Zamknij

Dziś Halloween: Zjawisko kulturowe kontra niebezpieczne święto WYPOWIEDZI I ANKIETA

14:35, 31.10.2018 | Maja Kwiatkowska, Agnieszka Sikora, Piotr Paterski
REKLAMA
Skomentuj

Halloween osiągnęło dużą popularność także w Polsce, ale nadal wywołuje kontrowersje. Dwa lata temu przed organizacją w szkołach imprez pod szyldem halloween ostrzegał nawet... kurator oświaty. Teraz przykład to ulotki informacyjne, które można znaleźć w niektórych kościołach w powiecie tucholskim, w których na tym zwyczaju nie pozostawiono suchej nitki. Dlaczego stosunek kościoła do halloween jest jednoznacznie negatywny? Tłumaczy to ksiądz jednej z lokalnych parafii. Jak należy traktować to wydarzenie w kontekście kulturowym? Odpowiada nam nauczycielka prowadząca wiedzę o kulturze. W końcu zwracamy się do mieszkańców i podczas sondy pytamy: co myślą o halloween i czy dziś wieczorem... otworzą drzwi przebranym za duchy dzieciom proszącym o słodkości.

Ks. Artur Tybusz, Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Cekcynie:

Myśląc o halloween, trzeba się odnieść do tego że jest to święto pogańskie, antychrześcijańskie, a więc jest sprzeczne z duchem chrześcijaństwa. Moje zdanie na temat halloween jest zgodne z nauczaniem Kościoła. Zawsze, poruszając ten temat, musimy się odnieść do korzeni, które sięgają pogańskich obchodów, święta duchów i boga śmierci. To element amerykańskiej popkultury, którą próbujemy jakoś przejąć. Mało tego, jest to święto bardzo niebezpieczne. Bardzo często do tego święta pogańskiego podchodzimy jak do zabawy. Jednakże halloween to nie tylko zabawa. To jest jedno z zagrożeń duchowych. Dzieci, młodzież jak i dorośli, którzy biorą udział w tego typu zabawie, bardzo często przybierają formę okultystyczno-demoniczną, a nawet magiczną. A więc pojawia się ten element inicjacji, czyli wejścia w ten świat. Nie musimy go widzieć, żeby wiedzieć, że on istnieje. To tak jak z falami elektromagnetycznymi, nie widzimy ich, ale odczuwamy ich skutek. Warto byłoby postawić inne pytanie. Jaki sens ma przebieranie dzieci za czarownice, wampiry, jaki jest cel w promowaniu brzydoty tak naprawdę. Nie promujemy piękna, tylko brzydotę. Kościół promuje kulturę życia, miłości, wychodzimy z inną alternatywą, mówimy ze halloween jest czymś złym, ale dajemy drugą alternatywę, zachęcamy do udziału we wszystkich inicjatywach, jakie podejmujemy. W kulturze halloween promuje się kulturę śmierci. Tam nie ma miejsca na zmartwychwstanie, kwestionuje się śmierć. Naszym zadaniem nie jest zabraniać, tylko uświadamiać, jakie to niesie niebezpieczeństwo, bo człowiek ma wolną wolę, możliwość odróżniania co jest dobre, a co złe. Jako kapłan mogę starać się wpłynąć na decyzje, ale wybór zawsze należy do tej osoby, wszystko zależy od niej.

Martyna Olejnik, Zespół Szkół Ogólnokształcących w Tucholi, nauczyciel wiedzy o kulturze i języka polskiego:

Uważam, że halloween powinno się traktować neutralnie, jako zjawisko kulturowe, może z pewną dozą ciekawości albo sceptycyzmu, a nie wrogie czy zagrażające naszej kulturze. To przecież jeden z elementów kultury amerykańskiej, podobnie jak walentynki czy dzień świstaka, które nie budzą tak negatywnych emocji. W noc z 31 października na 1 listopada, czyli wtedy, gdy przypada halloween, wiele innych kultur obchodziło czy obchodzi nadal swoje „święto duchów” czy „święto zmarłych”, po swojemu. Celtowie np. obchodzili Samhain, podczas którego karmili duchy, rozpalali wielkie ogniska, by wraz z ich dogaszaniem w przeszłość odszedł stary rok, a wraz z rozpalanym przez druidów nowym ogniem nadszedł nowy. Była to noc, której jakby… nie było, zawieszona w bezczasie, dzięki czemu duchy z „tamtej strony” i ludzie żyjący „po tej stronie” mogli swobodnie przemieszczać się pomiędzy dwoma światami – żywych i umarłych. Podobne rytuały towarzyszyły słowiańskiemu obrzędowi dziadów, spopularyzowanym dzięki Mickiewiczowi. Był i ogień, i wywoływanie i karmienie duchów, zaklęcia, by zyskać przychylność dusz.

Wszystkie właściwie kultury mają swoje własne sposoby na uczczenie pamięci o zmarłych przodkach. Amerykanie mają właśnie takie, z dyniami, szkieletami, zabawą, maskaradą… Swoje korzenie ma każdy naród, każda kultura, i moim zdaniem trzeba to przynajmniej uszanować. Jeśli ktoś chce poznawać elementy obcej (czy własnej) kultury w aktywny sposób, to dlaczego mu na to nie pozwolić? Udział w Balu świętych, ciekawej i cieszącej się dużym zainteresowaniem inicjatywie, która w pogodny sposób dotyka tematu śmierci, też przecież temu służy. Tak czy owak, wszystkie te obyczaje służą temu, by uczcić zmarłych, oswoić śmierć. I o tym należy pamiętać.

SONDA W TUCHOLI I W CEKCYNIE

Co sądzisz o halloween? Czy otworzysz drzwi dzieciom, które dziś przyjdą po słodkości? Spytaliśmy osoby w różnym wieku.

Wiktoria – Uważam, że halloween to nie jest święto, które powinno wprowadzać chaos w naszej kulturze. Nie wnosi nic złego, dzieci się dobrze bawią. To okazja do zabawy, tym bardziej nie widzę tu żadnych negatywnych kwestii. W tradycji amerykańskiej istnieje, a jest to naród chrześcijański. Myślę więc, że nikomu nie powinno to wadzić, a tak się niestety dzieje. Sama też kiedyś brałam udział w takich halloweenowych zabawach.

Piotr – Myślę że pozytywny. Jest dużo zabawy. Ludzie mają z tego frajdę. Otworzyłbym dzieciom i na pewno bym dał cukierki, chyba że bym akurat nie miał.

Aleksandra – To nie jest polska tradycja. Nie mam zdania. Ale jeśli dzieci przyszłyby po cukierki to bym otworzyła.

Regina – Dla mnie to niedobry zwyczaj. Mamy dużo innych fajnych świąt i te powinniśmy kultywować – pielęgnować nasze polskie, a nie te z zagranicy. Poza tym dużo ludzi zapomina, że potem jest Wszystkich Świętych i Zaduszki, bo bawią się podczas halloween w jakieś straszenie. A dzieciom w każdym innym dniu dałabym cukierki, ale nie w tym.

Bogdan – Halloween? Złe, złe... Z Ameryki. Jestem zdecydowanie przeciw. A dzieciom nie dałbym cukierka. Sam je zjem, bo lubię.

Ania – Nie mam nic przeciwko halloween, bo każde święto trzeba szanować. Wpuściłabym dzieci do domu, bo kocham dzieci.

Michał – Mnie ten zwyczaj nie przeszkadza, aczkolwiek nie wpisuje się w kulturę polską, ani generalnie europejską, chociaż ma podobno korzenie celtyckie. Nie jestem specjalnym zwolennikiem, ale nie przeszkadza mi. Gdyby dzieci przyszły po cukierki otworzyłbym i podziękował.

Gosia – Uważam że halloween jest bardzo fajnym świętem. To jest jak bal przebierańców. Niekoniecznie musimy się przebierać za straszne postacie.

Jakie jest Twoje zdanie o halloween? Odpowiedz w naszej ankiecie:

Co sądzisz o zwyczaju obchodzenia halloween w Polsce?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

(Maja Kwiatkowska, Agnieszka Sikora, Piotr Paterski)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© tygodnik.pl | Prawa zastrzeżone