Zamknij

Tucholscy Mikołaje - zamiast prezentów rozdają ciosy

11:47, 12.01.2021 | (red.), fot. nadesłane
Skomentuj
REKLAMA

Pierwszy bokser jest bardziej doświadczony - to aktualny mistrz Polski; drugi  jest nie mniej uzdolniony i wszystko przed nim. Tucholscy pięściarze udanie zakończyli rok kalendarzowy.

Mikołaja Brzezińskiego i Mikołaja Cieślika nie trzeba przedstawiać. Trenujący w chojnickim Gruchała Boxing Team Borowiacy nie patrzą na grudniowy czas jako okres odpoczynku od sportu. Przed świętami wzięli udział w wydarzeniu kameralnym, bo pozbawionym publiczności, ale ważnym dla sportowców i dla ich sztabu szkoleniowego. Chojnicki Boxing Show w tamtejszej hali sportowej zgromadził – jak relacjonują tucholanie – 36 osób, wśród których można było zobaczyć najbardziej utytułowanego chyba boksera klubu – Kewina Gruchałę, któremu uroczyście wręczono pas bokserski Pomorskiej Federacji Sportu. Turniej był podsumowaniem całego przepracowanego roku i sprawdzianem formy nie tylko dla rodzimych sportowców. Wśród młodych wojowników pojawili się goście m.in. z: Tczewa, Wejherowa, Złotowa.

Sparingi trwały przez cały dzień. Poza tucholanami zaprezentowało się w ringu piętnastu pięściarzy z miejscowego klubu. Każdą walkę przewidziano na trzy rundy, te trwały po dwie minuty. Szkoleniowy, roboczy charakter wydarzenia podkreślono przez to, że trenerzy z różnych klubów sami między sobą ustalili pary w ringu, wysyłając do niego swoich podopiecznych.

Zwycięstwo i remis Borowiaków

Mikołaj Cieślik miał nie lada zadanie, bowiem skrzyżował rękawice z dwukrotnym medalistą mistrzostw Polski – Konradem Stawickim z Gryfa Wejherowo. Była to walka równorzędna, wyciskająca pot na czole obu zawodników. Sędzia Józef Prostojanek nie był w stanie podjąć innej decyzji niż to, że starcie jest nierozstrzygnięte. Sam Cieślik mówi, że przed tym pojedynkiem miał dwa tygodnie przerwy, co stanowiło dobry czas na odpoczynek, odprężenie.

 - To była walka na wyczerpanie, którą każdy z nas wytrzymał do końca – opisuje swoje starcie młody tucholanin. - Padło dużo ciosów, nastąpiła szybka ich wymiana. Z tym zawodnikiem walczyłem w zeszłym roku [2019 – przyp. red.] w jego klubie, ale wówczas przegrałem. Teraz było o niebo lepiej.

Drugi z Mikołajów twierdzi, że obserwując postawę w ringu mniej doświadczonego kolegi, uśmiechał się z uznaniem; twierdzi, że przewagę miał właśnie tucholanin i werdykt o nierozstrzygniętej walce nie do końca jest słuszny.

Wypowiadający powyższą opinię trafił w swoim pojedynku na przeciwnika rok młodszego. Był nim Patryk Żukowski ze Sparty Złotów. Najpierw jednak okazało się, iż dwaj wcześniej zaplanowani rywale nie stawili się w ringu; jeden z nich był chory, drugi z niewiadomych przyczyn odwołał swój udział. Dla złotowianina starcie z Mikołajem Brzezińskim okazało się cennym doświadczeniem; poprzeczka była wysoko postawiona. Jednogłośna wygrana na punkty aktualnego mistrza kraju ze stolicy Borów nie była dla nikogo zaskoczeniem. Według Mikołaja Cieślika rywal walczącego kolegi klubowego wyprowadził tylko trzy silne ciosy, które drugi z Mikołajów mógł odczuć. Przewaga tucholanina była jednak wyraźna.

Pierwszy raz w roli trenerów

Bokserzy przywieźli z wydarzenia pamiątkowe medale, ale wrócili bogatsi o nowe doświadczenie nie tylko czysto bokserskie. Mikołajowie ustawili się w dwóch narożnikach, ale poza ringiem – byli szkoleniowcami dla młodszych kolegów z Gruchała Boxing Team. Ta walka była czymś niespodziewanym, bo na pojedynek nie stawił się zawodnik przyjezdny, stąd też taka sytuacja – do starcia stanęło dwóch kolegów z chojnickiego klubu. Wszystko to oczywiście niezobowiązująco i bardziej na luzie, jednak chłopcy z przymrużeniem oka będą już mogli wspominać swój „trenerski” debiut. Zapowiadają, że nie ustaną w treningach. Dziękują wszystkim, którzy w jakiejkolwiek formie ich wsparli – sponsorowi, rodzicom, trenerowi, kolegom, fanom boksu.

Z lewej Mikołaj Brzeziński:

Mikołaj Cieślik:

((red.), fot. nadesłane)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%