Zamknij

Tuchola ginie w dymie. Ludzie chcą z tym walczyć! Interwencje w "Tygodniku"

09:13, 01.03.2019 | L.Z
REKLAMA
Skomentuj

Urzędnicy miejscy mogą skontrolować. Ale... kontrolę muszą zapowiedzieć, a pod zgłoszeniem trzeba się podpisać! Policja? Może wlepić nawet mandat. Ale musi naocznie stwierdzić.  Tymczasem coraz więcej ulic Tucholi oraz innych miejscowości powiatu „tonie” w dymie wydobywającym się z kominów prywatnych domów czy budynków firm. Mieszkańcy interweniują w „Tygodniku” żaląc się, że w instytucjach są spławiani. Żalą się, że sąsiedzi prawdopodobnie palą śmieciami, czymkolwiek – że ich trują mając to w poważaniu. 

Według licznych relacji podpartych obserwacjami coraz częstszą praktyką jest spalanie w domowych piecach śmieci. Zamiast do kubła, nieczystości „idą w komin”. Osoby, które tak robią łudzą się, że pod osłoną nocy, w gęstej zabudowie mogą palić różnego rodzaju odpadki, pozostając niezauważonym. Tak nie jest. Dym z komina potrafi wiele powiedzieć o tym, co ląduje w piecu. Zapach nie pozostawia złudzeń. Tucholanie pomocy szukają w redakcji „Tygodnika Tucholskiego”. Publikacje na temat jakości powietrza w Tucholi regularnie wracają na na nasze łamy. W ostatnich tygodniach liczba zgłoszeń zaczęła rosnąć. Nie chodzi już tylko o „palenie śmieci”, ale nawet o fakt, że ktoś może palić zupełnie nieumiejętnie, czym bardzo szkodzi wszystkim wokół.  Wszyscy nasi rozmówcy pytają, gdzie mają interweniować, by te interwencje przyniosły skutek? Próbujemy dowiedzieć się, czy w Tucholi, która o konkretnych porach dnia potrafi tonąć w dymie, jest jakikolwiek sposób walki z tym zjawiskiem. 

Czy urząd w Tucholi zareaguje po zgłoszeniu mieszkańca?
Jak tłumaczy kierownik wydziału ochrony środowiska w tucholskim urzędzie Piotr Grzmiel wymowna jest wyłącznie oficjalna skarga. 


Zgłoszenie musi być konkretne, podpisane, nie takie na telefon w stylu „uprzejmie donoszę”

- słyszymy.

 Mając w ręku takie zawiadomienie możemy przystąpić do dalszych czynności


Wspomniane dalsze czynności wiążą się z powiadomieniem właściciela „kopcącego komina” o mającej nastąpić kontroli.

 Niestety, nie możemy kontrolować posesji lub domu bez wcześniejszego powiadamiania

- twierdzi Grzmiel.

Zdaniem pracownika urzędu większe pole manewru mają policjanci, bo nie muszą na kilka dni wcześniej zapowiadać wizyty. Rzecznik prasowy tucholskiej policji Bartosz Wiese potwierdza, że zgłoszenia o zanieczyszczających powietrze kominach trafiają również na komendę:

Na takie zgłoszenia reagujemy w trybie interwencyjnym

zapewnia.

- Dany patrol udaje się pod wskazany adres celem sprawdzenia zgłoszenia. Jak kończą się takie interwencje? Pouczeniem lub mandatem. Policjant podobnie jak inny kontroler musi jednak naocznie stwierdzić, że palone są śmiecie lub inne niedozwolone rzeczy.

Więcej o sprawie, która bulwersuje coraz większą liczbę tucholan (i wielu mieszkańców powiatu tucholskiego) w papierowym wydaniu Tygodnika.

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (3)

MarekMarek

7 1

No nareszcie Tygodnik podjal wazny dla mieszkancow temat!!! Brawo 10:47, 01.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JimJim

6 1

Przecież wystarczy pobrać popiół lub sadzę z komina i przekazać do badania. A urząd niech nie będzie naiwny, że po powiadomieniu patologia nie zatrze śladów. To oczywiste. A palą nie tylko odpadkami, ale także meblami, plastikami, gumami i wszystkim tym co truje. Ludzie oczywiście tłumaczą się tym, że są biedni, bo ich nie stać na opał. Może ktoś powinien im dać do zrozumienia, że jednak nie wszystko im wolno. Zrobić kontrole, nalepiać mandatów to sie raz nauczą. Zachorowania na raka płuc nie biorą sie z nikąd. 13:50, 01.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TucholaninTucholanin

1 0

Większość ludzi w Tucholi i okolicach pali marnej jakości węglem lub mokrym drewnem. Wtedy są takie skutki. A miejcie na uwadze, że mokre drewno jest bardziej szkodliwe, niż węgiel. Ale ludzie biorą to, co najtańsze. 14:55, 06.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone