Zamknij

Napoleonka koszmarem kierowców

09:24, 31.08.2018 | E.D
REKLAMA
Skomentuj

"To po prostu farsa, a nie droga", "za każdym razem drżę ze strachu mijając się z tirami", "Ta droga to jest tragedia" - takie opinie padają na temat trasy Tuchola-Tleń, czyli "napoleonki". Ze względu na objazd Cekcyna ciężarówek jest dużo więcej. Temat poruszył na ostatniej sesji radny powiatowy.

Trudno zliczyć, ile artykułów na temat stanu drogi Tuchola-Tleń, czyli „napoleonki” pojawiło się na łamach „Tygodnika Tucholskiego”. Niejednokrotnie musieliśmy też informować o kolizjach, do których doszło na tym odcinku bo ktoś „złapał” pobocze. Co jakiś czas do redakcji dzwonią kierowcy wzburzeni stanem drogi. Pobocza z kruszywa zapadają się, asfalt się obłamuje. Kiedy jest sucho, a mijają się np. dwa tiry, kurz ogranicza widoczność do minimum. Wymijanie drugiego auta osobowego zazwyczaj nie jest problemem (chyba że kierowca z naprzeciwka nie zjedzie maksymalnie do krawędzi jezdni), ale inaczej jest z ciężarowym. Droga jest wąska, a ruch coraz większy - zwłaszcza teraz, kiedy dojazd do Cekcyna z Rudzkiego Mostu nie jest możliwy. Wyznaczono objazd przez Bysław, ale ze względu na remonty drogi większość osób wybiera trasę przez Zalesie. Muszą więc jechać napoleonką.

Internetowa burza, apel radnego

Kierowcy tracą już cierpliwość. Jeden z nich napisał na portalu społecznościowym wyraził się krytycznie na temat feralnego odcinka. Pod postem pojawiło się niemal 100 komentarzy. Zdecydowana większość osób podziela zdanie inicjatora dyskusji. Co ciekawe, dzień przed pojawieniem się wpisu, na sesji Rady Powiatu Tucholskiego temat "napoleonki" poruszył Andrzej Pruszak, radny powiatowy.

- Droga Tuchola-Tleń w tej chwili stała się drogą wojewódzką, jeśli chodzi o natężenie ruchu. Pobocze jest tam mocno rozjeżdżone, nie wiem czy w przyszłości nie warto pomyśleć o poszerzeniu tej drogi? Czy istnieje taka możliwość? A może przekazać ją województwu? Może oni by ją poszerzyli?

- szukał rozwiązań radny.

Czy jest plan poszerzenia tego odcinka? O to zapytaliśmy Michała Mroza, starostę tucholskiego. W nowym "Tygodniku Tucholskim" piszemy również, jak starosta odniósł się do rozwiązań zaproponowanych przez radnego.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (6)

TucholaninTucholanin

5 1

Teraz należy zadać pytanie kto zapłaci za remont tej drogi. Starosta twierdzi że nie może zamknąć tej drogi bo prowadzi do węzła autostradowego. Tylko że kierowcy tirów nie jadą do autostrady(bo ona kosztuje) tylko do obwodnicy Świecia skracając sobie drogie. Następna sprawa nie czarujmy się ludzie dojeżdżający do pracy z Cekcyna jeszcze przez Zalesie pojeżdżą bo widząc tępo prac na drodze 240 nie potrwa to 2-3 tygodnie jak zapewnia to kierownik tej nieszczęsnej budowy tylko 2-3 miesiące. Życzę mieszkańca naszego regionu cierpliwosci 22:42, 01.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Grażyna WojcieszkoGrażyna Wojcieszko

7 0

Panie Starosto,
Z wielkim zdziwieniem czytam, iż :?To co się dzieje teraz jest związane z remontem DW240?.
Otóż nie. Droga jest wielkim niebzpicznstem bez względu na to czy jest duży ruch czy nie. Dziwię się bardzo, że jest oddana do użytku bez ograniczenia np do 50km/godź.
Bardzo nam zależy aby władze wpisały remont tej drogi do dwóch top priorytetów. Należy drogę poszerzyć, zrobić pobocze i namalować białe kreski. Sporo to Napolenka prowadząca aż do Paryża - to chyba wymaga innych standardów. Z pozdrowieniami. 14:33, 04.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JanekJanek

6 0

Trzeba sobie zadać pytanie kto odebrał te pobocza.i wyciągnąć wnioski Jak dobrze pamiętam to od samego początku tak one wygladaly jeszcze przed odbiorem!! 23:00, 04.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarekMarek

2 0

Obwodnicy niema to ona jest najwazniejsza.Burmistrz niezdal egzaminu jest za malo efektywny 15:58, 16.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GrzegorzGrzegorz

2 0

Jeśli Starostwo Powiatowe oraz Rejon Dróg Powiatowych w Tucholi nie umieją rozwiązać tak poważnego problemu, którym jest odcinek "Napoleonki" od Tucholi do Tlenia proponuję zamiast znaku ograniczającego prędkość do 70km/h wstawić znak zakaz wjazdu w obu kierunkach. Jest to wstyd, za tak fatalne pobocza i wąski pas jezdni. Nasuwa się pytanie, ile jeszcze potrzeba wypadków i ofiar żeby ktoś w końcu podjął działania zmierzające do naprawy beznadziejnego odcinka drogi. Tak na marginesie, ponoć w projektach remontowanego odcinka 240, szerokość asfaltu wynosiła 6m!!!! a faktycznie po modernizacji jest ok 5,3m (ciekawe kto wydał takie decyzje). Więc droga w ogóle nie powinna zostać odebrana do użytku. Dziwne, że w tej kwestii nikt nie porusza tematu, a jest to sedno problemu.
To jest właśnie Polska..... 08:37, 10.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Waldemar Waldemar

1 0

Patrząc na Tucholę chciałbym być optymista niestety. Nie bedę tu wylewał żalów bo po co. Przecież tutejsze konserwatywne władze od gminy do powiatu są do nich przyzwyczajone do sarkazmu i ubolewań, przecież nie mają pieniędzy.Porównam ludzi którzy rządzą do poprzedniej epoki gierkowskiej tak dokładnie. Wszystkich od prawa do lewa i z powrotem. Robimy na pokaz piszemy na pokaz potem mamy wszystko tam gdzie słonce nie dochodzi. Jakie rozwiązanie ? Epoka gierkowska już dawno odeszła w cień historii niestety ludzie z tym myśleniem jeszcze nie. To pokolenie ludzi musi odejść do Hadesa wtedy znikną nieformalne układy w mieście i anachroniczne myślenie,które niweczy wszystkie nowe pomysły ludzi młodych,którzy uciekają z tego grajdołka i piaskownicy Pana Burmistrza. 19:08, 12.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone