Zamknij
REKLAMA

Dojazd do Modlina - jest dobrze, a ma być jeszcze lepiej

15:19, 11.09.2018 | materiały partnera
Skomentuj

Budowa portu lotniczego w Modlinie od początku budziła wiele kontrowersji. Nie tylko dlatego, że mgła, ani nawet nie dlatego, że technologia była kiepska. Problemem była dojazd na lotnisko. Przez parę lat sporo się jednak zmieniło, a plany na przyszłość są optymistyczne.

Biedni pasażerowie autobusów

Autobusy do Modlina w założeniu miały kursować od samego początku. I od samego początku były z tym problemy – rozkłady jazdy rozciągały się dość dowolnie, zdarzało się, że autobus nie zatrzymywał się przed terminalem, a już codziennością były przepełnione kursy. Dziś akurat w tym zakresie poprawa jest najlepiej widoczna – autobusów jest coraz więcej, na wiele z nich można rezerwować miejsca, rozkłady jazdy są stabilne i nie ma problemu z dowozem pod same drzwi terminala. Wadą oczywiście pozostaje to, że i na autobus trzeba jakoś dotrzeć, a kto choć raz próbował poruszać się po Warszawie, ten wie, że łatwiej powiedzieć, niż zrobić.

Sukcesy dla kierowców

Początki Modlina odbiły się głośnym echem w mediach również dlatego, że brakowało drogowskazów na parkingi. Kiedy się one pojawiły, to rychło okazało się, że problem tkwił gdzie indziej – otóż większość parkingów była zlokalizowana w zbyt dużej odległości od lotniska.

Dziś jest już znacznie lepiej – kierowcy mają tak naprawdę dwa parkingi do wyboru. Pierwszym jest oficjalny parking na terenie portu lotniczego, a drugim – Orange Parking (https://modlinparking.pl/dojazd/). Z dojazdem nie ma już najmniejszego problemu, okolica nie tylko jest dobrze zaprezentowana w każdej dobrej nawigacji, ale przede wszystkim nie brakuje drogowskazów i dróg, na których nie gubi się zawieszenia.

Pociągi dalej w polu

Chciałoby się powiedzieć, że jak zwykle kolej nie stanęła na wysokości zadania. Do terminala pociąg miał dojeżdżać parę lat temu, ale to jest do dziś niemożliwe. Od ostatniej stacji kolejowej pasażerów na Modlin wiozą autobusy. Oczywiście, że są plany przedłużenia linii, ale na razie skończyło się na wizualizacjach. Budowa toru jest kosztowna, każdy by chciał przeciąć wstęgę, ale nikt się przesadnie nie pali do nadania projektowi odpowiedniego tempa.

Owszem, autobusy stanowią jakąś protezę, ale na dłuższą metę jest to rozwiązanie nierentowne, a przede wszystkim niewygodne i dość powszechnie uważa się, że jest to jedna z największych przeszkód, które staną na drodze rozwojowi MPL Modlin.

Wychodzi więc na to, że najłatwiej na lotnisko dostać się samochodem. Autobus jest dobry, ale raczej dla osób z mniejszym bagażem i lepiej zorientowanych w siatce połączeń, a pociąg nadal nie zapewnia takiego komfortu, jakiego można by oczekiwać.

(materiały partnera)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone