20:43, 16.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone