Zamknij

Pola Nowacka. 22-latka z Tucholi już z 4 klubami - CAŁY ARTYKUŁ

15:10, 17.08.2018 | Jarosław Kania, fot. (jk), krawczyk.photo
REKLAMA
Skomentuj

Młoda siatkarka Jokera Świecie już z niejednego pieca chleb jadła. Zaplecze najwyższej ligi żeńskiej siatkówki, gdzie gra tucholanka, jest godne uwagi.

Tucholanka - Pałac BydgoszczTrudno jednorazowo czy w jakiś skrótowy sposób zmieścić w kilku zdaniach karierę 22-letniej  tucholanki.

- Moja przygoda z siatkówką zaczęła od czwartej klasy podstawówki. Pierwszym trenerem był Paweł Kraut. Zawdzięczam mu wiele - wprowadził mnie w sport i wzbudził zamiłowanie do przebywania na parkiecie i pod siatką – przyznaje nasza rozmówczyni. 

Jednak pewnego razu zdarzyło się, że w Tucholi na jednym z treningów pojawił się Piotr Makowski z Pałacu Bydgoszcz. Zauważył Polę i w tym momencie zaważyły się jej losy co do przejścia do bydgoskiego klubu. Tak więc stosunkowo krótko pograła w rodzimym klubie, bo pojechała do Bydgoszczy, gdzie wystąpiła w młodziczkach tego zespołu. W tym czasie też dostała powołanie do kadry wojewódzkiej. 
 

- Wielkie wsparcie miałam w rodzicach, choć muszę przyznać, że nie było zgodnie od samego początku. O ile tato od początku był za moim pójściem do Bydgoszczy, o tyle mama twierdziła z dużym uprzedzeniem, że najpierw nauka, potem sport. Kciuki za mnie trzymali brat i śp. wujek Ryszard. Ten ostatni nawet wycinał dla siebie wszelkie notki prasowe na temat moich startów - wspomina ze wzruszeniem Pola. 

Tucholanka podczas gry w Bydgoszczy mieszkała w internacie XI Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego. Jak potwierdza sportsmenka, były dni tęsknoty, myślenia o najbliższych, którzy gdzieś daleko - niedaleko zostali. Pola Nowacka pozostała w Pałacu Bydgoszcz aż do zdania matury. 

Pałac Bydgoszcz - Nike Węgrów
 

W wieku 19 lat Borowiaczka przeniosła się kawał drogi od domu - do drużyny Nike Węgrów. Wcześniej w Bydgoszczy Pola uczestniczyła stale w ogólnopolskich rozgrywkach tzw. Młodej Ligi i wtedy została zauważona po raz kolejny. 

 - To wtedy przeszłam otwarty trening i zmieniłam barwy klubowe. To była wyłącznie już wówczas moja decyzja. W Nike przeszłam bodajże najważniejszy etap zawodniczego rozwoju - poznałam doświadczone koleżanki, ale też przyjaciółki poza parkietem - opowiada rozmówczyni. 


Jedną z tych, które prowadziły Polę Nowacką, była Dominika Makowska – siatkarka długo grająca w Orlen Lidze – najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Dla tucholanki kolejna zmiana klubu wyszła, jak twierdzi, na dobre. Miała tam przyjaciółki, z którymi kontakt utrzymuje do dziś; dobrze zaaklimatyzowała się w klubie, który zapewnił jej mieszkanie, wyżywienie i gratyfikację. Wówczas trenerem był Robert Kupisz. Pola bywała w domu rzadko, choć tu szczególnie zaznacza, że święta były priorytetem – te chciała spędzać z najbliższymi przy wspólnym, rodzinnym stole. 

 - Wszystko jednak ma swój kres i dojrzała we mnie myśl, by po dwóch sezonach w Węgrowie być bliżej rodziny. Mój menadżer Arkadiusz Jackowski rozpoczął za moja namową rozmowy z Jokerem Świecie.

Nike Węgrów – Joker Świecie 
Pola Nowacka ostatecznie podpisała roczny kontrakt z nadwiślańskim pierwszoligowcem. Tu tucholanka kieruje głęboki ukłon w stroną trenera.

 - Piotr Sobolewski był bodajże pierwszym szkoleniowcem, dzięki któremu nie patrzyłam na zegarek, bo czas na treningu leciał szaleńczo szybko. W Jokerze ciężko przepracowałam cały rok i mam poczucie dobrze wykonanej roboty – chwali się Pola. 

Nie ma się czemu dziwić, skoro od poniedziałku do piątku aż osiem treningów było normą. W weekend z kolei od rana następował rozruch, zaś po południu był mecz. 
Pola określa się jako dziewczynę na dziś spełniona i szczęśliwą; Nie ma dalekosiężnych planów; przyznaje, że żyje teraźniejszością. Zdrowie jej dopisuje, choć jest już po operacji kolana. 

 - Zdarzyła mi się kontuzja lewego kolana podczas meczu w Węgrowie. Było to pęknięcie łąkotki. Wynikało to ze zmiany pozycji na parkiecie – dotąd byłam na libero, co nie wymagało skakania, a tym razem trener przesunął nie na inną pozycję. Kolano nie wytrzymało obciążenia. 

Co ważne – Pola jest niezmiennie zawodniczką Pałacu Bydgoszcz i mimo że podpisywała kontrakty z Nike i Jokerem, ma zawodniczy status wypożyczenia. 

- Moim marzeniem jest zdrowie moje i najbliższych, których kocham. Jeśli kiedyś przyjdą wielkie chwile, będą konsekwencją samozaparcia, samokrytyki, pracy nad sobą. Do Tucholi zawsze będę wracała, bo tu się wszystko zaczęło. Tu dorastałam, tu jest moje miejsce. Oczywiście dziękuję za wszelkie wsparcie i życzliwość wszystkim przyjaciołom z Tucholi i nie tylko – kończy Pola Nowacka.

Tekst Jarosław Kania, fot. (jk), nadesłane 

 

Pola Nowacka i jej sukcesy:

 - wielokrotna medalistka młodzieżowych mistrzostw województwa;
 - mistrzyni województwa w siatkówce plażowej;
 - brązowy medal mistrzostw Polski w kategorii młodziczek;
 - złoty i brązowy medal mistrzostw Polski w kategorii kadetek;
 - brązowy i srebrny medal mistrzostw Polski w kategorii juniorek;
 - brązowy medal w ogólnopolskiej Gimnazjadzie;
 - srebrny medal w ogólnopolskiej Licealiadzie.

(Jarosław Kania, fot. (jk), krawczyk.photo)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone